Facebook Google+ Twitter

Zaproszenie na Sokrates Cafe

Sokrates Cafe to otwarte i bezpłatne spotkania niezbyt mądrych ludzi. To rodzaj otwartego, demokratycznego klubu dyskusyjnego o zmiennym składzie osobowym.. Od filozofów w wydaniu akademickim różnimy się najczęściej wykształceniem i wykonyw

24.03.09 - Socrates Cafe w Tarabuku, na tapecie pytanie Dany: Czy warto gonić za marzeniami? / Fot. Anna SobolZapraszają ci wszyscy, którzy mniej, lub bardziej regularnie "ładują bateryjki" swoich szarych komórek na uroczych spotkaniach, o których na stronie: http://sokratescafe.pl/Karol Szymanowski - nasz niezmordowany moderator i kronikarz pisze m.in:

"Czym jest Sokrates Cafe
Sokrates Cafe to otwarte i bezpłatne spotkania niezbyt mądrych ludzi. To rodzaj otwartego, demokratycznego klubu dyskusyjnego o zmiennym składzie osobowym.

Co mamy wspólnego z filozofią
Niektórzy uczestnicy i wszyscy prowadzący spotkanie żywią głęboką, platoniczną miłość do mądrości, by nie rzec namiętne pożądanie. W wypadku większości z nas jest to uczucie niestety nieodwzajemnione. Niektórzy z nas przypuszczają, że to z powodu nieistnienia obiektu naszego pożądania. I tyle mniej więcej mamy wspólnego z filozofią.

Co nas różni od filozofii akademickiej
Od filozofów w wydaniu akademickim różnimy się najczęściej wykształceniem, zajęciem oraz nadzieją, że można zmądrzeć raczej dzięki rozmowie niż analizie tekstów lub słuchaniu wykładów, choćby bardzo mądrych. Oczywiście nieco śmieszny jest pomysł, żeby mądrzeć raz na dwa tygodnie, we wtorki między 19 a 21. Chyba rzeczywiście jesteśmy nieco niepoważni (patrz Manfred Geier "Z czego śmieją się mądrzy ludzie. Mała filozofia humoru".). Żywimy nadzieję, że pod pewnymi warunkami spotkanie niezbyt mądrych ludzi może częściowo uzupełnić deficyty ich mądrości, a to dlatego że ich ubytki się nie pokrywają. Innymi słowy nie trawimy przemówień z pozycji mędrca. Mędrcy są dla nas zbyt mądrzy."

Nie zwlekajcie zatem i przyłączcie się do nas, albo załóżcie własne Socrates Cafe - kochający mądrość Niezbyt Mądrzy Ludzie łączcie się!

Wtorek, 7 kwietnia 2009, godz. 19.00, Tarabuk
ul. Browarna 6, Warszawa

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Socrates Cafe nadal działa i czeka na was i Wasze Pytania! Zajrzyjcie na stronkę - moze koło was tez działa już jakaś grupa miłosników ciekawych dyskusji - są nowe filie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Aniu, tylko się cieszyć, że nie wszyscy poddają się kulturowej wegetacji na poziomie telewizyjnych reality show."
Jesteśmy ofiarami ogromnego szumu informacyjnego - z powodzi faktów, wrzasku mediów, lawiny swiateł, obrazów i dźwięków - trudno wyłowić rzeczy i sprawy istotne, a jak nawet wiemy, co jest istotne, to od tego uciekamy w poszukiwaniu lżejszych tematów.. Pisząc dość dramatyczną "relację z pola walki" o GMO( link ) sprawdzałam, co już na ten temat było napisanę na w24 i zauważyłam, że reakcja czytelników była prawie zerowa. frekwencja na tych postach też, a przecież walka być albo nie być dla GMO, to dramatyczna próba ochrony naszych podstawowych dóbr zagrożonych filozofią śmierci i wynaturzenia jaką propagują koncerny zyjące z wyniszczających środowisko naturalne technologii!!! Dramatyczna też jest forma protestu - głodówka - może mało skuteczna w coraz bardziej cynicznym świecie, ale(teoretycznie) wstrząsająca opinią publiczną! Tymczasem na forum rozdyskutowanym bardziej ambitnie niż przeciętnie wśród Polaków się to zdarza - zero zainteresowania i reakcji... To jest tylko mały przykład, ale znamienny - wolimy nie myślec zbyt poważnie i zbyt często - ilość informacji obniżyła jakość naszej refleksji nad życiem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mało nas. Mało nas. Do pieczenia chleba.
Tak mi się powiedziało, Pani Aniu. Z tego co obserwując zauważam wychodzi, że niewielu jest ludzi zadających sobie pytania: dlaczego, po co, kiedy, jak, jeśli nie Bóg to kto, dokąd, do kiedy, co potem? Tak wielu mamy pewniaków, którzy wszystko wiedzą najlepiej. A najbardziej, właśnie takim mądralom przydała by się odrobina pokory wobec środowiska w którym żyją.
Cieszę sie, że nie jestem, całkiem osamotniony ze swoimi wątpliwościami. Jeszcze bardziej bym się cieszył, gdybyśmy trochę mniej na siebie wzajem ujadali. A we wpisach, komentarzach wypowiadali się w tematycznym podmiocie. Dobrze też byłoby, gdybyśmy usiłowali znaleźć u innych to co chcieli nam przekazać a nie z wielkim zapałem doszukiwali się niedoskonałości tekstu.
Jeśli chodzi o Prawdę, Dobro, Pożyteczność? Też mam wątpliwości. Czy są to wielkości Bezwzględne, czy Względne? Dla mnie najważniejszymi wielkościami, które bezwzględnie powinny być przestrzegane to: Sprawiedliwość i Równość.
Cały system prawny mógłby nie istnieć. Wystarczyłoby przestrzegać "Nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe".
Pozdrawiam Serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ale wracając do Socrartes Cafe - kto ciekawy, jak to wygląda w praktyce - znajdzie na stronce http://sokratescafe.pl/ streszczenia trzech ostatnich dyskusji. Umknęło nam niestety wiele b.ciekawych tematów, ale dobre i to - jeśli dołączycie do nas, dyskusje staną sie jeszcze barwniejsze! Po treningu na w24 wszystkim sie dowcip wyostrza...

Komentarz został ukrytyrozwiń

...zwłaszcza w komentarzach - tych złosliwych i bez pożytku, ani zwiazku z tekstem przy niektórych artykułach nie brak... w imię po swojemu pojmowanej Prawdy wyczynia się czasem niezłe swiństwa, wpędzając co wrażliwszych autorów w depresje! Piękny sarkazm lub trafna ironia dodają rozpędu dyskusji i są naogół i Prawdziwe i Pozyteczne i Dobre dla nazbyt rozbuchanego Ego - gorzej, gdy jest to typowe ujadanie i zaszczuwanie autora...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jako osoba zbyt oddalona od fizycznego miejsca spotkania, a umysłowo, mogąca opierać sie wyłącznie na mądrościach mądrzejszych ode mnie, moge w ramach dyskusji wirualnej podumac nad wpisem czytelniczki24 - PRAWDA, DOBRO I POŻYTECZNOŚĆ - oraz interpretacji tych cech w odniesieniu do piszących na w24.
Za PRAWDĘ tu podawana nikt zapewne nie dałby własnej głowy.
DOBRO - pojawia sie sporadycznie,
POŻYTECZNOŚĆ - oznacza pozytki dla właścicieli portalu, niekiedy dla czytelnika, ale najbardziej dla piszącego. Ponieważ to ON czuje się człowiekiem piszącym rzeczy prawdziwe i pożyteczne.
Tym sposobem odwracając przysłowiowego kota ogonem, wszyscy jestesmy najbardziej pożyteczni dla samych siebie, uwazamy, że piszemy rzeczy prawdziwe, ale pisząc - nie zawsze jestesmy dla siebie dobrzy. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki za pożyteczny link i świetną anegdotę - mogłaby być wspaniałym mottem dla piszących na w24 i innych forach - PRAWDA, DOBRO I POŻYTECZNOŚĆ, to najlepsze kryteria, o których często zapominają i piszący, i komentujący i redaktorzy - SOKRATEJSKIEGO UMIARU nam trzeba i zdrowej ciekawości faktów, a nie plotek!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obserwując czasami wypowiedzi niektórych Użytkowników w24, chwilami zastanawiam się, czy Redakcja, czujna moderacją przy współpracy z upierzonymi, kreując wizerunek konwersacji, objaśnień i wyjaśnień
- w sztuce prowokacji dobrego wizerunku nie powinna bardziej stosować metody sokratycznej, co wyjaśniło by dlaczego DO może cieszyć się szacunkiem ;) :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)
Pewnie jestem z gatunku tych Niezbyt Mądrych Ludzi, bo temat sygnalizowany przez Ciebie, Aniu w komentowanym tekście, a wcześniej na forum w wątku "Jak często czytasz Pismo Święte" zapowiedziany również przez Ciebie, po bardzo rzeczowej Twojej wypowiedzi w poście pod wątkiem - to klimaty, które lubię.
Aż żal, że ma to miejsce 300 km ode mnie.

"Socrates cafe. Świeży smak filozofii" to napisana przez Christophera Philipsa książka, traktująca o filozofii, pasji odkrywania tego co w życiu najważniejsze, kultywowaniu stanu zdziwienia, stawianiu pytań i szukaniu odpowiedzi, a wszystko to wspólnie z innymi, na drodze wyznaczonej przez Sokratesa ponad 2000 lat temu.
:)
"Czy mogę zadać Ci pytanie?" (Sokrates)
http://www.ksiazka.net.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=7911

____________________________________
W starożytnej Grecji, Sokrates był uważany za człowieka, który posiadł wielką mądrość i wiedzę. Pewnego dnia znajomy spotkał wielkiego filozofa i powiedział:
- Sokratesie, wiesz, czego właśnie dowiedziałem się o Twoim uczniu?
- Zaczekaj chwilę - odpowiedział Sokrates
- zanim mi o tym powiesz, chciałbym... poddać Cię małej próbie. Taki potrójny filtr, przez który przepuścimy Twoją informację.
- Potrójny filtr?
- Właśnie - kontynuował filozof - nim powiesz mi coś o moim uczniu, sprawdźmy te informacje pod trzema kątami.
Pierwszy to PRAWDA. Czy jesteś całkowicie pewien, że to, o czym chcesz mi powiedzieć jest prawdą?
- Nie - odpowiedział znajomy - właściwie to dowiedziałem się o tym od kogoś...
- W porządku - przerwał mu Sokrates - więc nie wiesz, czy to jest prawda czy nie.
Teraz drugi filtr - filtr DOBRA. Czy chcesz mi powiedzieć o tym uczniu coś dobrego?
- Nie, wręcz przeciwnie...
- W takim razie - odparł uczony - chcesz mi powiedzieć coś złego o nim, ale nie jesteś pewien czy jest to prawda.
Został jeszcze ostatni filtr: filtr POŻYTECZNOŚCI. Czy to, co chcesz mi powiedzieć jest dla mnie pożyteczne?
- Nie, właściwie to nie...
- A więc - skonkludował Sokrates - jeśli to, o czym chcesz mi powiedzieć może nie być prawdziwe, nie jest dobre, ani nawet przydatne dla mnie, to, po co o tym w ogóle mówić?
I to właściwie wyjaśnia, dlaczego Sokrates był wielkim filozofem i cieszył się takim szacunkiem, oraz to, dlaczego nigdy nie dowiedział się, że Platon... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.