Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5758 miejsce

Zapowiedź 12. kolejki La Ligi. Kolejka derbów w Hiszpanii

12. kolejka zapowiada się bardzo ciekawie. Naprzeciw siebie staną znane firmy hiszpańskiego futbolu - Athletic i Barcelona. Ciekawie będzie także na innych boiskach.

 / Fot. PAP/EPAW ramach przypomnienia, zaznaczam iż dwunasta kolejka jest dwunastą tylko z nazwy. Ze względu na strajk na początku sezonu, będzie to dopiero 11. mecz w wykonaniu każdej z drużyn. Tym razem mecze zostaną rozegrane wyłącznie w weekend.

Sobota


Mallorca (14 miejsce) - Sevilla (5); Godz. 18:00:

Kiedy wydawało się że Mallorca łapie odpowiedni rytm gry i przyjście Caparrosa rozwiąże problemy z grą, zespół z Balearów natrafił wpierw na dźwigający się z kryzysu Sporting Gijon, a następnie przyjechał do Barcelony, by dostać solidną lekcję futbolu. Po dwóch porażkach z rzędu, Mallorca nie otrzymuje teraz łatwego zadania - na swym obiekcie w Palma de Mallorca, muszą zatrzymać Sevillę Marcelinho, która na wyjeździe jeszcze nie przegrała.

Sevilla jednak, wyraźnie spuściła z tonu i straciła status ekipy niepokonanej w La Liga w tym sezonie. Po wstydliwej moim zdaniem porażce z Granadą, nastroje mogą być fatalne i jeśli piłkarze z Andaluzji z Mallorcą nie zagrają przynajmniej solidnie, może być ciężko. Nie zdziwiłbym się, gdybyśmy zobaczyli podział punktów w tym meczu, jednak jeśli strategia Sevilli ma polegać na zdobywaniu 3 punktów u siebie, a przynajmniej jednego oczka na wyjazdach, to po ostatniej porażce u siebie, Andaluzyjczycy winni są kibicom przeprosiny, w postaci wygranej na Iberostar Estadio. Warto dodać - pierwszej wygranej na wyjeździe w tym sezonie.

Mallorca, bilans meczów u siebie: 2W, 1R, 2P (W - Wygrana, R - Remis, P - Przegrana)
Sevilla, bilans meczów na wyjeździe: 0W, 4R, 0P

Betis Sevilla (12) - Malaga (6); Godz. 20:00:

To już nie jest forma spadkowa - Betis po prostu jest w kryzysie. Jeśli po 10 rozegranych kolejkach, Betis wygrał 4 spotkania, a sześć przegrał, a weźmie się pod uwagę to, że te 6 przegranych jest z rzędu, nie można nie stwierdzić że to już kryzys. W mini-derbach Andaluzji, Betis mimo że Malaga wcale nie wydaje się być najmocniejsza w tym sezonie, jest chyba na nieco straconej pozycji.

Malaga wciąż nie jest drużyną mocną, tak jak by to sobie życzyli szejkowie inwestujący wielkie miliony w ten klub. Niemniej jednak, drużyna Manuela Pellegriniego, zanotowała ostatnio cenną wygraną z Espanyolem. Pozycja trenera wydaje się być niezagrożona, dlatego zespół może być spokojny, że myśl szkoleniowa prędko się nie zmieni, a to być może zapewni sukcesy w przyszłości. W starciu z Betisem, Malaga powinna wygrać i jeśli nie popełni błędów, to właśnie trzy punkty powędrują do klubu szejków.

Betis Sevilla, bilans meczów u siebie: 2W, 0R, 2P
Malaga, bilans meczów na wyjeździe: 1W, 1R, 3P

Levante (3) - Valencia (4); Godz. 22:00:

Czas Lewantu na szczycie tabeli się skończył, ale i tak klub zapisał piękną kartę w swojej historii. Jeśli gracze byłego już lidera La Liga przypomną sobie jak grali w ostatnich spotkaniach i wymażą z myśli porażkę z Osasuną na wyjeździe, to w spotkaniu z Valencią mogą sprawić Nietoperzom niemało problemów. Warto powiedzieć, że Levante choć nie jest już niepokonane ogólnie, to jednak u siebie, jeszcze nie zaznali smaku porażki. To będzie właśnie główny atut w meczu derbowym regionu Walencji.

A Valencia, ten sławniejszy zespół w mieście o tej samej nazwie, po wygranej w Lidze Mistrzów, ma lekkie problemy kadrowe. Do kontuzjowanego Canalesa, dołączył Ever Banega i Valencia straciła już drugiego kreatywnego pomocnika. Jednak Nietoperze w swym składzie wciąż posiadają dobrych zawodników, a być może pokuszą się o strzelenie jeszcze szybszej bramki niż tą, jaką ostatnio strzelił Jonas w meczu z Bayerem Leverkusen. Jak obliczono, tylko Roy Makaay był swego czasu szybszy. Atak Valencii wyraźnie nabrał tempa w ostatnich dwóch spotkaniach Valencii, dlatego obrona gospodarzy derbów Walencji, będzie miała sporo pracy.

Levante, bilans meczów u siebie: 4W, 0R, 0P
Valencia, bilans meczów na wyjeździe: 2W, 1R, 1P

Niedziela


Real Madryt (1) - Osasuna (8); Godz. 12:00:

"Innowacja" MediaPro, trafiła tym razem na Real Madryt, któremu przyjdzie rozegrać swoje spotkanie o godzinie 12:00. Jako że Real jest liderem, nikt nie powinien negować tego, że na Santiago Bernabeu, to ta drużyna przystąpi do spotkania jako faworyt, jednak, śmiałbym postawić tezę, czy Real jest tak samo silny o 12:00 jak przykładowo o 22:00. Trenerzy wielkich klubów w Hiszpanii, narzekali na rozgrywanie meczów o godz. 12:00. Real ostatnio gra jednak bardzo dobrze i pewnie i zachowuje czyste konto już od kilku spotkań. Na dodatek, swojego 100. gola w barwach tego klubu, strzelił już Ronaldo, który potrzebował na to "zaledwie" 105 meczów. Portugalczyk zatem znów się odblokował i w niedzielę być może rozwiąże kolejny worek z bramkami. W ostatnim meczu w Lyonie, widziałem jednak że Królewscy mieli gorszy dzień pod względem wykańczania swych kontr, które są główną bronią zespołu Mourinho. Nie wieściłbym jednak kryzysu, chyba że podobny scenariusz będzie miał miejsce w niedzielę, a wykorzysta to Osasuna.

Gracze z Nawarry pokonali ostatnio lidera Levante - być może to oznaka, że i z Realem sobie poradzą? W końcu grając z Barceloną, Barcelona na pierwszym miejscu nie była, a Osasuna przegrała wtedy ogromnie wysoko, bo 8:0. Ale to tylko jako ciekawostka. Fakty są takie, że Osasuna jest mocna raczej tylko na swym obiekcie. Na wyjeździe, zespół z Pampeluny nie wygrał jeszcze w tym sezonie i mało wskazuje na to, że drużyna w której swego czasu grał nasz rodak Jan Urban (który Realowi potrafił strzelić 3 bramki - przyp. aut.) pokona rozpędzony Real Madryt, okrzyknięty przez specjalistów IFHHS najlepszą drużyną miesiąca.

Real Madryt, bilans meczów u siebie: 4W, 0R, 0P
Osasuna Pampeluna, bilans meczów na wyjeździe: 0W, 3R, 2P

Granada (19) - Racing Santander (18); Godz. 16:00:

Wbrew pozorom, to może być naprawdę ciekawe spotkanie. W końcu jeśli walczą ze sobą teamy będące w dole tabeli, robią one wszystko, by dźwignąć się jak najprędzej i sprawić że kto inny zajmie ich miejsce w tym niezaszczytnym gronie. Granada sprawiła ostatnio ogromną sensację, wygrywając w ostatnich minutach ze słabo skoncentrowaną Sevillą, zaś Racing, pokonał słabnący zespół Betisu. Który z obu zespołów jest obecnie w formie zwyżkowej? Chyba oba, choć Granadę wzmocnią teraz skrzydłowi, który w meczu z katalońską Barceloną, otrzymali po czerwonym kartoniku. Wygrana któregoś z teamów, przy odpowiednim układzie pozostałych meczów, może ich przesunąć o kilka miejsc w lidze.

Granada, bilans meczów u siebie: 1W, 2R, 2P
Racing, bilans meczów na wyjeździe: 0W, 2R, 3P

Zaragoza (15) - Sporting Gijon (17); Godz. 16:00:

Akurat o 16:00 rozgrywać będą swoje mecze także zespoły, które są niewiele ponad strefą spadkową. Real Saragossa w ostatnim czasie nie potrafi wywalczyć korzystnych rezultatów i notuje porażkę za porażką, spadając w dół i w dół. Sporting z kolei, notuje tendencję zwyżkową i choć kolejkę temu zremisował, lecz zremisował z dobrze znanym w Hiszpanii baskijskim Athletic Bilbao. Tu postawiłbym na przyjezdnych, którzy grają ostatnio lepiej w porównaniu do początku sezonu i znów są w stanie walczyć z innymi jak równy z równym.

Zaragoza, bilans meczów u siebie: 2W, 1R, 2P
Sporting, bilans meczów na wyjeździe: 1W, 0R, 3P

Espanyol (7) - Villarreal (13); Godz. 18:00:

Espanyolowi przerwano ostatnio passę 3 wygranych z rzędu i dokonała tego Malaga, wygrywając 2:1. W zespole z Barcelony szwankuje chyba formacja ofensywna, która w czwartym meczu z rzędu, strzeliła tylko po jednym golu. To za mało by wygrywać dłużej. Pochettino musi wpoić to swoim napastnikom, a najlepszym sprawdzianem jak to napastnicy rozumieją, będzie mecz z Żółtą Łodzią Podwodną.

Villarreal wygrał ostatnie spotkanie ligowe, lecz w Lidze Mistrzów otrzymał ponownie lanie od o wiele lepszego Manchesteru City, dlatego nastroje mogły znów zostać popsute. Zespół z Walencji, który swego czasu potrafił dotrzeć do półfinału LM, okupuje 13. miejsce w tabeli i gdyby nie ostatnia wygrana z Rayo, mogliby być jeszcze niżej. Zespół musi szybko poradzić sobie z brakiem Rossiego, który dawał bardzo dużo Zółtej Łodzi Podwodnej i grać inną formacją, wykorzystując wszystkie zasoby jakie mają na chwilę obecną. Tym bardziej, że na wyjazdach, Villarreal strzelił zaledwie jednego gola, a stracił 10. Juan Carlos Garrido, musi w końcu sobie powiedzieć: "pora to zmienić!"

Espanyol, bilans meczów u siebie: 3W, 0R, 1P
Villarreal, bilans meczów na wyjeździe: 0W, 2R, 3P

Rayo Vallecano (11) - Real Sociedad (16); Godz. 18:00:

Po dobrych spotkaniach Rayo, przyszła porażka z zespołem Villarreal, co może nieco gracy Rayo podłamać, bo Villarreal ma głęboki kryzys kadrowy i strzelecki, dlatego niewykorzystanie tego to był olbrzymi błąd. Rayo mimo tego, radzi sobie w La Liga przyzwoicie i jako debiutant w najwyższej klasie rozgrywkowej, nie można za wiele się obecnie "przyczepić". Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w Realu Sociedad, który nie notuje dobrych wyników, choć szanse na to baskijski zespół zaprzepaścił w spotkaniu z Levante oraz z Realem Madryt, gdzie przy odrobinie szczęścia, mogli z obydwoma zespołami przynajmniej zremisować. Kiepskie wyniki, zaowocowały dopiero 16. lokatą w lidze.

Rayo Vallecano, bilans meczów u siebie: 1W, 1R, 2P
Real SSS, bilans meczów na wyjeździe: 1W, 0R, 4P

Athletic Bilbao (9) - FC Barcelona (2); Godz. 20:00:

Na równi z derbami Walencji będzie to najciekawsze spotkanie 12. kolejki La Liga. Athletic znajduje się wprawdzie o wiele dalej w tabeli od Barcelony, jednak oba teamy grają w Primera Division od początku jej istnienia, a zatem można to nazwać takimi Derbami Północy Hiszpanii, bowiem Kraj Basków wraz z Katalonią, leżą właśnie na północy tego pięknego kraju.

Athletic już długi czas nie zajmuje wysokich lokat w tabeli, jednak to co charakteryzuje ten bogaty w tradycje zespół, to siła, nieustępliwość, a także ogromnie żywiołowa publiczność, co jest unikatem w skali hiszpańskiej, gdzie mecze, ogląda się na stadionach w "trybie piknikowym/teatralnym". To, co zawsze wzbudzało podziw, to fakt, że kibice z San Mames, dopingują do ostatniej sekundy spotkania. Nawet jeśli ich pupile, przegrywają bardzo wysoko. Zespół prowadzony przez Marcelo Bielsę, gra futbol co raz lepszy i od sześciu spotkań, Bilbao jest niepokonane. Będzie to zatem ciężki rywal dla Mistrza Hiszpanii.

Victor Valdes śrubuje swój personalny rekord niewpuszczenia bramki przez kolejne minuty spotkań. Po 878 minutach, przychodzi czas na najcięższy sprawdzian jego możliwości. Spotkanie z Athletic, będzie na pewno owocny w sytuacje nie tylko dla Barcelony, ale też dla gospodarzy, a wtedy dla portero Dumy Katalonii, może być bardzo ciężko o czyste konto w całym spotkaniu. Dla Pepa Guardioli chyba najważniejsze będzie wygrać to spotkanie za wszelką cenę. Nawet, jeśli jego podopieczny miałby w ten sposób od nowa zbierać minuty bez straty gola. Barca jednak rozkręca się ponownie, a do formy wracają podstawowi obrońcy katalońskiego zespołu, odpoczywają specjalnie na to spotkanie takie tuzy jak Xavi, Iniesta i Villa, a po kontuzji Alexisa nie ma już śladu. Na dodatek, Messi znów strzela hurtowo i na tym może się nie skończyć. Choć akurat w przypadku Argentyńczyka, słusznie zauważono że w lidze, gola na wyjeździe jeszcze nie zdobył.

Athletic Bilbao, bilans meczów u siebie: 2W, 2R, 1P
FC Barcelona, bilans meczów na wyjeździe: 2W, 2R, 0P

Getafe (20) - Atletico de Madrid (10); Godz. 22:00:

Wszyscy w środowisku Getafe słusznie zauważyli że "coś dzieję się źle". W końcu zespół z przedmieść Madrytu tak słabego sezonu nie miał od dawna. Dlatego też, zawodnicy tej drużyny spotkali się wspólnie na zebraniu "sztabu kryzysowego" i określili, że najlepszą reakcją na kryzys jaki panuje w Getafe, będzie wygrana w małych derbach Madrytu z Atletico. Mogą się o to pokusić, bowiem na wyjazdach, goście tego spotkania radzą sobie fatalnie.

Atletico wciąż utrzymuje się w środku ligi i przeplata porażki z wygranymi. Przestał zachwycać sprowadzony na ogromne pieniądze Falcao. Na dodatek w ostatnim spotkaniu nie zagrał Reyes, który publicznie zademonstrował co myśli o trenerze Gregorio Manzano, gdy ten zdjął go wcześniej podczas meczu z Athletic. Teraz, skrzydłowy madryckiego klubu nie trenuje ze względu na grypę i nie wiadomo czy zagra w niedzielę z czerwoną latarnią ligi.

Getafe, bilans meczów u siebie: 1W, 3R, 1P
Atletico, bilans meczów na wyjeździe: 0W, 1R, 3P

Nie zabraknie podsumowań meczów, na które zapraszam w weekend.



Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.