Facebook Google+ Twitter

Zapowiedź meczu GTŻ-Speedway Miszkolc. Będzie kolejny pogrom?

W najbliższą niedziele w pierwszym spotkaniu drugiej rundy rozgrywek I ligi na torze w Grudziądzu dojdzie do pojedynku w którym miejscowy GTŻ podejmie Speedway Miszkolc. W spotkaniu tym zabraknie Krzysztofa Buczkowskiego i Artura Mroczki.

 / Fot. Szymon SzarOba zespoły, zarówno grudziądzki GTŻ jak i węgierski Speedway Miszkolc, miały zgoła odmienne cele w tym sezonie. Ekipa z ulicy Hallera, wzmocniona przez powracającego do macierzystego klubu Krzysztofa Buczkowskiego, byłego uczestnika cyklu Grand Prix Tomasza Chrzanowskiego oraz przez mającego za sobą występy w Ekstralidze Australijczyka Davey Watta, miała walczyć o awans do czołowej czwórki rozgrywek pierwszoligowych. Natomiast zespół prowadzony przez Janusza Ślączkę po niespodziewanym awansie został wzmocniony przez Scotta Nicholasa i Alesa Drymla co miało zapewnić Madziarom miejsce w środku tabeli i spokojny pierwszoligowy byt.

Rzeczywistość okazała się zgoła odmienna. Bardzo wyrównane tegoroczne rozgrywki spowodowały, że podopieczni trenera Roberta Kempińskiego mimo ogólnie rzecz biorąc całkiem dobrego sezonu (GTŻ zajmie najprawdopodobniej najwyższe miejsce w tabeli od wielu lat), w końcowym rozrachunku znaleźli się poza czołową czwórką rozgrywek (co zostało przyjęte w klubie jako porażka) i pozostała im rywalizacja w drugiej czwórce pierwszoligowych zespołów. Powodem takiego stanu rzeczy była w przekroju całego sezonu bardzo nierówna postawa całego zespołu.

Oliver Allen / Fot. Szymon SzarSpeedway Miszkolc od początku rozgrywek był najsłabszą ekipa rozgrywek. Dość powiedzieć ze Węgrzy z czternastu spotkań wygrali tylko jedno pokonując w piątej kolejce osłabiony RKM ROW Rybnik. Bardzo duży wpływ na taki wynik w tym sezonie miały problemy finansowe, z którymi zespół borykał się niemal od pierwszego meczu. Następstwem tego była niemożność trenera Ślączki do skorzystania z optymalnego składu.

Pierwszy mecz obu ekip na torze w Grudziądzu zakończył się wysoką wygraną gospodarzy (74:16) co bardzo uszczupliło wówczas klubową kasę. Dlatego też w porozumieniu pomiędzy klubami pierwszej ligi poszczególne zespoły indywidualnie renegocjowały ze swoimi zawodnikami obniżenie kontraktów oraz znacznie obniżyły ceny biletów na mecze rundy finałowej. W wyniku tych obopólnych postanowień w ramach oszczędności w niedzielnym meczu nie zobaczymy: Krzysztofa Buczkowskiego i Artura Mroczki w ekipie gospodarzy oraz wśród gości Scotta Nicholsa.

W ich miejsce popularny Kempes dał szanse młodemu Pawłowi Kaczorowskiemu oraz po raz kolejny Brytyjczykowi Olivierowi Allenowi. W szczególności postawa Allena w meczach tej rundy zaważy o tym czy będzie on brany pod uwagę przy ustalaniu składu zespołu GTŻ-u na przyszły sezon.

Działacze liczą, że pomimo mało atrakcyjnego przeciwnika oraz okresu wakacyjnego na stadionie zjawi się spora liczba wiernych sympatyków grudziądzkiej drużyny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.