
Zawodnicy
Realu Madryt przylecieli z Hiszpanii do
Moskwy, aby rozegrać kolejne spotkanie w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Pierwsze po przerwie zimowej.
"Królewscy" w fazie grupowej wygrali wszystkie mecze, tracąc tylko dwie bramki. Na wyjazdach pokonali Dinamo Zagrzeb 1:0, Olympique Lyon 2:0 i Ajax Amsterdam 3:0. Na pewno każdego kibica hiszpańskiej drużyny ciekawił ten mecz i prezentowana forma zawodników.
Z kolei CSKA zagrało z nowymi nabytkami: Pontusem Wernbloomem i Ahmedem Musą; na ławce zasiadł zaś powracający po kontuzji Keisuke Honda. W Moskwie nie wystąpił zaś bramkarz drużyny Igor Akinfiejew. Hiszpanie obawiali się zlej pogody w Moskwie. Na szczęście nie było tak bardzo źle, było zaledwie -5 stopni Celciusza. Niespodziewanie gospodarze przejęli inicjatywę i stworzyli sobie sytuację. Zawodnicy CSKA Moskwa dobrze rozpoczęli to spotkanie, jednak z minuty na minutę przewagę osiągali "Królewscy".
W 16. minucie kontuzji doznał Karim Benzema i opuścił boisko. Na jego miejsce pojawił się Gonzalo Gerardo Higuain. W 19. minucie świetnie zagrali Hiszpanie. Po rozegraniu piłki przed polem karnym strzelał Higuain, piłkę obronił bramkarz Moskwy - Siergiej Czepczugow, który chwilę później zdążył obronić dobitkę Khediry. W 27. minucie swoją szansę na zdobycie gola miał Mesut Oezil, jednak trafił bardzo niecelnie. Dwie minuty później swoją pierwszą bramkę w tym meczu zdobył niezawodny Cristiano Ronaldo, strzelał z 14 metrów. Do końca pierwszej połowy obie drużyny nie potrafiły stworzyć sobie dogodnej sytuacji do strzelenia gola. Moskwianie jakby stracili nadzieje na to, że mogą ten mecz jeszcze wygrać.
Początek drugiej połowy zdecydowanie należał do Realu. W 52. minucie kolejną bramkę mógł zdobyć Ronaldo, po podaniu znajdującego się w polu karnym Callejona. Portugalczyk źle przyjął jednak piłkę i ta po jego chybionym uderzeniu trafiła obok bramki. Ponownie swoją szansę miał również Oezil, jednak jego strzał obronił Czepczugow. Jeszcze kilka razy Cristiano Ronaldo miał swoją szanse w tym meczu, ale piłka wędrowała albo obok słupka, albo nad bramką.
"Królewscy" pod koniec meczu trochę odpuścili. Moskwianie wykorzystali błąd obrońców i w doliczonym czasie (94'), strzelając gola. Co było dużym zaskoczeniem nie tylko do zawodników Realu, ale i dla kibiców. Bramkę na 1:1 zdobył Pontus Wernbloom. Rewanż w Hiszpanii 14 marca, mimo tego remisu to wciąż Real jest faworytem do awansu do ćwierćfinału rozgrywek LM.
Bramki dla CSKA Moskwa: P. Wernbloom (94')
Real Madryt: Cristiano Ronaldo (28')
żółte kartki CSKA Moskwa: P. Wernbloom (67')
żółte kartki Real Madryt: X. Alonso (47'), Sergio Ramos (73'), Fábio Coentrão (82').