Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

40216 miejsce

Zapowiedź 20. kolejki Orange Ekstraklasy

Jedynie sześć spotkań odbędzie się w 20. kolejce Orange Ekstraklasy. Na brak silnych wrażeń nikt nie powinien jednak narzekać. W pierwszym szlagierze rękawice już dziś skrzyżują BOT GKS Bełchatów i Zagłębie Lubin. Pozostałe mecze w sobotę.

BOT GKS Bełchatów - Zagłębie Lubin: 5 kwietnia, 20.00




Wielki Czwartek. Podczas gdy Kościół katolicki wspominać będzie Ostatnią Wieczerzę, przy ul. Sportowej w Bełchatowie kibiców czeka prawdziwa piłkarska uczta. Głodni emocji fani już wykupili komplet wejściówek na dzisiejszy pojedynek. Pełny stadion nikogo jednak nie może dziwić, gdy w meczu na szczycie wicelider podejmuje lidera Orange Ekstraklasy. Spotkanie GKS-u z Zagłębiem już określane jest mianem przedwczesnego starcia o tytuł mistrzowski, a ranga arcyważnej konfrontacji z pewnością elektryzuje całą futbolową Polskę.

Gospodarze oblani zostali kubłem zimnej wody w Wodzisławiu, gdzie ulegli uwięzionej w dole tabeli Odrze. I choć na boisku od pierwszych minut zabrakło takich asów w talii Oresta Lenczyka, jak Łukasz Garguła czy Tomasz Jarzębowski, to porażka 0:1 była nieoczekiwanym hamulcem ręcznym dla rozpędzonego ekspresu BOT. Co więcej, sobotnia klęska kosztowała bełchatowian utratę fotela lidera ligi na rzecz... Zagłębia. "Miedziani" kontynuują zwycięski marsz przez rundę wiosenną, po czterech pojedynkach mając na koncie komplet dwunastu punktów, forma drużyny Czesława Michniewicza przekracza nawet najśmielsze oczekiwania kibiców.

Dodatkowego smaku czwartkowemu wieczorowi dodaje bezpośrednia konfrontacja rozgrywających obu ekip: Łukasza Garguły (GKS) i Macieja Iwańskiego (Zagłębie). Pierwszy już stanowi o sile reprezentacji Polski, drugi do bram kadry dopiero puka. Obaj są nie tylko czołowymi postaciami w klubach, lecz także chyba najlepszymi piłkarzami, biegającymi dziś po boiskach Orange Ekstraklasy. Próżno porównywać dokonania i liczby w statystykach obu pomocników, niech zatem o wyższości, choćby tej chwilowej, Garguły nad Iwańskim czy Iwańskiego nad Gargułą zdecyduje dzisiejsze skrzyżowanie rękawic w Bełchatowie.

Trener Orest Lenczyk najprawdopodobniej zdecyduje się na kilka zmian w wyjściowej jedenastce w porównaniu z przegranym meczem z Odrą. Do zespołu wrócą Garguła, Jarzębowski i Grzegorz Fonfara, zaś na ławce rezerwowych zasiądą zapewne Jacek Popek, Bartosz Hinc i Mariusz Ujek. Szansę debiutu w barwach GKS-u w ekstraklasie otrzymać może Paweł Magdoń.

Nie należy się natomiast spodziewać wielkich roszad w składzie gości. Od pierwszych minut na plac gry wybiec może Andrzej Szczypkowski.

Przypuszczalne składy:

GKS: Lech - Fonfara, Cecot, Pietrasiak (Magdoń), Kowalczyk - Wróbel, Jarzębowski, Strąk, Garguła - Boguski, Nowak

Zagłębie: Vaclavik - G. Bartczak, Arboleda, Stasiak, Grzybowski - Łobodziński, Szczypkowski, M. Bartczak, Iwański, Piszczek - Chałbiński

Mój typ: 1

Korona Kielce - Pogoń Szczecin: 7 kwietnia, 16:00




Piłkarze nie mają łatwego życia. Święcenie wielkanocnych pokarmów szybko zamienić będą musieli na zieloną murawę i w sobotnie popołudnie oraz wieczór rozgrywać pozostałe mecze 20. kolejki ekstraklasy. W Kielcach miejscowa Korona podejmie Pogoń Szczecin. Brazylijski cyrk Antoniego Ptaka, jak często określany jest zespół z Pomorza, na dobre zatonął już w głupocie ze wszystkich stron krytykowanego właściciela. Absurdalność postępowania podłódzkiego biznesmena potwierdza każdy kolejny pojedynek szczecinian. Ostatnia porażka z zamykającą tabelę Wisłą Płock jeszcze bardziej przybliżyła wizję spadku klubu z pierwszej ligi. W chwili obecnej Pogoń zajmuje piętnastą lokatę, choć przewaga nad "Nafciarzami" stopniała do jednego punktu. Wydaje się, że nadziei na korzystny rezultat "Portowcy" nie będą mogli mieć także w sobotę. Mistrz elegancji i efektowności w tworzeniu akcji ofensywnych - Kolporter - tylko przez olbrzymiego pecha i własną nieskuteczność nie pokonał przed tygodniem Wisły Kraków. O komplet oczek w potyczce z Pogonią będzie podopiecznym Ryszarda Wieczorka dużo łatwiej. Korona ciągle nie rezygnuje z walki o dogonienie przodujących w tabeli rywali i ma ochotę na końcowy triumf w rozgrywkach.


Z występu przeciwko Pogoni kontuzje wyeliminowały Sławomira Rutkę, Przemysława Cichonia i Pawła Sobolewskiego.

W szeregach szczecinian za czerwoną kartkę pauzuje Felipe.

Przypuszczalne składy:


Korona: Mielcarz - Kuś, Szyndrowski, Hernani, Bednarek - Bonin, Golański, Zganiacz, Sasin (Kaczmarek) - Robak (Kowalczyk), Gajtkowski

Pogoń: Majdan - Celeban, Julcimar, Octavio, Diego - Lilo, Amaral, Tinga (Campos), Grosicki - Edi, Elton

Mój typ: 1


Górnik Zabrze - Legia Warszawa: 7 kwietnia, 16.00




Coraz gorzej na boiskach Orange Ekstraklasy spisują się zawodnicy Górnika Zabrze. Nawet zmiana trenera nie poprawiła kiepskich wyników klubu, który powoli musi zacząć drżeć o utrzymanie. Marek Motyka nie zdołał odmienić oblicza drużyny, najpierw przegrywając przed własną publicznością z Górnikiem Łęczna, a przed tygodniem polegając także w Łodzi. W meczu z Widzewem zabrzanie nie potrafili utrzymać prowadzenia i w rezultacie nie wywieźli z miasta włókniarzy choćby punktu. Pierwsze zwycięstwo w rundzie wiosennej odnieśli natomiast legioniści. Podopieczni Dariusza Wdowczyka pokonali u siebie ŁKS, choć stylem gry nadal przypominają jedynie cień zespołu sprzed kilkunastu miesięcy. Jeśli warszawianie nie chcą na dobre pozbyć się marzeń o obronie tytułu Mistrza Polski, to w sobotę Górnika ograć zwyczajnie muszą. Mecz ten będzie setną ligową konfrontacją obu klubów. Kto lepiej uczci jubileusz?


W barwach Legii zabraknie leczącego uraz Bartłomieja Grzelaka. Do dyspozycji trenera będą już natomiast Grzegorz Bronowicki, Marcin Burkhardt, Sebastian Szałachowski i Miroslav Radović.

W Górniku nie trenowali ostatnio Tomasz Prasnal, Tomasz Łuczywek i Marcin Kuźba.

Przypuszczalne składy:

Górnik: Sławik - Radler, Jarczyk, Paszulewicz, Bednarz - Seweryn, Białek, Prokop, Madejski - Andraszak, Moskal

Legia: Fabiański - Szala, Choto, Hugo, Edson - Radović, Surma, Smoliński, Kiełbowicz (Roger) - Janczyk, Włodarczyk

Mój typ: x2

ŁKS Łódź - Odra Wodzisław: 7 kwietnia, 16.00




Po udanym rozpoczęciu rundy rewanżowej wygranymi z Pogonią Szczecin i Górnikiem Łęczna, w kolejnych dwóch spotkaniach ełkaesiacy zdobyli tylko punkt. Remis w derbach Łodzi i porażka w Warszawie z pewnością ostudziły nieco zapały drużyny. Okazję do rehabilitacji przed własnymi kibicami podopieczni Marka Chojnackiego będą mieli już w sobotę, gdy zmierzą się z trzynastym zespołem ekstraklasy - Odrą Wodzisław. Uskrzydleni zaskakującym zwycięstwem nad GKS-em Bełchatów zawodnicy Jacka Zielińskiego nie jadą jednak na ścięcie. Goście wykorzystać mogą trwający zastój łodzian i pokusić się o zdobycie choćby jednego, lecz jakże cennego "oczka".

W Odrze za czerwoną kartkę pauzuje Sławomir Szary.

Przypuszczalne składy:

ŁKS: Wyparło – Ceric, Kłos, Hajto, Marciniak – Madej, Wilk, Kizys, Opsenica – Arifović, Cieśliński

Odra: Skaba – Kokoszka, Dudek, Dymkowski, Kowalczyk – Woś, Malinowski, Nowacki, Radzewicz – Wróbel, Grzegorzewski

Mój typ: 1

Groclin Dyskobolia Grodzisk Wlkp. - Cracovia Kraków: 7 kwietnia, 16.00




W Grodzisku Wielkopolskim Groclin zmierzy się z Cracovią, która kilka dni temu rozgromiła na własnym boisku Lecha Poznań 3:0. Rozmiary wygranej "Pasów" mogą być sporym zaskoczeniem, a styl gry zespołu wielką radością dla kibiców klubu. Przy ul. Kałuży podopieczni Stefana Majewskiego pokazali swoje najmocniejsze strony i zapewne będą chcieli to powtórzyć w sobotnim pojedynku. Gracze Dyskobolii mają za sobą natomiast porażkę w Lubinie z miejscowym Zagłębiem. Trudno doszukać się wielu pozytywów w postawie zawodników Macieja Skorży. Mecz z Cracovią może być jedną z ostatnich szans na odzyskanie szacunku w oczach stęsknionych za sukcesami fanów oraz ewentualnym testem cierpliwości prezesa Zbigniewa Drzymały.

Przypuszczalne składy:

Groclin: Ptak - Mynar, Kozioł, Lacić, Lazarevski - Piechniak, Świerczewski, Sokołowski, Goliński, Lato - Sikora

Cracovia: Cabaj - Wacek, Skrzyński, Radwański - Pawlusiński, Kłus, Wiśniewski, Giza, Nowak - Bojarski, Moskała (Bania)

Mój typ: x2

Wisła Kraków - Lech Poznań: 7 kwietnia, 18.30




Pogrążona w kryzysie formy Wisła w pierwszym z czekającej ją serii meczów "ostatniej szansy" zmierzy się pod Wawelem z Lechem Poznań. "Biała Gwiazda" w obliczu bezsilności poszczególnych formacji i strzeleckiej niemocy chwytać się musi przysłowiowej brzytwy. Po trzech remisach z rzędu trener Adam Nawałka zapewne głowi się, jak przerwać fatalną passę i zwycięstwem nad poznaniakami rozpocząć desperacki pościg za czołówką tabeli. Zadanie może okazać się nie tak trudne, zwłaszcza że "Kolejorz" czuje jeszcze gorycz porażki
0:3 z innym zespołem z grodu Kraka - Cracovią. Drużyna Franciszka Smudy zaprezentowała się z jak najgorszej strony, a kibice Lecha z niecierpliwością czekają na przełożenie aspiracji i wielkości klubu na korzystne wyniki. Po odpadnięciu z rozgrywek Pucharu Polski w Poznaniu bieżący sezon już uznać muszą za stracony, lecz dodatkowa niska pozycja w Orange Ekstraklasie może być gwoździem do trumny charyzmatycznego Smudy. Wisła natomiast ratować się będzie musiała na oczach własnych kibiców, których zadowoli tylko komplet punktów przy ul. Reymonta.

Przeciwko Lechowi z całą pewnością nie zagrają Mauro Cantoro, Marek Zieńczuk, Michael Thwaite i Mariusz Pawełek. Pod znakiem zapytania wciąż stoi występ Nikoli Mijailovicia.

W barwach "Kolejorza" uraz nadal leczy Henry Quinteros.

Przypuszczalne składy:

Wisła: Dolha - Baszczyński, Głowacki, Kokoszka, Mijailović (Stolarczyk) - Błaszczykowski, Sobolewski, Dudka, Gołoś (Piotr Brożek) - Paulista (Penksa), Paweł Brożek

Lech: Kotorowski - Kikut, Tanevski, Bosacki, Wojtkowiak - Zakrzewski, Murawski, Injac, Wilk - Reiss, Pitry

Mój typ: 1x




Z powodu zawieszenia w rozgrywkach Arki Gdynia i Górnika Łęczna nie odbędą się następujące mecze:
Wisła Płock - Górnik Łęczna
Arka Gdynia - Widzew Łódź

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

nie mam ... ale radzę sobie inaczej;P odezwę się na gadu;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek masz Canal+?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ależ hit dzisiaj nas czeka. Już nie mogę się doczekac pierwszego gwizdka. A to jeszcze całe 20 minut pozostało. A ja stawiam na gości. Maciej Iwański. Ach, to chyba z sentymentu. Wszak z Jaworzna jestem. A tam przecież kopał długo w naszej Szczakowiance;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.