Pozycja materiału w rankingach:
Od dwóch dekad wojenny czyn żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego odchodzi w niepamięć. Propagandowe wahadło odchyliło się na niekorzystną im stronę.

Artykuły
(113)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.31)
Wiek: 54 | Miejscowość: Kluczbork | Kraj: Polska
O mnie: podobno niegłupi facet ciekawy świata, unikat urodzony w Sopocie (gdzie od 53 lat nie ma już porodówki)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 13.05.2010 12:54
Wojtku, bez pomady. DOBRY ARTYKUŁ! 5*
Henryk Kokot 08.05.2010 21:34
Panie Tadeuszu, Rosjanie długo, zbyt długo czekali na przyznanie się do zbrodni katyńskiej, ale teraz musieli to zrobić. Nie mieli już wyjścia. Katastrofa prezydenckiego samolotu ściągnęła uwagę całego świata. Siłą rzeczy trzeba było wyjaśnić cel tego wyjazdu i w konsekwencji zająć stanowisko w sprawie Katynia. Zgadzam się z Panem, że nie należy oczekiwać przyjaźni ze strony Rosjan, ale moim zdaniem, należy przestać traktować ich jak wrogów, choć oni sami są przekonani, że ta zbrodnia Stalina ma swoje słuszne uzasadnienie polityczne. Taka ilość polskich oficerów pozwoliłaby stworzyć nie jedną, ale kilka armii, które podobnie jak ta Andersa ruszyłyby na hitlerowców z drugiej strony frontu., co z pewnością nie ułatwiłoby Stalinowi zawłaszczenia naszych kresów wschodnich.
Robert Grzeszczyk 07.05.2010 22:49
Przypomniałeś pokręcone polskie drogi. Trzeba nad nimi pochylić głowę i mieć nadzieję że się nie powtórzą.
Tamto piekło zgotowali obcy.
Baczmy byśmy sobie nawzajem nie zgotowali gorszego.
Marta Jenner 07.05.2010 22:28
Bardzo potrzebny artykuł - o tych żołnierzach nie wolno zapominać.
Wojciech Arciszewski 07.05.2010 22:05
p.Tadeuszu, ale to Pana słowa;
"Pan Pospieszalski zrobił program, jak wysokiej klasy fachowiec. W normalnie rozumującym człowieku w takich tragicznych przypadkach rodzą się zwątpienia, podejrzenia a nawet żądza odwetu"
i o to chodziło w komentarzu nt Pospieszalskiego
Tadeusz Śledziewski 07.05.2010 19:23
Szkoda że Pan tylko tyle zrozumiał z mojego komentarza. Jeśli by Pan, chociażby zajawki przeczytał w moich materiałach, to by Pan się przekonał, że z nienawiścią nie mam nic wspólnego. No! Każdy widzi to, co chce u kogoś zobaczyć. Byli tacy, co mnie zarzucali wybielanie ZSRR. Tymczasem ja tylko usiłuję spoglądać na wydarzenia okiem obiektywnego obserwatora. Zapewniam, że nie jestem, tak całkowicie obiektywny, jako że ideałów nie ma i ja do takowego nie pretenduję. Do tego wszystkiego staram się zrozumieć zachowania ludzi, którzy znaleźli się w sytuacji dramatycznej, w sytuacji wywołanej ogromnym nieszczęściem i która przypadkiem zadziałała na korzyść przeciwników politycznych ofiar zaistniałego, tragicznego wydarzenia. Ja nie jestem zwolennikiem teorii, którą głoszą niektórzy mówiąc, że ta tragedia utoruje Polsce drogę do pojednania z Rosją. Mnie się nie podobają drogi, na których giną ludzie, bez względy na to z jakiej są opcji politycznej. Tak samo, jak nie podobają mi się dewastacje grobów żołnierzy Armii Czerwonej, którzy zginęli na szlakach walk z Hitlerowskimi Niemcami.
Wojciech Arciszewski 07.05.2010 14:58
Pozwoli Pan, że nie bede oceniał fachowości p.Pospieszalskiego.
Czy uważa Pan, że każdy przejaw żądzy odwetu i ludzkiej głuopty należy upubliczniać?
na przykład taki ? http://www.tvn24.pl/-1,1655104,0,1,pod-lodzia-istnieje-polania-_-antysemickie-panstwo,wiadomosc.html
Tadeusz Śledziewski 07.05.2010 13:40
I tu Panie Wojciechu rozbiegają się nasze drogi. Pan Pospieszalski zrobił program, jak wysokiej klasy fachowiec. W normalnie rozumującym człowieku w takich tragicznych przypadkach rodzą się zwątpienia, podejrzenia a nawet żądza odwetu. To są naturalne odruchy, takie nieprzemyślane, niezależne od zapewnień stron zainteresowanych. Bo taka jest ludzka natura, nie obarczona oczekiwaniem na korzystne skutki wydarzenia. Wielu mówi, że po tej strasznej tragedii Rosjanie, zachowali się super poprawnie i teraz na pewno uznają błąd, jaki popełnił Stalin dokonując mordu na Polskich Oficerach. Tylko, że niektórzy Polacy znowu mieszają. W tym miejscu proszę wszystkich o powściągliwość w ocenie zachowania Rosjan. Bo dlaczego, niby czekali na przyznanie się do błędu, aż wydarzy się Tragedia Smoleńska? Czemu nie mogli zrobić tego wcześniej. Co stało na przeszkodzie? Czyżby trzeba było złożenia kolejnych ofiar, aby Im się otworzyły oczy i uszy? Jeśli tak, to kto wie, może będą oczekiwać i jeszcze, i jeszcze na następne ofiary, aby okazywać jeszcze większą przychylność do pojednania z Polską. Wciąż powtarzam: nie oczekujmy przyjaźni. Ułóżmy stosunki z Rosją na zasadach dobrosąsiedzkich, a nie przyjacielskich. Bo "Goliat" nigdy nie będzie traktował malucha, jako równego sobie.
BARBARA Romer Kukulska 07.05.2010 08:25
a ja dojrzałam. jak to Wojtek nazwał . po przeczytaniu właśnie paradoksów historii. Mama Moja miała 3 kuzynów [co 5 lat urodzonych] Najstarszy wydostał się z Syberii z Andersem i przeszedł szlak bojowy z orzełkiem w koronie na czapce, środkowy zdążył dopiero na drugi zaciąg czyli już u boku A. Czerwonej. z orzełkiem bez korony na czapce . a 3 najmłodszy był w Polsce w partyzantce. Dla niego wywalczona wolność to wywózka na Syberię. Szukając rodziny w Suwałkach całkiem przypadkiem wkraczająca Armia Cz. zgarnęła go z ulicy do ciężarówki. Miał przy sobie zdjęcie Ojca w mudurze ułańskim. To zdecydowało, że jest wrogiem. Wywieziony został do kopalni węgla w głąb kraju Rad. Wrócił dopiero w 5 lat po wojnie korzystając z amnestii. Ot. polskie drogi.