Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Portfel > Biznes > Zarobić na wietrze - elektrownie wiatrowe już działają

Pozycja materiału w rankingach:

2817 miejsce

Dział: Biznes

Ocena: 0pkt

Oceń:

Zarobić na wietrze - elektrownie wiatrowe już działają

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • 2007-07-10 09:20
  • Odsłon: 18982
  • Komentarzy: 8

Wiele wskazuje na to, że region łodzki wkrótce będzie przypominał Holandię. Elektrownie wiatrowe już działają na górze Kamieńsk i w okolicy Wadlewa w powiecie piotrkowskim. Kolejne mają stanąć w Ruścu koło Bełchatowa i w Brodni w powiecie poddębickim. Chcą je postawić prywatni przedsiębiorcy. O wiatraku myślą też naukowcy z Rolniczego Zakładu Doświadczanego SGGW w Żelaznej pod Skierniewicami.

Interes jest opłacalny, bo dotuje go UE. Ponadto - zgodnie z unijnymi przepisami - łódzki Zakład Energetyczny musi kupować wiatrową energię. Na zyski można liczyć po 4 - 5 latach. Przy montażu nowej turbiny UE refunduje nawet 70 proc. kosztów. Wtedy inwestycja zwraca się już po 2 - 3 latach.

Ferma pod Skierniewicami, wiatrakowe pola w okolicy Ruśca (pow. bełchatowski), maszt pomiarowy pod Brodnią (pow. poddębicki). Elektrownie wiatrowe już działają na górze Kamieńsk i w okolicy Wadlewa w powiecie piotrkowskim. Kolejne chcą założyć prywatni przedsiębiorcy, a także naukowcy z Rolniczego Zakładu Doświadczalnego SGGW w Żelaznej. Interes jest opłacalny, bo można liczyć na dopłaty z UE, ponadto - zgodnie z unijnymi przepisami - łódzki Zakład Energetyczny musi kupować wiatrową energię.

- Z pomiarów wiatru prowadzonych przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wynika, że na naszym terenie są świetne warunki do ustawienia wiatraków - mówi Zygmunt Czarniak, dyrektor RZD SGGW Żelazna pod Skierniewicami. - Na wzniesieniach w okolicy Żelaznej chcemy ustawić trzy lub cztery wiatraki o mocy jednego megawata każdy. Wiatraki zmienią krajobraz - będą miały od 50 do 70 m wysokości.

Podobnie ma być w okolicy Ruśca koło Bełchatowa. Tu o wiatrowym interesie myśli trzech przedsiębiorców.

- Zobaczyłem taki wiatrak w sąsiednim powiecie i postanowiłem spróbować - mówi Czesław Szymański. - Firma, której zleciłem zbadanie, czy wiatru wystarczy, obliczyła, że inwestycja powinna się zwrócić w ciągu 4 - 5 lat. Szymański na jeden, być może nawet 90-metrowy, wiatrak będzie musiał wydać grubo ponad milion złotych. Jeśli skrzydła ruszą i prąd popłynie, chce postawić drugi.

Urząd gminy w Ruścu bada tymczasem lokalizację dla kolejnych czterech wiatraków, tym razem mniejszych - ustawionych na 30-metrowych masztach. Skrzydła mają mieć 20 m średnicy. Jeśli procedury się nie przeciągną, wiatraki staną w przyszłym roku. Trzeci inwestor, również przedsiębiorca z okolic Ruśca, dopiero bada opłacalność małej elektrowni.

Skąd ta popularność wiatraków w Ruścu? - To co prawda tzw. druga strefa wietrzności, ale inwestycja na pewno się zwróci - mówi Tadeusz Turski z warszawskiej firmy konsultingowej, która zajmowała się projektem Czesława Szymańskiego. - Tym bardziej że można liczyć na unijną dotację, a zakład energetyczny musi podpisać umowę na odbiór takiej energii.

Do tej pory, jak mówi Bartosz Wiśniewski, rzecznik Zakładu Energetycznego Łódź-Teren, spółka podpisała umowy z dwoma elektrowniami wiatrowymi: na górze Kamieńsk i w okolicy Grabicy w powiecie piotrkowskim. - Jeśli zgłosi się do nas osoba, która będzie chciała sprzedać wiatrową energię, musimy podpisać z nią umowę. Z drugiej strony nikt nie może właściciela wiatraka zmusić do tego, żeby prąd produkował dla nas.

Pod Brodnią w pow. poddębickim na początku maja stanął 50-metrowy maszt pomiarowy. Jeśli wiatry będą pomyślne, staną tam wiatraki o mocy ponad 1 MW. Na jeden taki trzeba wyłożyć 1,3 mln euro. Sami przedsiębiorcy, którzy w taki biznes chcą zainwestować, o cenach mówią niechętnie, bo chodzi nawet o miliony.

Dyrektor Czarniak nie chciał zdradzić, ile dokładnie inwestycja będzie kosztowała. - Powiem tylko, że koszt będziemy liczyć w milionach złotych - mówi. - Uczelnia ma zamiar wystąpić o fundusze na farmę wiatrową do ministra rozwoju regionalnego. Szacujemy, że gdy zaczniemy sprzedawać energię, po 6 latach koszt inwestycji nam się zwróci.
(emd, zg)


Komentarze: 8

Sortuj komentarze:

ks. robak

ks. robak 31.10.2011 14:15

Ocena: Ocena pozytywna 0 Ocena negatywna 0

Dopłaty są, ale nie dla wszystkich - normalny człowiek, czy mała firma ich nie dostanie - trzeba mieć 20mln PLN, żeby się ubiegać lub ponad 80mln PLN - ponoć przyznają automatycznie.
Wiatrak 330 kW - cena 340 000 EUR - rzeczywista wydajność ok. 14 % (330 KW przy ok. 10 m/s) średnio wieje ok 3 - 5 m/s (pponiżej 3 m/s i powyżej 20 m/s wiatrak nie działa). Czyli mamy (będę zaokrąglał wyniki):
330kW * 14% = 46kW * 24 godz. = 1100kWh * 0,35zł (za kilowatogodzinę) = 385 PLN (za dzień) * 365 dni = 140 000 PLN Rocznie * 20 lat życia wiatraka (o ile nie będzie awarii) = ok.2 800 000.
Na inwestycję wydaliśmy ok. 500 000 EUR * 4PLN = 2 000 000 PLN a więc 800 000 zysku w 20 lat, czyli / 20 / 12 = 3333 PLN (o ile wszystko zagra. Nie policzyłem podatków (gruntowy i dochodowy) i innych stałych opłat, chośby serwis.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
Imię i Nazwisko

Imię i Nazwisko 30.09.2010 12:23

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 47

Obecnie 2010 rok, koszt wiatraka o mocy 1 MW to ponad 10 mln zł. Zwrot nakładów to dopiero 15-20 lat, Przy sprzyjających warunkach eksploatacja wiatraka trwa 15 lat. Proszę samemu oszacować opłacalność inwestycji.

Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Waldek Kuś

Waldek Kuś 08.09.2010 15:33

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 32

Inwestycja jest rewelacja i do tego ładne dotacje z Unii można dostać, ale z Tymi firmami jak Eko-energia to faktycznie lepiej uważać, żeby nie wyrzucić pieniędzy w błoto.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wiktor

Wiktor 08.09.2010 15:28

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 36

Elektrownie wiatrowe to świetny sposób na inwestycje i dobry zarobek ale pod warunkiem, że wszystko działa w jak najlepszym porządku i inwestycja dojdzie do celu, bo ostatnio to róznie bywa albo protesty ludzi albo nierzetelne firmy jak Eko-energia, która montuje uszkodzony sprzęt.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ogllo

ogllo 31.08.2010 14:55

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 24

Tak jak wszędzie. Na ogllo.pl poczytasz być może ciekawsze rzeczy --> www.ogLLo.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń
ogllo.pl

ogllo.pl 31.08.2010 14:54

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 24

Tak jak wszędzie. Na ogllo.pl poczytasz być może ciekawsze rzeczy --> www.ogLLo.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 10.07.2007 13:04

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 26

*Jeśli wiatry będą pomyślne, staną tam wiatraki o mocy ponad 1 MW. Na jeden taki trzeba wyłożyć 1,3 mln euro. *
Czterech Polaków przez całe swe życie nie zarobi na taki wiatrak. Ile owe 1,3 mln E daje odsetek rocznie? A ile rocznie byłaby warta energia wytwarzana przez ów wiatrak? (przy maks. mocy 1 MW, ale ile licząc średnio w ciągu roku?)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 10.07.2007 13:00

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 26

*Interes jest opłacalny, bo dotuje go UE. Ponadto - zgodnie z unijnymi przepisami - łódzki Zakład Energetyczny musi kupować wiatrową energię. Na zyski można liczyć po 4 - 5 latach. Przy montażu nowej turbiny UE refunduje nawet 70 proc. kosztów. Wtedy inwestycja zwraca się już po 2 - 3 latach.*
- nowe spojrzenie na opłacalność? Owszem, dany człowiek zrobi interes, ale w sumie nie jest to kosztowo opłacalne dla ogółu.
Powiedzmy, że do biletów autobusowych nikt nie dopłaca i przy cenie 2 zł nie opłaca się wozić autobusami. Ale po dopłaceniu już się opłaca. Ale przewoźnikowi ,bo interes nadal jest nieopłacalny...
Podobnie z teatrem - bez dopłaty nieopłacalny, ale po dotacji - opłacalny.
Albo dz. obyw. - nieopłacalni, bo nie zarabiają. Po dotacji, np. unijnej w wys. 100 zł na artykuł - może stać się opłacalny...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.