Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10510 miejsce

Zapomniany "Flirt towarzyski"

W spadku po mamie Wiktorii, oprócz puchowej poduszki i pierzyny, pościeli, obrusów i zasłon, odziedziczyłem pamiętnik, album ze zdjęciami i trzy (jeden zdekompletowany) komplety przedwojennego "Flirtu towarzyskiego".

Karty Oczywiście, najbardziej cenne były przedwojenne zdjęcia w albumie i pamiętnik, w którym mama opisała historię rodziny, ale o tym przy innej okazji. Mama Wiktoria urodziła się w 1919 r., w rok po nadaniu kobietom praw wyborczych przez Naczelnika państwa Józefa Piłsudskiego, dekretem z 28 listopada 1918 r. A życie przed emancypacją było dla kobiet ciężkie i niesprawiedliwe. Kobiety musiały ciężko pracować (np. na roli), zajmować się domem, dziećmi, mężem, (który przejmował i dziedziczył majątek żony) i być mu posłuszną. Kobiety rodziły od 4 – 8 dzieci w krótkich odstępach czasu ("co rok prorok"), jednak średnia przeżywalność potomków wynosiła 2 – 4, ponieważ dzieci chorowały i umierały z braku odpowiednich warunków leczenia.

Podczas I wojny światowej, z powodu braku mężczyzn do pracy, kobiety zostały zmuszone do wykonywania typowo męskich zawodów, jak rzemiosło, przemysł, rolnictwo, handel i w wielu dziedzinach okazały się lepsze, lub nie gorsze od mężczyzn. Z powodu wojny kobiety zaczęły rodzić o połowę mniej dzieci, więc czas poświęcony na wychowanie też się skrócił. Ze względu na pracę zmienił się też ich ubiór, zamiast kilku warstwowych sukni, kobiety zaczęły nosić spodnie i marynarki takie jak mężczyźni.

Od tych zmian już niedaleko do emancypacji i równouprawnienia (zwyciężyła idea dawnych sufrażystek) i kobiety zaczęły otrzymywać prawa od 1919/20 r. Pierwsze równouprawnienie otrzymały kobiety we Francji, później w Szwajcarii, Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemczech itd. Kobiety uzyskały prawa wyborcze, jednak proces uzyskiwania rzeczywistej samodzielności i niezależności (równouprawnienia), rozpoczął się po II wojnie światowej i nabrał tempa w latach 70-tych ubiegłego wieku.

Czy dzisiejsze kobiety, dziewczyny, zdają sobie sprawę z tego, że jeszcze 100 lat temu przyszłego męża wybierałby im ojciec (rodzice), że mąż przejmowałby ich cały majątek i posag (mąż traktował żonę jak część swoich dóbr). Czy przyjęłyby do wiadomości, że bez posagu nie mogłyby zbytnio liczyć na małżeństwo, chyba żeby im się poszczęściło i zamieszkały jako samotne rezydentki i opiekunki dzieci swojego rodzeństwa, lub bogatych krewnych.

W każdym bądź razie, w czasach młodości mamy Wiktorii (przed II wojną światową), małżeństwo nie przypominało już transakcji handlowej, negocjowanej przez rodziców i zakończonych podpisaniem intercyzy zabezpieczającej prawa majątkowe narzeczonych (męża). Młode posażne kobiety, nie były już wystawiane na targu małżeńskim "na rzeź" na balach debiutanckich, by upolować bogatego męża, najlepiej z wyższych sfer.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.