Facebook Google+ Twitter

Zapowiedź 3. kolejki Orange Ekstraklasy

Pojedynki Korony Kielce z Wisłą Kraków i GKS Bełchatów z Zagłębiem Lubin to najciekawiej zapowiadające się spotkania 3. kolejki Orange Ekstraklasy. Oto przegląd sytuacji w klubach i przewidywania przed najbliższym weekendem na polskich boiskach ligowych.

Zawodnik Ruchu Pavol Balaz (z lewej) walczy o piłkę z Pawłem Wojciechowskim z Cracovii Kraków. Słowacki pomocnik dziś raczej nie zagra, ale to "Niebiescy" są faworytem spotkania z Zagłębiem Sosnowiec / Fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Ruch Chorzów - Zagłębie Sosnowiec: 10 sierpnia, 19.00


Trzecią kolejkę ligowych zmagań zainauguruje pojedynek beniaminków w Chorzowie, gdzie miejscowy Ruch podejmie Zagłębie Sosnowiec. Będzie to pierwszy mecz "Niebieskich" przed własną publicznością w tym sezonie i...trzecie wyjazdowe spotkanie sosnowiczan. Minionych tygodni goście nie mogą jednak wspominać w jasnych barwach. Po porażkach w Poznaniu i Wodzisławiu i tak pewni degradacji (kara za działania korupcyjne, wejdzie w życie po zakończeniu rozgrywek - przyp. red.) podopieczni Jerzego Kowalika zamykają tabelę Orange Ekstraklasy i w derbach Śląska walczyć muszą o polepszenie dorobku punktowego. Faworytem piątkowej potyczki przy ul. Cichej są jednak gospodarze. Ruch udanie zaakcentował swój powrót do elity wysokim zwycięstwem nad Groclinem Grodzisk Wielkopolski i nawet niedawna przegrana z Cracovią nie mogła zmącić dobrych nastrojów w klubie. Dodatkowym atutem chorzowian będzie doping kibiców, choć ci na internetowych forach dość żywiołowo zdążyli już wyrazić swoje niezadowolenie ze znacznej podwyżki cen biletów. Również statystyki dotychczasowych konfrontacji obu zespołów wypadają na korzyść "Niebieskich", którzy triumfowali 31 razy, przy 21 remisach i takiej samej ilości wygranych Zagłębia.

Trener Ruchu, Duszan Radolsky nie będzie mógł skorzystać z usług Remigiusza Jezierskiego, który w meczu z Cracovią doznał groźnej kontuzji barku i będzie pauzował przez najbliższe kilka tygodni. Na boisku zabraknie również najprawdopodobniej Pavola Balaza.
Przewidywane składy:
Ruch: Mioduszewski - Nykiel, Baran, Adamski, Osiński - Grzyb, Bonk, Pulkowski, Janoszka - Mikulenas, Fabus
Zagłębie: Gąsiński - Kłoda, Hosić, Kaliciak, Ciesielski - Piątkowski, Berliński, Beresztajn, Arżem, Paczkowski - Kmiecik

Wisła Kraków - Kolporter Korona Kielce: 10 sierpnia, 20.00


Sympatycy Korony Kielce szczególnie liczą na skuteczność Ediego Andradiny (z lewej). / Fot. PAP/Piotr PolakOd potyczek z rywalami z górnej półki rozpoczyna ligowe rozgrywki w tym sezonie Wisła Kraków. Kilka dni temu "Biała Gwiazda" pokonała w Lubinie mistrza Polski, pokazując się z bardzo dobrej strony. Teraz podopiecznych Macieja Skorży czeka spotkanie z innym zespołem aspirującym do walki o najwyższe cele, Koroną Kielce. Po wygranej z Zagłębiem apetyty krakowskich kibiców znacznie wzrosły i nikt nie dopuszcza do siebie myśli o stracie punktów w starciu z Kolporterem. Goście nie jadą jednak pod Wawel gotowi na pożarcie przez wiślackiego smoka. Zwłaszcza ostatni, zwycięski pojedynek z Lechem Poznań pokazał, że kompromitująca porażka w Bełchatowie w pierwszej kolejce była jednorazowym zachwianiem formy drużyny Jacka Zielińskiego. Kielczanie liczą szczególnie na bohatera meczu z "Kolejorzem", Ediego Andradinę, który w złocisto-krwistych barwach wreszcie ma szansę powalczyć o tytuł króla strzelców. W piątkowy wieczór Brazylijczyka będzie starał się powstrzymać jego rodak, wciąż uważany za jednego z najlepszych obrońców ligi Cleber. Ponadto na polskie stadiony w wielkim stylu wracają Kamil Kosowski i Andrzej Niedzielan, a dobrą dyspozycję strzelecką odzyskuje Paweł Brożek, czego zapowiedzią był niedawny gol 25-letniego napastnika w Lubinie. Siła rażenia Wisły przedstawia się więc imponująco i wydaje się, że to właśnie gospodarze są faworytem hitu trzeciej kolejki Orange Ekstraklasy.

Jedynym osłabieniem kielczan będzie brak kontuzjowanego Krzysztofa Gajtkowskiego. Zarząd Kolportera zdecydował o przywróceniu do gry zawieszonego przed tygodniem Marcina Drzymonta, który oskarżany był przez działaczy Zagłębia Sosnowiec o udział w aferze korupcyjnej. "Biała Gwiazda" zagra w najmocniejszym zestawieniu.
Przewidywane składy:
Wisła: Pawełek - Baszczyński, Cleber, Głowacki, Dudka - Kosowski, Sobolewski (Jirsak), Cantoro, Zieńczuk - Niedzielan, Paweł Brożek
Korona: Mielcarz - Kuś, Celeban, Hernani, Bednarek - Sasin (Bonin), Świerczewski, Nowak, Sobolewski - Edi, Kowalczyk

Jagiellonia Białystok - ŁKS Łódź: 11 sierpnia, 16.00


Trzeci z rzędu mecz Jagiellonii na własnym boisku. Gracze z Białegostoku udanie zaprezentowali się jednak tylko w pierwszym spotkaniu z Polonią Bytom. Kilka dni później w fatalnym stylu przegrali bowiem z Groclinem 1:3, lejąc kubeł zimnej wody na spragnione kolejnego sukcesu głowy kibiców. W sobotnie popołudnie podopieczni Artura Płatka podejmą ŁKS i apetyty przy ul. Słonecznej znów będą ogromne. Łodzianie nie zdołali odnieść jeszcze w tym sezonie zwycięstwa, choć w zakończonych remisem potyczkach z Odrą Wodzisław i Polonią Bytom to piłkarze Wojciecha Boreckiego byli stroną przeważającą. Niedosyt wygranej zaspokoić będą
się starali w starciu z nierówno grającą "Jagą", a przy zbliżonych możliwościach obu drużyn wynik jutrzejszego pojedynku pozostaje sprawą trudną do odgadnięcia.

W zespole gości urazy nadal leczą Arkadiusz Mysona, Zdzisław Leszczyński, Miroslav Opsenica, Tomasz Rączka i Adam Cieśliński.
Przewidywane składy:
Jagiellonia: Banaszyński - Łatka, Nawotczyński, Kałużny, Wasiluk - Dzienis, Markiewicz, Kwiek (Sołdecki), Jarecki - Sobociński, Sotirović (Truszkowski)
ŁKS: Wyparło - Łakomy, Kłos, Cerić, Woźniczka - Sikora, Trałka, Dąbrowski, Szczot - Madej, Arifović

Widzewiak Piotr Kuklis w pojedynku z lechitą Rafałem Murawskim / Fot. fot. Express Ilustrowany

Odra Wodzisław - Widzew Łódź: 11 sierpnia, 19.00


Kibice mają jeszcze w pamięci poprzedni mecz Odry z Widzewem w Wodzisławiu. W rundzie jesiennej poprzedniego sezonu gospodarze pokonali na własnym boisku łodzian 3:0, a efektownym hat-trickiem popisał się Marcin Chmiest. Dziś Chmiesta w Odrze już nie ma, a pozostali napastnicy zespołu również nie imponują skutecznością. Całkowitym rozczarowaniem jest jak dotychczas postawa Jakuba Grzegorzewskiego i sprowadzonego z...Widzewa Arkadiusza Aleksandra. Temu ostatniemu niezwykle zależeć będzie na udanym występie przeciwko swojemu byłemu klubowi. - Nie ukrywam, że na to spotkanie szczególnie się mobilizuję - mówi 27-letni zawodnik. Głównymi bohaterami ekipy ze Śląska są w minionych tygodniach gracze rezerwowi. Tak w pojedynku z ŁKS, jak i Zagłębiem Sosnowiec o przydziale punktowym zespołu Mariusza Kurasa decydowali indywidualnymi akcjami piłkarze wprowadzeni na boisko dopiero po przerwie. Czy ta prawidłowość powierdzi się również w sobotni wieczór? Łodzianie nie jadą jednak do Wodzisławia jedynie z zamiarem obserwowania ofensywnych akcji rywali. Podopieczni Michała Probierza będą chcieli za wszelką cenę przerwać fatalną serię siedmiu ligowych potyczek bez zwycięstwa. Przed tygodniem Widzew zremisował na własnym boisku z wicemistrzem Polski, PGE GKS Bełchatów, przez większą część spotkania będąc stroną przeważającą. Nie dziwi więc, że to właśnie z meczem z Odrą "czerwono-biało-czerwoni" wiążą olbrzymie nadzieje na długo wyczekiwaną wygraną w Orange Ekstraklasie.

W szeregach gości zabraknąć może narzekających na urazy czołowych graczy: Josepha Dayo Oshadogana, Stefano Napoleoniego i Sashy Bogunovicia. Pierwsi dwaj wznowili już jednak treningi i najprawdopodobniej zagrają w Wodzisławiu. Pod największym znakiem zapytania stoi występ Serba, który z powodu kontuzji z trybun oglądał również ostatnie spotkanie z GKS.
Przewidywane składy:
Odra: Pilarz - Kokoszka, Kowalczyk, Jakosz, Szary - Woś, Malinowski, Nowacki, Iwan, Biskup (Seweryn) - Grzegorzewski
Widzew: Fabiniak - Kłos, Ukah, Oshadogan, Broź - Budka, Juszkiewicz, Kuklis, Jarmuż (Lisowski) - Napoleoni, Douglas (Sokalski)

Lech Poznań - Górnik Zabrze: 11 sierpnia, 19.00


Poznańscy kibice liczą na powracającego do składu Lecha Piotra Reissa / Fot. Fot. Andrzej Szozda/Gazeta PoznańskaNie ulega wątpliwości, że Lech to zespół zdecydowanie lepiej prezentujący się w meczach rozgrywanych przed własną publicznością. Na inaugurację ligowych rozgrywek poznaniacy w efektownym stylu pokonali przy ul. Bułgarskiej Zagłębie Sosnowiec 4:2, potwierdzając swe olbrzymie aspiracje do walki o czołowe lokaty w tym sezonie. Tydzień później nie było już tak dobrze. "Kolejorz" po kiepskiej postawie uległ w Kielcach Kolporterowi Koronie, a kibice przypomnieli sobie o znanej z poprzednich lat nierównej formie swoich ulubieńców. Podążając zgodnie z taką analogią, sobota powinna być dla Poznania dniem szczęśliwym. Lech na własnym stadionie podejmuje bowiem Górnika Zabrze i jest zdecydowanym faworytem tego pojedynku. Piłkarze ze Śląska mają jeszcze w pamięci bolesną porażkę 0:3 z Legią Warszawa, a misja odbudowy potęgi zabrzańskiego klubu zainaugurowana została boiskowym falstartem. Podopieczni Ryszarda Wieczorka nie pokazali nic, co mogłoby potwierdzić, że w najbliższych miesiącach bić się będą o coś więcej niż utrzymanie w ekstraklasie, a poprawa wizerunku zespołu w starciu z Lechem będzie zadaniem niezwykle trudnym.

Dużym wzmocnieniem gospodarzy będzie powrót do składu leczącego ostatnio kontuzję Piotra Reissa. Być może szansę debiutu w barwach "Kolejorza" otrzyma w sobotę rumuński bramkarz, Emilian Dolha. W czwartkowym treningu udziału nie wziął Przemysław Pitry, lecz jego występ przeciwko Górnikowi nie wydaje się być zagrożony. Półroczna przerwa w grze czeka natomiast obrońcę Bartosza Bosackiego.
Przewidywane składy:
Lech: Dolha (Kotorowski) - Kikut, Tanevski, Dymkowski, Wilk (Djordjević) - Scherfchen, Murawski - Zając, Quinteros, Pitry (Wilk) - Reiss
Górnik: Laskowski - Jarczyk, Hajto, Pawelec, Papeckys - Kiżys, Danch (Gołoś), Brzęczek, Gołoś (Madejski) - Zahorski, Gierczak

Polonia Bytom - Cracovia Kraków: 11 sierpnia, 19.00


Niedawne pojedynki z Jagiellonią i ŁKS potwierdziły nakreślony wcześniej cel Polonii w pierwszym sezonie po powrocie do ekstraklasy. Walka o uniknięcie spadku do drugiej ligi wydaje się być optimum możliwości bytomskiego beniaminka, który w każdym meczu drżeć będzie musiał o jakąkolwiek zdobycz punktową. Mimo pełnienia po raz pierwszy w obecnych rozgrywkach honorów gospodarza (choć w rzeczywistości zespół występować będzie na stadionie Ruchu Chorzów), zawodnicy Dariusza Fornalaka nie są przed spotkaniem z Cracovią stawiani w świetle faworytów. Co więcej, to krakowianie jadą na Śląsk z jasnym planem zdobycia kompletu punktów. Zważając na możliwości obu drużyn, plan ten powinien zostać dość łatwo wykonany, choć na weryfikację przedmeczowych prognoz kibicom przyjdzie jeszcze poczekać.
Przewidywane składy:
Polonia: Żmija - Sojka, Jurczyk, Sosna, Marcinkowski - Wolański, Grzyb, Trzeciak (Owczarek), Radzewicz - Podstawek, Mężyk
Cracovia: Cabaj - Wojciechowski, Skrzyński, Radwański - Pawlusiński, Kłus, Baran, Nowak, Szwajdych (Bojarski) - Moskała, Witkowski

Czy napastnik GKS, Carlo Costly będzie miał powody do radości w sobotnim spotkaniu z Zagłębiem Lubin? / Fot. PAP/Grzegorz Michałowski

PGE GKS Bełchatów - Zagłębie Lubin: 11 sierpnia, 20.00


Kiedy na boisku spotykają się wicemistrz i mistrz Polski, dwa najlepsze kluby poprzedniego sezonu, zapowiadanie tej konfrontacji w kategoriach hitu kolejki nie może dziwić. Sobotni mecz nie będzie jednak pierwszą potyczką obu zespołów po wakacyjnej przerwie. Kilka tygodni temu GKS i Zagłębie rywalizowały bowiem o Superpuchar Polski, który ostatecznie padł łupem piłkarzy z Lubina. Nie oznacza to jednak, że "Miedziowi" jadą do Bełchatowa w roli faworyta. Podopieczni Czesława Michniewicza mają za sobą trudy pojedynku w Lidze Mistrzów ze Steauą Bukareszt i nie wiadomo, czy na czas zdążą zregenerować siły przed szlagierem trzeciej serii ligowych zmagań. Z drugiej strony bełchatowianie nijak nie przypominają w ostatnim czasie ekipy sprzed kilku miesięcy, a słaba gra w meczach z Ameri Tbilisi i Widzewem Łódź musiała mocno stonować nastroje w drużynie Oresta Lenczyka. Obie strony przystąpią więc do elektryzującego kibiców w całym kraju spotkania niezwykle zmotywowane, co pozwala snuć nadzieje na kolejne ciekawe i emocjonujące widowisko w wykonaniu bohaterów ostatnich rozgrywek.

W GKS treningi wznowił już Łukasz Garguła, jednak ich występ w sobotni wieczór jest bardzo mało prawdopodobny. Z powodu urazu nadal pauzuje natomiast Dariusz Pietrasiak. Trener Michniewicz nie będzie mógł skorzystać z usług kontuzjowanego Piotra Włodarczyka, którego czeka kilkudniowa przerwa w ćwiczeniach. Do pełni zdrowia wraca Andre Nunes, choć gra Brazylijczyka już od pierwszych minut pozostaje znakiem zapytania.
Przewidywane składy:
GKS: Sapela - Herrera, Cecot, Stolarczyk, Kowalczyk - Wróbel, Jarzębowski, Strąk, Rachwał, Popek - Nowak
Zagłębie: Vaclavik - G. Bartczak, Arboleda, Stasiak, Gomes - Łobodziński, M. Bartczak, Iwański, Goliński, Kolendowicz - Chałbiński (Nunes)

Legia nie wygrała z Groclinem na własnym stadionie od siedmiu lat. Czy w niedzielę zdoła przerwać tą passę? / Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Legia Warszawa - Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski: 12 sierpnia, 19.15


W meczu zamykającym trzecią kolejkę Orange Ekstraklasy lider tabeli, Legia Warszawa zmierzy się na własnym boisku z Groclinem. Dotychczasowe dokonania obu zespołów kazałyby traktować gospodarzy jako faworytów niedzielnego pojedynku. Pewne wygrane z Cracovią i Górnikiem Zabrze, a przede wszystkim bardzo dobra gra piłkarzy Jana Urbana dobitnie podkreślają ambicje i możliwości "Wojskowych". Dyskobolia zwykła jednak w stolicy prezentować się nadzwyczaj udanie. Grodziszczanie nie przegrali przy ul. Łazienkowskiej od...siedmiu lat i jest to osiągnięcie, jakim nie może poszczycić się żaden inny polski klub. - Przyszedł najwyższy czas, żeby położyć kres tej słabej serii - zapowiada na oficjalnej stronie Legii Miroslav Radović. - Koncentrujemy się na meczu z Dyskobolią, bo pamiętamy, że dawno nie wygraliśmy z nimi na własnym stadionie - wtóruje mu kapitan stołecznych, Aleksandar Vuković. I istotnie można śmiało przypuszczać, że drużynę Urbana stać będzie na przełamanie niechlubnej passy i wywalczenie w starciu z nierówno grającym Groclinem kompletu punktów.

Jedynym brakiem w Legii będzie absencja pauzującego Dicksona Choto. Do wyjściowej jedenastki gości powrócą natomiast najprawdopodobniej leczący ostatnio zatrucie pokarmowe Bartosz Telichowski, Igor Kozioł, Radosław Majewski i Adrian Sikora.
Przewidywane składy:
Legia: Mucha - Bronowicki, Szala, Ventura, Wawrzyniak - Radović, Vuković, Roger, Edson - Grzelak, Chinyama
Groclin: Przyrowski - Lazarevski, Mynar, Kozioł, Telichowski - Piechniak, Muszalik (Jodłowiec), Majewski (Babnić), Lato - Ślusarski, Sikora

Tabela Orange Ekstraklasy po 2. kolejkach:

1. Legia Warszawa 6 pkt
2. PGE GKS Bełchatów 4
3. Odra Wodzisław 4
4. Ruch Chorzów 3
5. Lech Poznań 3
6. Wisła Kraków 3
7. Zagłębie Lubin 3
8. Groclin Grodzisk Wlkp. 3
9. Cracovia Kraków 3
10. Jagiellonia Białystok 3
11. Korona Kielce 3
12. ŁKS Łódź 2
13. Polonia Bytom 1
14. Widzew Łódź 1
15. Zagłębie Sosnowiec 0
16. Górnik Zabrze 0

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bardzo dobra zapowiedź 3 kolejki! :) Plusik

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł przeczytany, do bukmachera można iść:) Plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.