Facebook Google+ Twitter

Zapomniany hit Philipa Kindreda Dicka

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2008-08-19 10:44

Jutro księgarska premiera "Głosów z ulicy", mało znanego smakołyku spod ręki Philipa Kindreda Dicka (1928-1982).

Po 56 latach od chwili, gdy powieść ujrzała światło dzienne, otrzymujemy jej polską wersję. Wielbiciele prozy mistrza mogą być zdumieni, że nim zrewolucjonizował on światową science fiction, napisał zgrabny realistyczny pamflet o Ameryce lat 50., która więźnie w kleszczach konsumpcyjnego stylu życia.

Bohatera powieści, 27-letniego Stuarta Hadley'a, poznajemy, gdy upalnego kalifornijskiego ranka 1952 r. podąża do salonu radiowo-telewizyjnego, gdzie pełni zaszczytną funkcję sprzedawcy. Znudzony wciska obrzydliwie bogatym filistrom luksusowe elektroniczne cacka. Nie trzeba dodawać, że szczerze nienawidzi swojej roboty.

Gdyby nie żona i syn, najchętniej rzuciłby sklep w diabły i ruszył na spotkanie przygody, pisząc awangardową poezję, grając bluesa albo - niczym Mark Twain - przemierzając kraj na dachu pociągu.

I to właśnie nuda popchnie marzącego o artystycznych eksplozjach Stuarta w otchłań buntu. Zacznie się od alkoholu i narkotyków. Potem nasz bohater coraz częściej zacznie zaglądać do domów erotycznych uciech, gdzie seksualnego ukojenia zazna w ramionach nocnych syren.

Nim dojrzy cały ogrom swego upodlenia - będzie już na skraju degrengolady. A środki, które podejmie, aby wrócić na łono społeczeństwa, na nic się zdadzą. O szaleństwo przyprawi go nawet fanatyczna wiara, której odda się z nadzieją na uzdrowienie. Jednak złośliwy Dick nie pozwoli mu tak bezproduktywnie zniknąć z tego świata.

Ostatecznie Stuart jest ważnym trybikiem w wielkiej społecznej machinie, która wytwarza nie tylko dochód narodowy, ale i serwuje obywatelom szczęście i stosowną porcję marzeń.

Zamiast więc wymyślić dla niego jakieś efektowne samobójstwo, Dick poddaje Stuarta Hadley'a błyskawicznemu mentalnemu recyklingowi i wysyła z powrotem do walki o byt. Tym razem nasz bohater, uświadomiony i pełen zapału, zostaje magazynierem w fabryce rur. Wypisując robotnikom kwity na narzędzia, dokona odkupienia.

Cały artykuł przeczytasz na stronach polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

lubię Dicka, może gdzieś spotkam tą książkę. A może Redakcja mi ją wyślę, a ja wysmażę recenzję? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.