Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Teatr > Zaproszenie za recenzję: Okno na parlament

Pozycja materiału w rankingach:

7324 miejsce

Dział: Teatr

Ocena: 0pkt

Oceń:

Zaproszenie za recenzję: Okno na parlament


Dzięki uprzejmości redakcji Wiadomości24.pl miałem przyjemność objerzeć spektakl „Okno na parlament” wystawiany na deskach chorzowskiego Teatru Rozrywki.

Autorem wystawianej w Chorzowie sztuki jest Ray Cooney.

To jeden z najbardziej znanych i najczęściej wystawianych współczesnych dramatopisarzy brytyjskich. Jest autorem kilkunastu sztuk, z których wiele biło rekordy popularności, przez lata nie schodząc z afiszy na nowojorskim Broadway’u czy londyńskim West Endzie. Stały się prawdziwymi teatralnymi hitami, nie tylko w krajach anglosaskich. Jego sztuki obejrzało ponad 53 tys. widzów. Najpopularniejsze z utworów Cooneya „Mayday”, „Wszystko w rodzinie” czy „ Okno na parlament” od lat z powodzeniem są wystawiane w Polsce.

fot. Tomasz ZakrzewskiRolls-royce farsy

Sztuki Cooneya to komedie, a właściwie farsy. Są wręcz stworzone dla instytucji teatralnych takich, jak krakowski Teatr Bagatela, chorzowski Teatr Rozrywki, a więc specjalizujących się w repertuarze komediowym, obyczajowym i rozrywkowym. Niewątpliwie mamy do czynienia z prawdziwym mistrzem gatunku, a „Okno na parlament” zostało nazwane „rolls-royce’em farsy”.

Kłopoty, to jego specjalność

Akcja sztuki „Okno na parlament” rozgrywa się w londyńskim hotelu „Westminster”, w pokoju 448, którego okno wychodzi na parlament. Głównym bohaterem sztuki jest Richard Willey (w tej roli Jacenty Jędrusik), minister w rządzie Johna Majora, który miast iść na posiedzenie Izby Gmin, umawia się w hotelowym pokoju ze swoją kochanką Jane (Aleksandra Gajewska), notabene - jedną z sekretarek przywódcy opozycji. Nie jest parze kochanków dane zażyć przyjemności w łóżku, gdyż w „tytułowym” oknie znajdują ciało….

By uniknąć skandalu, minister Willey postanawia pozbyć się ciała. Wzywa więc na pomoc swego asystenta George’a Pigdena (Robert Talarczyk). Każda kolejna próba rozwiązania problemu przynosi przeciwne niż oczekiwane efekty, a sprawa komplikuje się jeszcze bardziej. Minister wymyśla nowe kłamstwa, pogrążając jeszcze bardziej siebie, a w szczególności oddanego asystenta. Na głowie Georga, mieszkającego wciąż z matką, starego kawalera, spoczywa bowiem m.in. zadanie ujarzmienia trzech kobiet – kochanki i żony Willey’a, a także Gladys (pielęgniarki matki Pigdena).

Poza problemem związanym z ciałem nieznanego człowieka, dochodzą kłopoty z żoną ministra (Maria Meyer), jego kochanką, mężem kochanki i pielęgniarką Gladys, a na dodatek za oknem, w parlamencie ważą się losy rządu. I wszystko jest "out of order", zgodnie z angielskim tytułem sztuki.

Gwarancja dobrej zabawy

fot. Tomasz ZakrzewskiTak skonstruowana intryga zdaje się być gwarancją dobrej zabawy i rozrywki. Jednakże by była to rozrywka na naprawdę wysokim poziomie, musi być dobrze zagrana. Lekka forma sztuki nie oznacza wcale, że prosto ją zagrać.

W przypadku chorzowskiego przedstawienia nie ma powodów do narzekania. Według Cooneya w farsie „aktor potrzebuje partnerów, a partnerzy jego”. Na deskach Teatru Rozrywki widać było partnerstwo, aktorzy zagrali dobrze, jak partnerzy, uzupełniając się wzajemnie.

Najważniejszy jednak był duet Jędrusik-Talarczyk. Ci panowie zagrali koncertowo. Szczególne słowa uznania należą się świetnemu Robertowi Talarczykowi.

Polecam farsy Cooneya. To inteligenta rozrywka i bardzo dobry sposób na odstresowanie się po tygodniu wytężonej pracy.

 

Marcin Q OFFline profil autora

Autor: Marcin Q

Napisz do autora

Artykuły (16) Galerie (0) Średnia ocen (4.89)

Wiek: 38 | Miejscowość: Katowice | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Paweł Wężyk 27.09.2006 16:40

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 34

Również widziałem tę sztukę. Tyle, że w Łodzi w Teatrze Powszechnym i w innej obsadzie. Również bardzo mi sie podobało. Polecam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ania Szuster 27.09.2006 13:33

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 38

Ja też byłam natym spektaklu. Przyznaję racje autorowi, owszem fajna rozrywka, ale ten rodzaj rozrywki trzeba lubić, że przedstawienie obejrzeć z przyjemnością.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.