Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24952 miejsce

Żart czy choroba Die Welt?

Na stronie internetowej Die Welt umieścił "satyrę" na Jana Pawła II. Już wczoraj w południe redaktorzy niemieckiego dziennika, przestraszeni falą protestów, zdjęli materiał. Jednak wieczorem odzyskali pewność siebie i "poczucie humoru".

Jan Paweł II, Warszawa 1983, Stadion, fot. Gabriel PodolskiZnani z najsubtelniejszego pod słońcem poczucia humoru Niemcy mogą, dzięki Die Welt, cieszyć się z choroby Jana Pawła II. Cieszą się też z tego, że w przeciwieństwie do Fidela Castro, polski papież już nie żyje. Cieszą sie również z widoku jak JPII zdobywa w papamobilu na bieżni stadionu "Potr Parkinson".

Ciekawe czy autor zdjęcia, które redakcja Die Welt opatrzyła tak "dowcipnym" podpisem czuje się usatysfakcjonowany. Ja, mając w swym archiwum bardzo podobne zdjęcie, z pewnością nie puściłbym tego "satyrykom" Die Welt płazem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Chcialem powiedziec, ze satyra nie byla tak sformulowana jak w artykule jest nam sugerowane. To byla satyra na zbieranie dowodo cudow jakie mialy sie dokonywac w obecnosci JPII. Zdjecie to mialo byc satyrycznym dowodem na to, ze od tylu lat amerykanskie sluzby specjalne probowaly zamordowac Fidela i im sie nie udalo, wiec to zakrawa na cud. Wiec nie widze w tym nic zdroznego, chyba ze ktos zatracil juz calkowite poczucie humoru. Dla mnie obrazliwym bylo sformulowanie Urbana w ktorym nazwal JPII obwoznym miesem. Czy papiez sie obrazil?
Ludzie, przytocze wazne slowa JPII " nie lekajcie sie"
Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi, wiec prosze o usmiech

Komentarz został ukrytyrozwiń

.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co to w ogóle za tekst? On o czymś jest?

@Beata_B:

"Przemku, wybacz, ale na tej zasadzie to można być obojętnym dosłownie na wszystko, zgodnie z zasadą, że na świecie wiele jest rzeczy "niefajnych", więc zamiast sobie nimi zawracać głowę, lepiej poczytać ciekawą książkę."

Szkoda, że w temacie o bombardowaniu nas Jotpedwa z ekranów TV napisałaś coś dokładnie odwrotnego, coś w stylu "nie podoba się, to nie patrz".

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.04.2007 18:51

Cóż, mogę jedynie ubolewać na tym, że naród, który był największym agresorem w czasach nowożytnych, wciąż tak pogardza swoimi ofiarami. Jednak nie dziwi mnie to.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Przemysław Walczak
Przemku, na portalach Onet czy Gazeta jestem niemal codziennie. Masz rację, wprawdzie oczy nie wypadły mi jeszcze na klawiaturę, jednak odruchy wymiotne mam po każdym kliknięciu na tamte strony. Nie jestem socjologiem, nie wiem więc, jaką część naszego społeczeństwa reprezentuje ksenofobia i chamstwo, ale jestem poziomem tamtej dyskusji przerażony. Co zaś do portalu Die Welt, to "ichnia" ksenofobia mnie nie mnie poraża. Tym bardziej, że jesten facetem, urodzonym niedługo po II wojnie, którego rodzina odczuła ksenofobię, chamstwo, brutalność i morderstwa ojców czytelników Die Welt.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.04.2007 17:53

Gabrielu, zerknij na komentarze internautów np. na portalu Onet.pl. Takiego stężenia wszelakiego chamstwa, ksenofobii, podłości, zawiści, nienawiści, głupoty i bezczelności trudno gdziekolwiek szukać. Świadczy to przede wszystkim o komentujących, ale też o samym portalu. Oczy zrobią Ci się jak stuzłotówki, a nawet dwusetki.;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Przemysław Walczak
Tego"marnego żartu" nie traktujesz poważnie. Zgoda, ja też traktuję go z przymróżeniem oka. Radzę jednak wejść na stronę Die Welt i przeczytać kometarze internautów. W tym momencie moje przymróżone oczy robiły się jak stare pięciozłotówki.
Rozumiem, że jest taki odsetek ludzi, którzy uwielbiają najmarniejsze komedie, ale... No właśnie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Beata-B
Dziękuje Beato za ten wpis. Ja, Gabriel Podolski, nie chciałem być tutaj moralizatorem. Więcej, przedstawiłem swoją, dziennikarską wersję oceny tegoż kontrowersyjnego artykułu. Uważam, tak jak Ty, że dziennikarz powinien przynajmniej uszanować czyjąś chorobę,przypadłość. Niestety, niemieccy dziennikarze chcieli się wykazać "finezją". Być może ktoś tam, za Odrą, potraktował ten materiał zgodnie z wolą owych dziennikarzy. Ale czy ja, polski dziennikarz i fotoreporter, nie mogę zaprotestować? Walnąć ręką w stół? Tym bardziej, że dokumentowałem pielgrzymki JPII do Polski.
I dlatego, że piąta fotografia w "galerii" Die Welt jest niemal identyczna ze zdjęciem, jakie powyżej zamieściłem. A przecież... oni mogli zilustrować swój "dowcip" właśnie tym zdjęciem.
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.04.2007 17:21

Beato, może nieprecyzyjnie się wyraziłem. Nie napisałem, że można być obojętnym na wszystko. Mało tego, jestem święcie przekonany, że nie można. Trzeba jednak znać miarę i na pewne głupstewka jakos specjalnie nie reagować. Nikomu nie wolno drwić z niczyjej choroby, to rzecz oczywista, tak jak niestosowne są też drwiny z niskiego wzrostu z głowy państwa. Cóż, każdy ma inną wrażliwość, a redaktorzy niemieckiego periodyku wystawili o sobie świadectwo. Wydaje mi się jednak, że w innym kraju (Unii Europejskiej) takie wybryki zostałyby potraktowane nieco inaczej, a w Polsce się robi z tego wielką aferę. Wrażliwość wrażliwością, ale po prostu najlepiej takie wątpliwej jakości "żarty" zignorować. Co innego, gdyby to były argumenty na serio. Czym innym są przeto brewerie Pliar Raholi, a czym innym denne dowcipy "Die Welt". Trzeba znać miarę. "Die Welt" żartował z Benedykta XVI, a teraz z jego poprzednika. Można mieć zastrzeżenia co do formy tego dowcipu. Do mnie takie poczucie humoru nie trafia, ale nie w tym rzecz. Po prostu sprawa polega na stosowności reakcji do wydarzenia. Wydarzenie (w moim odczuciu) błahe, więc moja reakcja była odpowiednia.

Gabrielu, nie postrzegam "Die Welt" jako mojego wroga, ani nawet wroga mojego kraju. Taki marny żart trudno mi traktować poważnie i absorbować sobie nim uwagę, bo szkoda mi na to czasu. Mogę to skwitować pobłażliwym uśmiechem, wyrazić moje współczucie dla tego typu żartownisiów. Wytaczanie jednak ciężkich dział i wyciąganie wniosków na tej podstawie o "myśleniu Niemców o Polakach" jest taka samo niestosowne, co powyżej opisane żarty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Przemysław Walczak
Ja też staram się nie zaglądać tam, gdzie spodziewam się treści mi nie odpowiadających. Ale jest takie przysłowie: "trzech rzeczy nie powinno się mieć w d...e: jeża, otwrtego parasola i... przeciwnika".
Dlatego tylko sięgnąłem po stronę Die Welt, by mieć rozeznanie, co nasi sąsiedzi myślą o nas.
Jakby do tego nie podchodzić, to jest to myślenie Niemców o Polakach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.