Facebook Google+ Twitter

Zapiski z wystawy i filmu o Krzysztofie Kieślowskim, ślady pamięć

Kieślowski był mi dotąd znany z nazwiska, jako sławny polski reżyser, ale jego filmów nie znałem. Przybliżył mi go dopiero dokument Marii Zmarz-Koczanowicz "Still Alive".

 / Fot. .Przyszły reżyser trzy razy zdawał do "Filmówki" w Łodzi, zanim został przyjęty. Z radości stłukł swoje jedyne okulary. Ja tylko raz, w roku 1970 przystąpiłem do egzaminów w Wyższej Szkole Filmowej w Łodzi, i to "doświadczenie życiowe" wystarczyło mi w zupełności. Obserwację życia, kobiet i otoczenia... tego zaszczytu dostąpiłem dopiero w Niemczech, w czasie moich studiów na wydziale ilustracji na HAW w Hamburgu.

Krzysztof Kieślowski nie był zwolennikiem idealizowania Solidarności. W filmie "Still Alive" wypowiadają się o nim ludzie, którzy go znali na co dzień, z bliska. Znakomici reżyserzy i aktorzy polscy i zagraniczni... Za brak idealizowania nowego ruchu politycznego w Polsce "Solidarności", a branie życia takim jakim ono jest - jego ukochaną kamerką - Kieślowski nie był uwielbiany w Polsce.

Z filmu "Still Alive" wynika, że także pomimo jego sławy na Zachodzie Europy, był tam uważany za reżysera przedstawiającego jedynie "treści lokalne". Do czasu aż kobiety wzięły go w obronę i przyczyniły się znacznie do jego sławy w Cann.

W Polsce zaś zaszkodził mu film o portierze, ostatni już z serii "dokumentów filmowych".

Od wielu lat co prawda maluję rysunki aktów żeńskich - i... to jest wszystkim dobrze znane! Moja praca twórcza jednak jest uważana za "lokalną", a przez wielu - w ogóle nie jest uważana za "pracę", a jedynie za "hobby" lub zamiłowanie. Tak więc i tu, poglądy innych ludzi - o nas artystach - są zbieżne, co stwierdzam z nieukrywanym zadowoleniem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Wspaniale by było uczestniczyć, w jakże wspaniałych wydarzeniach kulturalnych, życzymy z całego serca, dalszych zaproszeń .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witaj Isabello! To spotkanie odbyło się w ramach: "Filmland Polen", za które jest odpowiedzialna Pani Grażyna Słomka, a nie z Konsulatu bezpośrednio! Muszę tu powiedzieć, że Pani Słomka, dyr Filmforum zawsze przysyła mi zaproszenia na film polski do kina "Metropolis" w Hamburgu, jeśli takowa projekcja ma miejsce.
Oczywiście że skorzystałem z okazji i podałem Pani Konsul mój adres do korespondencji, zobaczymy Isabello czy naprawdę z niego skorzysta? I czy teraz będę otrzymywał normalnie zaproszenia do Rezydencji Konsula na spotkania polonijne??... Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję udziału w imprezie ... co się stało Andrzeju, że cię zaproszono w te wysokie progi ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.