Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21741 miejsce

Zaproszenie za recenzję: Okno na parlament

  • Marcin Q
  • Data dodania: 2006-09-27 16:00

Dzięki uprzejmości redakcji Wiadomości24.pl miałem przyjemność objerzeć spektakl „Okno na parlament” wystawiany na deskach chorzowskiego Teatru Rozrywki.

Autorem wystawianej w Chorzowie sztuki jest Ray Cooney.

To jeden z najbardziej znanych i najczęściej wystawianych współczesnych dramatopisarzy brytyjskich. Jest autorem kilkunastu sztuk, z których wiele biło rekordy popularności, przez lata nie schodząc z afiszy na nowojorskim Broadway’u czy londyńskim West Endzie. Stały się prawdziwymi teatralnymi hitami, nie tylko w krajach anglosaskich. Jego sztuki obejrzało ponad 53 tys. widzów. Najpopularniejsze z utworów Cooneya „Mayday”, „Wszystko w rodzinie” czy „ Okno na parlament” od lat z powodzeniem są wystawiane w Polsce.

fot. Tomasz ZakrzewskiRolls-royce farsy

Sztuki Cooneya to komedie, a właściwie farsy. Są wręcz stworzone dla instytucji teatralnych takich, jak krakowski Teatr Bagatela, chorzowski Teatr Rozrywki, a więc specjalizujących się w repertuarze komediowym, obyczajowym i rozrywkowym. Niewątpliwie mamy do czynienia z prawdziwym mistrzem gatunku, a „Okno na parlament” zostało nazwane „rolls-royce’em farsy”.

Kłopoty, to jego specjalność

Akcja sztuki „Okno na parlament” rozgrywa się w londyńskim hotelu „Westminster”, w pokoju 448, którego okno wychodzi na parlament. Głównym bohaterem sztuki jest Richard Willey (w tej roli Jacenty Jędrusik), minister w rządzie Johna Majora, który miast iść na posiedzenie Izby Gmin, umawia się w hotelowym pokoju ze swoją kochanką Jane (Aleksandra Gajewska), notabene - jedną z sekretarek przywódcy opozycji. Nie jest parze kochanków dane zażyć przyjemności w łóżku, gdyż w „tytułowym” oknie znajdują ciało….

By uniknąć skandalu, minister Willey postanawia pozbyć się ciała. Wzywa więc na pomoc swego asystenta George’a Pigdena (Robert Talarczyk). Każda kolejna próba rozwiązania problemu przynosi przeciwne niż oczekiwane efekty, a sprawa komplikuje się jeszcze bardziej. Minister wymyśla nowe kłamstwa, pogrążając jeszcze bardziej siebie, a w szczególności oddanego asystenta. Na głowie Georga, mieszkającego wciąż z matką, starego kawalera, spoczywa bowiem m.in. zadanie ujarzmienia trzech kobiet – kochanki i żony Willey’a, a także Gladys (pielęgniarki matki Pigdena).

Poza problemem związanym z ciałem nieznanego człowieka, dochodzą kłopoty z żoną ministra (Maria Meyer), jego kochanką, mężem kochanki i pielęgniarką Gladys, a na dodatek za oknem, w parlamencie ważą się losy rządu. I wszystko jest "out of order", zgodnie z angielskim tytułem sztuki.

Gwarancja dobrej zabawy

fot. Tomasz ZakrzewskiTak skonstruowana intryga zdaje się być gwarancją dobrej zabawy i rozrywki. Jednakże by była to rozrywka na naprawdę wysokim poziomie, musi być dobrze zagrana. Lekka forma sztuki nie oznacza wcale, że prosto ją zagrać.

W przypadku chorzowskiego przedstawienia nie ma powodów do narzekania. Według Cooneya w farsie „aktor potrzebuje partnerów, a partnerzy jego”. Na deskach Teatru Rozrywki widać było partnerstwo, aktorzy zagrali dobrze, jak partnerzy, uzupełniając się wzajemnie.

Najważniejszy jednak był duet Jędrusik-Talarczyk. Ci panowie zagrali koncertowo. Szczególne słowa uznania należą się świetnemu Robertowi Talarczykowi.

Polecam farsy Cooneya. To inteligenta rozrywka i bardzo dobry sposób na odstresowanie się po tygodniu wytężonej pracy.

 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Również widziałem tę sztukę. Tyle, że w Łodzi w Teatrze Powszechnym i w innej obsadzie. Również bardzo mi sie podobało. Polecam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja też byłam natym spektaklu. Przyznaję racje autorowi, owszem fajna rozrywka, ale ten rodzaj rozrywki trzeba lubić, że przedstawienie obejrzeć z przyjemnością.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.