Facebook Google+ Twitter

Zapowiedź poniedziałkowych spotkań 18. kolejki Premier League

Ile bramek strzelą Czerwone Diabły Wigan i czy Manchester City potknie się na The Hawthorns? Na te i inne pytania pasjonaci piłki nożnej otrzymają odpowiedź w poniedziałek, 26 grudnia.

Manchester United / Fot. PAP/EPAChelsea - Fulham

W tym sezonie walka o pierwszą czwórkę zapowiada się imponująco. Z pewnością Andre Villas Boas nie wyobraża sobie, aby jego drużyna nie znalazła się na koniec sezonu. Musi więc zmusić swoich podopiecznych do lepszej gry. "The Blues" zagrali co prawda dobry mecz na White Hart Lane, ale wciąż to nie jest to. Porównując ten zespół do ekipy Mourinho, Granta czy Ancolettiego widać wyraźnie, że brakuje zwykłej siły w ludziach; Frank Lampard czy Didier Drogba mają już swoje lata, Fernando Torres ciągle zawodzi. Obecnie największą gwiazdą Chelsea jest Daniel Sturridge, to pokazuje, że czasy "dream teamu" minęły.

Fulham dostało surową lekcję od Manchesteru United, ale tak to jest, gdy sie trafia na "Czerwone Diabły" w formie. Czy Fulham dostanie lanie od kolejnej topowej drużyny? Statystyki nie przemawiają za drużyną Martina Jola- Fulham wygrało z Chelsea tylko raz w ciągu 32 lat. Ponadto Chelsea nie zwykła przegrywać u siebie w okresie, który Anglicy nazywają "Boxing Day"- The Blues nie przegrali 7 ostatnich spotkań u siebie od 1995 roku. Z drugiej Stamford Bridge już dawno przestało być twierdzą, i strzelanie tutaj bramek nie jest takie trudne. A przecież Fulham w poprzednich latach strzelało tutaj bramki.

WBA - Manchester City

To będzie mecz! Manchester City zagra z nieprzewidywalnym West Bromem. Ekipa Roya Hodgsona wygrała w zeszłej kolejce na St. James's Park- to o czymś świadczy. Pamiętam mecz na "The Hawthorns" z Tottenhamem; "Koguty" tam co prawda wygrały, ale srogo myli się ten, kto uważa tamten mecz za spacerek dla Tottenhamu.

Bolton - Newcastle

Nie chciałbym być w skórze Alana Pardew; jeszcze do niedawna jego zespół był uważany za rewelację, a obecnie zawodzi na całej linii. Popularne "Sroki" nie odniosły już zwycięstwa w ostatnich 6 spotkaniach. A ta fatalna statystyka może powiększać się o kolejne spotkania. Newcastle najpierw zmierzą się z Boltonem, a potem już z Liverpoolem i z Manchesterem United. Wniosek z tego taki, ze trzeba ograć Bolton. Nie będzie to takie łatwe; podopieczni złapali tlen wygrywając mecz życia w derbach z Blackburn. I przed sobą mają dwa mecze u siebie. Napakowany pozytywną energią Bolton, z pewnością zrobi wszystko, aby poprawić tragiczną formę meczów na własnym boisku. Tylko Stoke tutaj przegrało i nie strzeliło bramki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.