Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

182940 miejsce

Zapowiedź 9.kolejki Orange Ekstraklasy

Poniżej prezentujemy zapowiedź 9. kolejki spotkań piłkarskiej Orange Ekstraklasy.Przedstawiamy aktualną sytuacje w szeregach klubowych, stan zdrowia piłkarzy, wreszcie przewidywalne składy drużyn.

BOT GKS Bełchatów – ŁKS Łódź (29.09.2006 godz. 20)

Lider z Bełchatowa już w piątkowy wieczór podejmować będzie na własnym stadionie ŁKS Łódź. Obie drużyny spisują się w tym sezonie znacznie powyżej oczekiwań. GKS dzielnie przoduje w ligowej tabeli, mając na koncie tylko jedną porażkę. O ile przed startem rozgrywek wiadomym było, iż ekipa Oresta Lenczyka jest niezwykle poukładana i stać ją na dobre wyniki, o tyle nikt nie przypuszczał nawet, że po ośmiu spotkaniach plasować się będzie na pierwszej pozycji. Stabilna sytuacja finansowa, stała i zgrana pierwsza jedenastka czy też doświadczenie szkoleniowca. Jak brzmi recepta na sukces, jaki niewątpliwie już osiągnął GKS?

Niewiele gorzej spisują się piłkarze ŁKS. Czwarta lokata z całą pewnością jest sporym zaskoczeniem zarówno dla sztabu szkoleniowego i działaczy, jak i dla fanów klubu z Al. Unii Lubelskiej. Znacznym osłabieniem zespołu gości będzie niewątpliwie brak głównego reżysera gry – Rafała Niżnika. W szeregach bełchatowian kontuzjowani są zaś bramkarz Piotr Lech, Marcin Kowalczyk i Tomasz Jarzębowski. Nie jest wykluczone, że do składu GKS powróci Mariusz Ujek, który może ponownie występować w Orange Ekstraklasie (ostatnio zamieszany był w tzw. aferę korupcyjną). Nie wiadomo jednak czy trener Lenczyk powróci do gry dwoma napastnikami.

Z całą pewnością piątkowa konfrontacja zapowiada się bardzo ciekawie i mimo, że gospodarze są faworytem tego meczu, to łodzianie mogą pokusić się o sprawienie niespodzianki.

Przewidywalne składy :
GKS:
Sapela – Fonfara, Cecot, Pietrasiak, Popek – Wróbel, Strąk, Hinc, Garguła, Klepczarek (Ujek) – Matusiak
ŁKS:
Wyparło – Przybyszewski, Hajto, Leszczyński, Mysona – Madej, Kowalski, Kłus, Dżikija (Kęska), Kolendowicz – Arifović

Widzew Łódź – Pogoń Szczecin (30.09.2006, godz. 18.15)

Do Łodzi przyjeżdża szczecińska, a raczej wciąż „brazylijska” Pogoń. Choć zawodnicy z „Kraju kawy” wypierani są stopniowo z pierwszej jedenastki przez trenera Mariusza Kurasa, to nadal stanowią w niej liczną grupę. Widzew po imponującym początku sezonu, stracił ostatnio na impecie, co zaowocowało niechlubną passą pięciu meczów bez zwycięstwa. Powinna ona zostać jednak przerwana właśnie w sobotę, zwłaszcza, że gra podopiecznych Michała Probierza powoli się poprawia. Łodzianie mają za sobą dwie potyczki z drużynami z Krakowa. Najpierw ulegli w Pucharze Polski Cracovii 0:2, by w miniony weekend przegrać pod Wawelem z Wisłą takim samym stosunkiem bramek. W obu spotkaniach widzewiacy zaprezentowali się z niezłej strony i mają prawo odczuwać lekki niedosyt. Nikt nie dopuszcza jednak myśli o ewentualnej stracie punktów z ligowym przeciętniakiem, jakim niewątpliwie jest Pogoń.

„Portowcy” łatwo skóry jednak nie sprzedadzą. Świadczy o tym choćby fakt, że ostatnie spotkanie w Orange Ekstraklasie pewnie wygrali. I nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, iż był to mecz ze słabiutkim Górnikiem Łęczna, to jednak wynik 3:0 i styl, w jakim został osiągnięty pozwala dostrzec szczecińskim kibicom światełko nadziei na poprawę pozycji w tabeli. W zespole gości nadal za czerwoną kartkę pauzuje Batata. W Widzewie kontuzjowani są Bartosz Fabiniak i Sławomir Szeliga. O ile brak tego drugiego nie jest poważnym osłabieniem łodzian, o tyle absencja Fabiniaka jest sporym problemem, zwłaszcza, że zastępujący go ostatnio Artur Holewiński i Rusłan Miedzhidov nie spisywali się szczególnie dobrze.

Przewidywalne składy:

Widzew:
Miedzhidov – Nowak, Stawarczyk, Tychowski, Kłos – Budka, Iwan, Rzeźniczak, Wawrzyniak – Sokalski, Grzelak
Pogoń:
Majdan – Celeban, Julcimar, Andersen, Daniel – Lilo, Amaral, Łabędzki, Trałka – Edi, Elton

Zagłębie Lubin – Wisła Płock (30.09.2006, godz. 18)

Po blamażu w Gdyni, Zagłębie podejmuje u siebie Wisłę Płock. Zespół Edwarda Klejndinsta będzie chciał za wszelką cenę zrehabilitować się za tragiczną postawę w niedawnym meczu z Arką. Nie powinno to być szczególnie trudne, zważając na dwa znaczące fakty. Po pierwsze, lubinianie nie przegrali na swoim boisku w lidze od października 2005 r. Po drugie, postawa płocczan nie napawa optymizmem, a przedsezonowe plany o walce o miejsce w czołówce tabeli dawno legły w gruzach. Gorzej od „Nafciarzy” spisuje się dotychczas jedynie Górnik Łęczna i trener Csaplar musi jak najszybciej coś zmienić w grze swoich podopiecznych, jeśli myśli o bezpiecznym bycie zarówno swoim na stanowisku, jak i Wisły w ekstraklasie.

Zagłębie po czwartej żółtej kartce (otrzymanej w Gdyni) pauzuje obrońca Tomislav Visević. Do gry wraca natomiast po dwóch spotkaniach przerwy Manuel Arboleda. W Wiśle nie zagra jeszcze Tomas Dosek, który nadal nie doszedł do pełni sprawności po kontuzji. Dość zdecydowanym faworytem sobotniego spotkania pozostaje klub z Lubina, lecz przy odrobinie szczęścia goście nie stoją na straconej pozycji.

Przewidywalne składy:

Zagłębie:
Liberda – Alunderis, Stasiak, Arboleda, Felipe – Łobodziński, Szczypkowski, Jackiewicz,
M. Bartczak, Iwański – Chałbiński
Wisła:
Gubiec – Zivković, Belada, Magdoń, Kazimierczak (Peković) – Geworgian, Gedeon, Rachwał, Sedlacek – Sobczak, Michalek

Cracovia Kraków – Arka Gdynia (30.09.2006, godz. 18)

W nie najlepszych nastrojach wrócili z Zabrza piłkarze Cracovii. Porażka aż 1:5 jest nie tylko plamą na honorze klubu, lecz również hańbą dla piłkarzy i trenerów, a przede wszystkim wstydem dla kibiców. Priorytetem dla zawodników będzie więc jak najszybsza odbudowa w oczach zarówno własnych, jak i fanów „Pasów”.

Po fatalnych pierwszych występach, Arka wreszcie przełamała passę bez zwycięstwa. Wygrana 3:0 z Zagłębiem była dużym zaskoczeniem i pozytywną niespodzianką, lecz w pełni zasłużoną. Czy forma gdynian potwierdzi się w spotkaniu z Cracovią? Będzie o to jednak trudno, gdyż podopieczni Stefana Białasa będą mieli za sobą doping kibiców, co może pozostać nie bez znaczenia. Najbliższy mecz będzie szczególnym wydarzeniem dla trenera Arki – Wojciecha Stawowego, którego poprzednim klubem była…Cracovia. Niewątpliwie szkoleniowiec ma nadal sentyment do krakowskiego klubu, jednak jak sam zaznacza w sobotę pragnie zwycięstwa swojego zespołu. W ekipie gości niepewny jest występ Janusza Dziedzica, Piotra Bazlera i Grzegorza Pilcha. W drużynie „Pasów” nie wystąpią ukarani w Zabrzu czerwonymi kartkami Michał Karwan i Piotr Bania.

Przewidywalne składy:

Cracovia:
Olszewski (Cabaj) – Radwański, Skrzyński, Wiśniewski, Rzucidło – Bojarski, Baran, Giza, Pawlusiński – Szwajdych, Moskała
Arka:
Witkowski – Kowalski, Jawny, Sobieraj, Sokołowski II – Nawrocik, Przytuła, Ława, Moskalewicz, Wróblewski - Niciński

Górnik Łęczna – Lech Poznań (30.09.2006, godz. 18)

Tym razem Lech Poznań nie będzie mógł liczyć na doping swojej wspaniałek publiczności, tak jak w meczu ostatniej kolejki z BOT GKS. | Fot. Patryk Pindral. Nie jest trudnym zadaniem wskazanie faworyta tego spotkania. Jedynym plusem, przemawiającym na korzyść Górnika jest fakt, iż grać będą na własnym boisku. Tylko gorący doping kibiców i dyscyplina taktyczna mogą uratować łęcznian przed stratą punktów. Lech jest ostatnimi czasy w bardzo dobrej formie, inkasując cztery punkty w dwóch meczach (z Pogonią i GKS).

Sytuacja podopiecznych Krzysztofa Chrobaka nie jest korzystna. Ostatnie miejsce w tabeli i niezwykle słaba gra nie wróżą dobrze na przyszłość. Potwierdza się zatem teza, że Górnik walczyć będzie w tym sezonie wyłącznie o utrzymanie w Orange Ekstraklasie. Po ostatniej porażce 0:3 w Szczecinie mało kto ma nadzieję na lepszą grę zespołu. Może to jednak nastąpić w spotkaniu z „Kolejarzem”, który na wyjazdach nie jest tak groźny jak na własnym stadionie.

Do składu Lecha wraca Marcin Zając. Do dyspozycji trenera Smudy będzie również Zbigniew Zakrzewski, który pauzował w meczu z GKS za kartki. Czy Górnik zdoła zdobyć choćby punkt w trudnej potyczce, jaka czeka ich w sobotni wieczór? Poznaniacy wydają się być coraz silniejszy i gotowi na marsz w górę ligowej tabeli. Kto będzie miał więcej atutów na zdobycie kompletu „oczek”? O tym przekonamy się już niebawem.

Przewidywalne składy:

Górnik:
Tytoń – Kulig, Golem, Pawelec, Lisowski – Andruszczak, Topolski, Bronowicki, Manevski – Grzegorzewski, Kubica
Lech:
Kotorowski – Wasilewski, Bosacki, Drzymont, Wojtkowiak – Zając (Kikut), Quinteiros, Murawski, Wilk – Reiss, Zakrzewski

Odra Wodzisław – Korona Kielce (30.09.2006, godz. 18)

Do Wodzisławia przyjeżdża będąca „na fali” Korona. Kielczanie wygrali ostatnie trzy spotkania i wydaje się, że wydostali się z dołka, w jakim ugrzęźli na początku rozgrywek. Dobra gra w obronie i niezła skuteczność napastników zaowocowała trzecią lokatą po ósmej kolejce spotkań. Odra ma za sobą remis w Płocku, choć przy korzystnym obrocie sprawy mogła pokusić się nawet o zwycięstwo. Nie zmienia to jednak faktu, iż poza dobrze spisującym się Marcinem Chmiestem trudno doszukać się jasnych punktów w ekipie Marcina Bochynka. Obie drużyny niewątpliwie potrzebują punktów – gospodarze, aby odbić się od ligowego końca, zaś goście, aby zbliżyć się do prowadzących prowadzących tabeli BOT-u i krakowskiej Wisły.

Przewidywalne składy:

Odra:
Pilarz – Gmitrzuk, Dudek, Dymkowski, Kowalczyk – Malinowski, Woś, Muszalik, Szary (Radzewicz) – Wróbel, Chmiest
Korona:
Mielcarz – Golański, Djoković, Hernani, Brzyski (Bednarek) – Sasin, Zganiacz, Hermes, Kaczmarek – Kowalczyk, Bagnicki

Groclin Dyskobolia Grodzisk Wlkp. – Górnik Zabrze (30.09.2006, godz. 18)

Zaskakująca, nieobliczalna, niesamowita… Trudno szukać właściwych przymiotników określających postawę Górnika w poprzedniej kolejce. Zabrzanie rozgromili przed własną publicznością Cracovię, niczym tornado zniszczyli rywala dobitnie uwydatniając wszystkie słabe punkty „Pasów”. Groclin ma za sobą ciekawy mecz z ŁKS, mecz szczególny, rozstrzygnięty nie tyle przez piłkarzy, co przez sędziego, który według zgodnych opinii ekspertów wypatrzył wynik, nie dyktując ewidentnych rzutów karnych czy nie pokazując czerwonych kartek.

Zarówno grodziszczanie, jak i łodzianie mają prawo czuć się jednakowo oszukani, więc remis wydaje się wynikiem nader sprawiedliwym. W sobotni wieczór zespół Wernera Liczki wydaje się być faworytem, lecz o trzy punkty będzie niezwykle ciężko. Górnik przyjedzie na Wielkopolskę uskrzydlony dobrymi wynikami i zrobi wszystko, aby podtrzymać zadowalającą passę.

Przewidywalne składy:

Groclin:
Przyrowski – Lazarevski, Tupalski, Lacić, Telichowski – Piechniak, Świerczewski, Nowacji, Lato – Rocki (Sikora), Kaźmierowski
Górnik:
Sławik – Radler, Cios, Bednarz, Prasnal – Andraszak, Juszkiewicz, Prokop, Łuczywek – Moskal, Aleksander

Legia Warszawa – Wisła Kraków (01.10.2006, godz. 18)

Z całą pewnością hit 9. kolejki Orange Ekstraklasy. Najciekawsze z czekających nas w najbliższy weekend spotkań, choć na dobrą sprawę określenia te nie oddają w pełnym stopniu ważności tego pojedynku. W momencie, kiedy piszę te słowa, wciąż nieznane mi są losy obu drużyn w Pucharze UEFA. Niedzielne spotkanie będzie konfrontacją, na którą z niecierpliwością czekają kibice obu drużyn. Mecz o honor, w przypadku Wisły być może o przodowanie w tabeli, w przypadku Legii o regenerację, odrodzenie w lidze polskiej, zatarcie niechlubnego wrażenia z początku sezonu.

Spotkanie Legii z Wisłą nie pozostaje bez znaczenia również dla szkoleniowców obu ekip. Dariusz Wdowczyk walczy o posadę, która choć oficjalnie pozostaje niezagrożona, tak naprawdę nie jest wieczna. Dla Dragomira Okuki podróż do Warszawy będzie wyprawą sentymentalną. Serb prowadził bowiem Legię, kiedy ta zdobywała w 2002 r. Mistrzostwo Polski. Niewątpliwie może się zatem spodziewać godnego przyjęcia przy ul. Łazienkowskiej. Na tym kończą się jednak sentymenty. Wisła powalczy o powtórzenie osiągnięcia z maja, kiedy to pokonała Legię w Warszawie 2-1. Czy jej się to uda? A może Legia przełamię ligową niemoc i wreszcie, niesiona głośnym dopingiem zainkasuje trzy punkty?

Przewidywalne składy:

Legia:
Fabiański – Bronowicki, Choto, Balde, Edson – Radović, Surma, Junior, Roger – Elton, Janczyk
Wisła:
Dolha (Pawełek) – Baszczyński, Cleber, Głowacki, Mijailović – Błaszczykowski, Cantoro, Sobolewski, Zieńczuk – Paweł Brożek, Radovanović

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.