Facebook Google+ Twitter

Zapomniana Kacapia. Fotoreportaż z Tyraspolu [Zdjęcia]

Zapraszam do obejrzenia mini galerii. Przed Wami Tyraspol, stolica Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej.

1 z 21 Następne zdjęcie
Zdjęcie: "Bojcom Afganistana". Pomnik? Pole chwały? Łąka Pamięci? Jakkolwiek by nie nazywać tego tworu, zajmuje parę hektarów w samym środku Tiraspola. Są figury z brązu, wieczny ogień... Fot.Yan Holtz
"Bojcom Afganistana". Pomnik? Pole chwały? Łąka Pamięci? Jakkolwiek by nie nazywać tego tworu, zajmuje parę hektarów w samym środku Tiraspola. Są figury z brązu, wieczny ogień... Fot.Yan Holtz

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Krysiu, ja też Cię bardzo lubię, tym bardziej, ze przypomniałaś mi języki dawno przeze mnie nie używane i juz prawie zapomniane. No cóż jasno z dyskusji wynika, że słowo o które spór ten się opiera, nie jest słowem polskim ale zapożyczonym, tak jak zresztą wiekszośc naszej współczesnej mowy. Więc praktycznie nie ma znaczenia czy się kończy na „ż” czy na „rz”, tym bardziej, że wymawia się je dokładnie tak samo. Na swoje usprawiedliwienie jedynie mogę dodać, że kiedyś po latach wizytując mój ukochany Kraków, zakupiłem za niebagatelną sumę słownik polsko-angielski na CD i na nim jak byk stoi reportarz. Więc czuję się nieco usprawiedliwiony, że nie tylko ja popełniam omyłki, ale również ludzie piszący słowniki. Ale tak naprawdę nie chodzi o to jakie jest liternictwo reportaży, ale o to co to jest reportaż. W przypadku „Zapomnianej Kacapii” to nie jest reportaż, ale wspominki z przeszłości i to odległej, ale napisanej w czasie teraźniejszym, więc kompletnie mylącym czytelnika, który nie znając realiów, słusznie może uważać, że rzecz się ma obecnie. Dam Ci taki przykład. W drugiej połowie lat dziewięćdziesiatych ubiegłego stulecia pracowałem w Etiopopii. Kiedyś na urlop udałem sie do Krakowa i natknąłem sie na świeże wydanie „Cesarza” Ryszarda Kapuścińskiego. Oczywiście od razu zabrałem się do czytania, ale podziw dla reporterskiego kunsztu Mistrza mieszał się z rzeczywistością przeze mnie w Etiopii obserwowaną. Prawie ćwierć wieku dzieło mojego imiennika było już tylko historią. Zastanawiam się, co by się stało gdybym np napisał reporataż z moich barwnych wspomnień o np łacińskiej dzielnicy Paryżewa, gdzie po raz pierwszy byłem 40 lat temu. A jak bym jeszcze dodał zeskansowne zdjęcia czarno białe.To dopiero mógły by być szok dla czytelnika. Reasumując : reportaż (rz) jakimkolwiek językiem napisany, po pierwsze ma być świeży w czasie, ale również oparty na szerszym tle, a nie sfokustowanym tylko na np negatywnych elementach. Znowu wrócę do przeszłości. Kiedyś jako pracownik naukowy na UJ zarabiałem 15 w porywach 20 dolarów miesięcznie. Kiedy wędrując po Europie, ale nie tylko opowiadałem to ludziom, ci po po prostu mnie nie wierzyli. Musiałem czasem długo im tłumaczyć, że nasza ówczesna rzeczywistość była totalnie różna od ichniejszej, ale to nie znaczy, że my żyliśmy na skraju nędzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawa galeria i ciekawy temat ... to ze fotki analogowe, to nieistotne liczy sie temat. W regulaminie nie napisano ze musza byc cyfrowe. Opisy tez super.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panowie dość:)))
Ryśku, bardzo Cię lubię, ale reportaż pisze się przez "ż" i ortografia polska nie zmieniła się w tym względzie od czasu gdy z Polski wyjechałeś:)
Chociaż reportaż wywodzi się z łacińskiego reportare - donosić, zawiadamiać to samo słowo oznaczające reportaż pochodzi z języka francuskiego reportage. Rzeczowniki zapożyczone z francuskiego zakończone na -age piszemy przez "ż" w języku polskim: miraż, staż, sabotaż, kolportaż...
Swoją drogą to jestem pełna podziwu dla Twojej ładnej polszczyzny po tylu latach nieobecności w kraju.

Na temat jakości zdjęć się nie wypowiadam, bo nie jestem wzrokowcem. Sama nie potrafię robić dobrych zdjęć i chętnie skorzystam z podpowiedzi:) Według mnie zdjęcia służą do ilustrowania tematu. Im są lepsze tym lepiej,ale czasem zamieszczamy te, którymi dysponujemy.

Jeśli chodzi o Mołdawię, to przejeżdżałam tamtędy w 1977 roku pociągiem. mój kolega historyk organizuje wspaniałe wyjazdy na Bukowinę do Rumunii, do Polaków, potomków górników wydobywających sól. Jeździmy zawsze przez Słowację i Węgry, gdyż przejazd przez Ukrainę i Mołdawię jest podobno zbyt "atrakcyjny". Kolega przetestował tę trasę i nie chce tamtędy jeździć z uczniami.

Ja byłam kilka lat temu z Francuzami we Lwowie. W drodze powrotnej, nie dość, że staliśmy wiele godzin na granicy, to jeszcze ukraińscy ochroniarze pobili na naszych oczach pilota naszego autokaru, gdyż śmiał zapytać, dlaczego wepchali się do kolejki (przyjechali kilka godzin po nas).
Myślę, że teraz jest lepiej, ale... Wrażenia Yana odzwierciedlają tamtą rzeczywistość. Przynajmniej tę z przed kilku lat.
Styl jest potoczysty. Dobrze się to czyta:) Zresztą "Le style, c'est l'homme".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiele dziwnych zmian w pisowni języka polskiego zaszło od kiedy kraj ojczysty dawno temu opuściłem ale pmietam,że np jeżeli reporter kończy się na "r" to reportarz powinien tak wygądać tak a nie inaczej...ale ostatnio pisując do W24 zauważyłem, że polska ortografia i gramatyka ulega znacznym zmianom.
Co do moich odczuć, jeżeli chodzi o Pańskie artykuły to opieram się na starym chińskim powiedzeniu, a mianowicie: jeden obraz (fotografia) mówi więcej niż tysiąc słow. Więc jeżli Pan sfingował fotografie (np kiepsko skanując je z widokówek i to starych ), pomijając zupełny brak wyobraźni, a licząc na tani poklask, również taniej publiki, nie może się Pan spodziewać aby Pańskie pseudo-barwne opowieści wzbudzały wiarygodność.
Jeęli pretendujesz Pan do prawdziwego reportera to ucz się np z Ryszarda Kapuścińskiego, ale równiez na forum W24 możeszPan znaleźć wiele artykułow i galerii wartych zobaczenia.
Już na marginesie bardzo niekulturalnie jest wytykanie ludziom ich potknięcia w pisowni czy w wymowie. Pan to robisz zapewne naq codzień.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Andrzej Hajdasz

Wizy formalnie nie istnieją. Jeszcze kilka lat temu wjeżdżało się tam na wizie mołdawskiej ale od kiedy Mołdawia (Mołdowa) zlikwidowała wizy dla obywateli RP, do Naddniestrza wjeżdża się również bez wizy. Inną sprawą jest fakt, że bez "wziatki" raczej trudno tam będzie wjechać. Nazywamy to "nieformalną wizą"

Nie spotkałem się z zakazem fotografowania. Również słyszałem, że nie wolno nigdzie robić zdjęć, ale w czasie mojego pobytu w Naddniestrzu (trzykrotnie), nigdy nie zdarzyło mi się, żeby ktoś zabronił mi fotografowania lub zabrał aparat. Jeżeli takli zakaz istnieje, prawdopodobnie nikt go nie respektuje

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Jotgie

Spoko. Konstruktywna krytyka bez krytykanctwa zawsze sprawia, że można coś zrobić lepiej :-) Dzięki

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Czytelnik Wczoraj i Tomasz Kozłowski

Tak, zdjęcia są robione analogiem. Minolta D300 Nie wiedziałem, że naruszam w ten sposób jakiś regulamin. Następnym razem wyślę cyfrowe

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Ryszard Kosacz
Przykro mi, że Cię obraziłem, Czytelniku.
Tytułem sprostowania : Moje fotki, przesłane w tej galerii, nosiły tytuł "minigaleria z Tiraspola" a nie "Fotoreportaż". Mini - a więc z definicji niekompletne. Nie odpowiadam za Redaktorów i Ich decyzje, jestem tylko debiutantem. Co do zawartości - wrzuciłem dokładnie to, co uważałem za stosowne.

Jeśli chodzi o Twój drugi zarzut - chciałbym wiedzieć, na jakiej podstawie wywnioskowałeś, iż relację pisemną wyssałem z palca ? Z chęcią poddam się weryfikacji.

I jeszcze jedno. Reportaż pisze się prze "ż". "Dziennikarz" powinien jednak o tym wiedzieć.

pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

To parodia fotoreportarzu i obraza dla czytelnika, pisemna relacja też wysana z palca , czyżby pod wpływem tego wspaniałego koniaku?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Czytelnik
  • Czytelnik
  • 02.03.2012 08:51

Od kiedy nie wolno wstawiać zdjęć analogowych?
Zdjęcie ma przecież coś pokazać i analogowe pokazuje, choć faktycznie skanowanie obniża jakość.
Ale czy to jest serwis fotograficzny czy newsowy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.