Facebook Google+ Twitter

Żarłoczni oprawcy pokonani przez leśników. Podlaskie dęby ocalone

To wojna na śmierć i życie – trup pada gęsto, a ofiary liczone są w tysiącach. Areną zmagań jest Puszcza Knyszyńska.

Zastosowane metody są może jednymi z najdroższych, ale gwarantują za to najmniejsze skutki uboczne dla innych gatunków. Rozpylony preparat zawierający czynnik biologiczny w postaci bakterii działa selektywnie i krótkoterminowo. Wykazuje przy tym bardzo dobrą skuteczność w zwalczaniu wymienionych w treści artykułu gatunków motyli. Szkodliwość oczywiście polega na występowaniu masowym. Celem walki nie jest wyeliminowanie danego gatunku z terenu objętego zwalczaniem, ale przerzedzenie populacji do stopnia, w którym zachowana populacja nie będzie wyrządzała szkód na skalę gospodarczą. Dopiero w ostatnich dniach można było stwierdzić z całą stanowczością, czy batalia o Knyszyńskie Dęby została wygrana.

Artur Hampel

Dysze do oprysków zamontowane na samolocie / Fot. RDLP BiałystokTo wojna na śmierć i życie – trup pada gęsto, a ofiary liczone są w tysiącach. Areną zmagań jest Puszcza Knyszyńska, a czarnym charakterem … szkodniki liściożerne. Na szczęście tegoroczna bitwa zakończyła się sukcesem leśników, a zyskały dumne podlaskie dęby.

Mimo, że szkodniki są malutkie i noszą dziwne nazwy (miernikowce, zwójki, piędziki) to ich potencjał niszczenia dębów jest ogromny. Z wieloletnich obserwacji leśników w Puszczy Knyszyńskiej wynika, że szkodniki zazwyczaj pojawiają się nagle, cyklicznie raz na 5-8 lat i atakują przede wszystkim dęby. Leśnicy muszą być czujni, bo ogołocone przez szkodniki z liści drzewa potrafią bardzo szybko uschnąć. W tym roku należało rozrzedzić populację tych owadów w czterech nadleśnictwach, na powierzchni ponad 2000 hektarów.

- Każdy leśniczy na swoim terenie prowadzi stały monitoring tych żarłocznych szkodników – wyjaśnia Andrzej Stobiński, Liczenie owadów po zabiegu / Fot. RDLP Białystoknadleśniczy Nadleśnictwa Czarna Białostocka. – Co ciekawe, każdy rodzaj szkodników obserwuje się nieco inaczej – liczy się osobniki złapane w specjalne pułapki kontrolne. Jeśli ilość danego szkodnika przekracza liczbę krytyczną, wtedy konieczna jest interwencja leśników. Zresztą zaatakowane dęby widać gołym okiem, bez liści są w żałosnym stanie – my taki stan nazywamy gołożerem.

I w tym momencie na pomoc wzywane są posiłki. Po ubiegłorocznym zmasowanym ataku szkodników liściożernych w leśnictwie Sławno (nadleśnictwo Czarna Białostocka) na pomoc wezwani zostali specjaliści z Zakładu Ochrony Lasu w Olsztynie. Tej wiosny na miejscu ocenili, które kompleksy dębów należy za wszelką cenę chronić przed owadami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Arturze, przekonany jestem, że Twój artykuł tyczy lasów gospodarczyh będących w zarządzie LP. I takich dotyczy mój kometarz.
Społeczeństwo swego czasu ustaliło, że inne są cele Lasów Państwowych a inne lasów będących w zarządzi i nadzorze Parków Narodowych. Mieszanie tych spraw powoduje ogromne straty nie tylko materialne (a te w Lasach Państwowych mają wielkość ok 5 miliardów złotych rocznie a w całej gospodarce wilokrotnośc tej kwoty). Straty pozamaterialne (społeczne, etc) są również ogromne. Oczywiście cenię idee Parków Narodowych.
Pani Elżbieto . Brak szacunku dla własności prywatnej niesie zdecydowanie większe szkody niż wartość nie jedego drzewa (zarówno materialna jak nimaterialna). Sposób postrzegaia przyrody to problem wiedzy , edukacji i realnych potrzeb a nie własności. Prosze mi uzasadnić potrzebę urzędniczej ingerencji w nasadzenia, których dokonałem własnoręcznie, własnym kosztem na własnym gruncie. Czy może to Pani prawo?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jechałam taksówką, jakoś tak zgadało się o drzewach i taksówkarz opowiedział, jak to jego znajomy starał się o pozwolenie na wycięcie dębu na jego posesji, bo dąb rozrastał się, uszkadzał płot i tarasował wjazd do garażu. Zapytalam ile lat miał dąb. "No, sądząc po obwodzie pnia gdzieś ponad sto" A ile lat miał płot i garaż? Mało mnie szlag nie trafił.Stuletni dąb uszkadzał mu plot, więc wyciąć dąb.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzę Robercie, że znowu zawitałeś pod moim artykułem, z czego niezmiernie się cieszę. Oczywiście będę polemizował, może trochę fantazjował.
O ile zwalczanie szkodników w lasach użytkowanych gospodarczo jest jak najbardziej uzasadnione o tyle w parkach narodowych już niekoniecznie.
Zmiany poziomu wód gruntowych, czy też wiatrołomy a nawet śniegołomy, istniały przed wiekami i istnieć będą dalej. To właśnie świerk w takich sytuacjach narażony jest na intensywny rozwój kornika drukarza. Jest to proces jak najbardziej naturalny i jestem przekonany, że takie zjawiska miały miejsca wielokrotnie w ciągu kilku tysięcy lat istnienia świerka w Puszczy Białowieskiej. Jak widać świerk przeżył a gradacje się załamywały. Prawdą jednak jest, że świerk w PB może zaniknąć do tego stopnia, że będzie on drzewem niezwykle w puszczy rzadkim, jednakże nie sposób poprawić warunków podnieść poziomu wód gruntowych, czy też zapobiec wiatrołomom. Tak więc mamy do czynienia ze zjawiskiem jak najbardziej naturalnym jeżeli chodzi o kształtowanie środowiska pod tym względem na terenie parku narodowego. Rezygnując ze zwalczania gradacji kornika w PB, być może na przestrzeni kilkudziesięciu lat uzyskamy ciekawe odpowiedzi na wiele pytań. Choćby na takie, czy gatunek jest w stanie przetrwać i się odrodzić pomimo intensywnego żerowania k. drukarza.
Przyznam, że sam mam niekiedy wątpliwości, gdyż w pierwszym odruchy chciałoby się doprowadzić do poprawy stanu sanitarnego Puszczy Białowieskiej. Z drugiej jednak strony, jeżeli się zastanowić, to takie działania były by ingerencją w naturalne kształtowanie ekosystemów a co za tym idzie, przestały by być naturalne. Obstaję więc za tym, by puszcza żyła własnym życiem, nawet kosztem zniknięcia świerka z tamtych obszarów. Natura sama powinna się uporać ze swoimi problemami.
Jest to oczywiście moje prywatne zdanie, można się z nim nie zgodzić. Pozostawił bym jednak puszczę maksymalnie nienaruszoną działalnością człowieka. Mamy w zwyczaju poprawiać naturę. Nasze działania jednak więcej zrobiły złego niż dobrego. Zobaczmy, co matka natura powie nam przez pryzmat Puszczy Białowieskiej. Dajmy jej szansę wypowiedzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Opryski lasów są prowadzone w celu eliminacji szkodników niszczących drzewa - podstawę bytu wielu organizmów i zasadniczego składnika lasu. Niestety nie zawsze jest możliwa czynna ochrona lasu. Ostatnimi czasu przeważa bierność a społeczeństwo jest karmione zgoła inną ideologią, że kluczowym organizmem lasu jest np.: kornik (profesor JM Gutowski guru stowarzyszeń ekologistycznych wyniszczających np.: Puszczę Białowieską- http://puszcza-bialowieska.darz-bor.info/pliki/kornik.pdf). Nie tak odległa od Puszczy Knyszyńskiej - Puszcza Białowieska właśnie dogorywa pod wpływem takich teorii i destrukcyjnych działań (link Oczywiście zawsze pozostaje nam nazwa, zgnilizna i nadzieja, że społeczeństwo zrozumie, że las to przede wszystkim żywe, dające tlen drzewa. Że drzewa, tak jak człowiek wieczne nie są i własciwa gospodarka gwarantuje ciągłość lasu. Z pewnością nie gwarantuje jej kornik, miernikowiec czy piędzik. Jak długo jeszcze ludzie będą pokładać nadzieje w korniku, miernikowcu, piędziku, Gutowskim i ekologiście a nie w zdrowym rozsądku, ekologii i leśniczym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawa dla leśników .
Lasy to niepowtarzalne dzieło natury .[ i leśników ]
Mam nadzieję ,że wkrótce pojawi się środek na szrotówkę [chyba ] ,która niszczy kasztanowce .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze, że leśnicy trzymają rękę na pulsie! i takie akcje powstrzymują w porę ataki tych szkodników. Pamiętam jak kiedyś,chyba pod koniec lat 70-tych w Wielkopolsce zostały zaatakowane wielkie połacie drzew. Nie jestem pewna, ale to chyba było za sprawką brudnicy mniszki, która niszczyła aparat asymilacyjny drzew iglastych. Coś okropnego ! Każde drzewo na świecie jest na wagę złota.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.