Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12011 miejsce

Zaprogramowani do szczęścia?

Każdy dąży do szczęścia, a co najważniejsze, każdy może je osiągnąć. Szczęście mamy zapisane w genach, jak twierdził amerykański psycholog David Lykkens. To, w jakim stopniu, wykorzystamy tkwiący w nas potencjał zależy wyłącznie od nas.

 / Fot. Hussey stock.xchng Fenomen szczęścia został rozpracowany. Otóż szczęście tak jak cebula, ma warstwy. Według teorii "cebuli", zaproponowanej przez profesora psychologii Janusza Czapińskiego, zajmującego się psychologią społeczną i psychologią zmiany społecznej, warstw szczęścia jest ni mniej ni więcej, a trzy. By być szczęśliwym nie potrzeba pieniędzy, dobrej pracy, religii czy rodziny. Te aspekty życia, nazywane satysfakcjami cząstkowymi tworzą najpłytszy poziom „cebuli szczęścia”.
Poziomem pośrednim, czyli środkową warstwą „cebuli” jest subiektywnie doświadczane zadowolenie z życia i bilans emocjonalny. To na tym poziomie odbijają się wszelkie negatywne, bądź pozytywne zmiany wywołane przez różny poziom satysfakcji cząstkowych. Neutralizowaniem negatywnych odczuć i motywowaniem do działania, które pozwoli przezwyciężyć chwilowe przeciwności jest wola życia.

Są to niezależne od naszej świadomości, silne wewnętrzne mechanizmy, które każą nam wstać rano z łóżka i coś robić. Dobra wiadomość jest taka, że w wyniku ewolucji człowieka, przetrwały te linie genetyczne, których wola życia była najsilniejsza, więc każdy z nas jest potencjalnie zaprogramowany żeby szczęście osiągnąć.

"Jeśli myślisz, że możesz coś zrobić... to masz rację! Jeśli myślisz, że nie dasz rady... to też masz rację.”

(Napoleon Hill)

Natura wyposażyła człowieka w silną broń. Wola życia, albo inaczej atraktor szczęścia, daje gwarancję, że pomimo zmian życiowych, na najgłębszym, nieuświadamianym sobie zazwyczaj poziomie wciąż jesteśmy szczęsliwi. Gdyby nie nieustanna odbudowa naszej kondycji psychicznej przez wbudowany głeboko w człowieku mechanizm, liczba samobójstw w wyniku nawet drobnych przeciwności losu byłaby przerażająca. Dzięki tej wewnętrznej sile człowiek może zacząć naprawiać sferę życia, z której jest niezadowolony. Ważne, żeby sobie uświadomić jak wiele zależy wyłącznie od nas samych i nauczyć się czerpać radość z życia. Zrozumienie mechanizmów odczuwania szczęścia na pewno przy tym nie zaszkodzi.

Pieniądze nie dają szczęścia, ale szczęście daje pieniądze


Nastawienie na ciągłe przyjemności, nie sprzyja osiąganiu szczęścia. Już Wolter zauważył, że jesteśmy nieszczęśliwi, bo czegoś nam brak, ale gdy to posiadamy, nie jesteśmy bardziej szczęśliwi. Lepszą drogą niż hedonizm, jest eudajmonistyczna orientacja na realizację celów i poszukiwanie sensu życia. Bierność i szukanie drogi dającej przewagę przyjemnych doświadczeń nad negatywnymi (czyli właśnie hedonizm), sprawdza się, ale statystycznie lepszym rozwiązaniem jest działanie i praca nad sobą. Poprawa warunków życia, które zależą od człowieka, takich jak praca czy znalezienie społecznego wsparcia np. w partnerze czy przyjaciołach, wpływa dodatnio na ogólny poziom naszej kondycji psychicznej. Innymi słowy im lepiej nam się powodzi, tym mamy większe szanse, że będzie jeszcze lepiej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.