Facebook Google+ Twitter

Zarzuty w sprawie organizacji wizyty prezydenta?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-07-30 08:50

Prokurator generalny Andrzej Seremet przedstawił zaskakującą dla mediów i większości komentatorów wypowiedź.

Prokurator generalny Andrzej Seremet niespodziewanie oświadczył, że "nie wyklucza postawienia zarzutów osobom odpowiedzialnym za organizację prezydenckiej wizyty w Smoleńsku". Szerszą informację o organizacji wizyty ma przedstawić w sejmowej komisji sprawiedliwości. Oświadczył także, że hipoteza zamachu na samolot Lecha Kaczyńskiego "wydaje się nieco mniej uprawniona niż pozostałe".

Prokurator generalny nie dał żadnych wskazówek, gdzie należałoby szukać ewentualnych winnych uchybień w organizacji wizyty. Podkreślał, że to wątek wrażliwy: "materiał dowodowy być może wskaże potrzebę postawienia zarzutów poszczególnym osobom, proszę zrozumieć tę ostrożność".

Mój komentarz:

Ostatnia wypowiedź prokuratora generalnego w świetle skąpych dotychczas informacji o oficjalnych rezultatach śledztwa w sprawie przyczyn tej tragedii wydaje się bardzo dziwna i zaskakująca. Prokurator nie wyjawił, komu ewentualne zarzuty mogą zostać postawione.

Spór o to, kto był organizatorem ostatniej wizyty prezydenta Kaczyńskiego rozgorzeje na nowo.
Czy o to chodziło Seremetowi? Jest to rzeczywiście niezwykła jak na skalę tragedii informacja,
a prokurator generalny zamiast studzić nastroje i podawać opinii tylko potwierdzone fakty ze śledztwa - niepotrzebnie je podgrzewa.

Źródło: Dziennik Polski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 30.07.2010 21:08

Masz rację Wojciechu - ja z kolei mówię to jako specjalista wojskowy (brałem udział w badaniu przyczyn wypadków samolotów wojskowych).

Komentarz został ukrytyrozwiń

uważam, że na pierwszym planie powinny być wiarygodne ustalenia ze śledztwa , ale dotyczące najbardziej prawdopodobnej bezpośredniej przyczyny katastrofy. Najpierw to należy ustalić, a dopiero potem dochodzić dlaczego taka przyczyna zaistniała.
Taka chyba powinna być kolej rzeczy i do tej pory z takim przebiegiem badania katastrof miałem (jako bierny obywatel) do czynienia. Czyli CO (czynność, zaniechanie,obca ingerencja) zwaliło duży samolot na ziemię, potem JAK to COŚ zwaliło duży samolot i DLACZEGO to COŚ zwaliło ten duży samolot.
A potem wszystkie poboczne sprawy, pośrednio związane z katastrofą, organizacja, bałagan, naciski, rozdęte ambicje, brak wyszkolenia.
Nie rozmydlajmy sprawy przed OSTATECZNYM WERDYKTEM...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.07.2010 09:56

Niewątpliwie masz rację Heniu, tragedii nie dałoby się i tak uniknąć, ale jej rozmiary byłyby ograniczone.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To nic innego, jak dolewanie oliwy do ognia.
Niesiołowski pewnie ma rację w kwestii eksponowania ważności prezydenta, który zorganizował sobie odrębną wizytę, jednak z tą odpowiedzialnością bym poczekał. Faktem jest, że prezydent zadysponował samolot, rozdawał zaproszenia i rozdał je wszystkim szefom służb odpowiedzialnym za bezpieczeństwo kraju, ale on osobiście nie musiał znać się na bezpieczeństwie. Kto więc pozwolił na to, by cała gromadka generałów poleciała jednym samolotem? Myślę, że o takich zarzutach mówi prokurator generalny.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.07.2010 09:03

Ale jemu nie da się już postawić zarzutów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może jest tak, że sam Lech Kaczyński jest odpowiedzialny za katastrofę. Z tego stanowiska wychodzi Niesiołowski, który twierdzi, że prezydent poprzez wizytę w Katyniu, chciał pokazać swoją "ważność".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.