Pozycja materiału w rankingach:
Wszyscy rodzimy się w jakiś sposób utalentowani. Wprost nie sposób odmówić zaproszeniu płynącemu z ust prawie czterolatki. "Dziadek, czy przyjdziesz na mój koncert? Babcia wie, gdzie to jest, to cię zaprowadzi".
Trzy moje wnuczki, siostry, od lat grają na fortepianie. Najmłodsza Eunisia ma swój pierwszy koncert i stąd jej wielkie wzruszenie i przeżycia. W ubiegłym roku sześcioletnia Diana grała na cztery ręce ze starszą Nadią. Tym razem zagra samodzielnie. Dla dziesięcioletniej Nadii koncertowanie to już niemalże rutyna.
Metodzie tej przyświeca założenie: wszyscy rodzimy się w jakiś sposób utalentowani. To od wpływów środowiska w jakim żyjemy zależy rozwój naszych uzdolnień. Nauka gry na instrumencie jest niczym nauka mowy ojczystej. Każde dziecko, mimo trudności, jakie jego rodzimy język przedstawia, uczy się tego języka perfekcyjnie i to według prostej zasady - naśladowania rodziców, dziadków, innych dzieci i rówieśników. Mechanizm ten przenosi Suzuki na grunt edukacji muzycznej i czyni go istotnym elementem swojej metody.
Dla nauczycieli stosujących tę metodę edukacja muzyczna cztero, trzy i nawet dwulatków jest chlebem powszednim. Metoda Suzuki nie odrzuca żadnego dziecka i pozwala wydobyć z każdego z nich to, co najlepsze.
Artykuły
(71)
Galerie
(44)
Średnia ocen
(4.55)
Wiek: 70 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Żyje dłużej niż komputer. Spoglądam na świat ze wszech stron. Dbam o silne więzi rodzinne. Jestem jak wańka wstańka gdy upadnę to się podniosę. Patrze na świat trochę z góry.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Alicja Pływaczyk 02.02.2010 01:19
Na takim Koncercie obecność Dziadka obowiązkowa :)
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2056)