Facebook Google+ Twitter

Zastanów się, czy Oni Ciebie reprezentują

Czy ludzie, którzy są tam, pod krzyżem, którzy wypowiadają się w imieniu nas wszystkich, mają do tego prawo? Czy dałeś (-aś) im swoje pełnomocnictwo do wypowiadania się w Twoim imieniu?

W dniu dzisiejszym, w "Duzym Formacie"GW ukazał się reportaż Tomasza Kwaśniewskiego i Bartosza Bobkowskiego pt. „Pokrzyżowani”. Autor rozmawia z uczestnikami obrony krzyża przed Pałacem. Jest ich 17.

Norbert, 28 lat, o krzyżu usłyszał w telewizji. Mieszka 550 km od Warszawy. Ma chorą dwuipółletnią córkę. W głowie usłyszał głos, aby jechać i modlić się pod nim.

Katarzyna, 28 lat, mieszkanka Warszawy, o krzyżu dowiedziała się po miesiącu z telewizji. Absolwentka zawodówki, została, bo zabolał ją stosunek do starszych lżonych pod krzyżem. Na pytanie: - Kiedy wróci Pani do domu? - odpowiada: - ... Jak dostaniemy pismo opatrzone pieczęcią odpowiednich władz. I będzie w nim napisane konkretnie, gdzie przeniosą krzyż... dokładnie dzień, miesiąc, rok. I jaki to będzie pomnik. Konkretnie. Czy będzie widoczny w pogodę i w niepogodę, w zimę i na wiosnę, w nocy i w dzień?

Dariusz, 45 lat, przeżywa rodzinną gehennę. Ma problemy z wymiarem sprawiedliwości.

Włodzimierz, 65 lat. Rozwiedziony. Wydalony z Białorusi rzekomo za przekręty...

Jak zastrzega autor reportażu, warunkiem rozmowy z członkami Ruchu Obrony Krzyża była autoryzacja wypowiedzi i tytułu. Warunek przedstawił aktor Mariusz Bulski.

Więcej czytaj: Duży Format nr 31/890 Gazety Wyborczej z 12 sierpnia 2010 roku.

Godz. 18:03, tez dzisiaj. Jest już tablica, jest następny problem. Czy odpowiednia, czy oddaje należytą cześć i czy wszyscy spadkobiercy ją zatwierdzili. A na terenach popowodziowych trwa sprzątanie, odbudowywanie i noclegi w salach lekcyjnych, gimnastycznych. Tak dalej i będziemy miodem chleb smarowali i mlekiem zapijali. Wszystkiego dobrego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Dzisiaj wreszcie coś się zmieniło - policja usunęła czuwających przy krzyżu. Może wreszcie mieszkańcy pobliskich kamienic będą mogli spać spokojnie. Taki unikatowy spektakl modlitewno-różańcowy stanowi niewątpliwą atrakcje turystyczną, przyciąga coraz więcej ludzi, którzy chcą tę tragiczną farsę zobaczyć na własne oczy. Cóż się dziwić jest to ewenement na skalę światową. Nie wyobrażam sobie takiego braku poszanowania prawa w żadnym z cywilizowanych krajów. Nie jestem katoliczką, więc nie mogę mnie reprezentować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie utożasamiam się z tą grupką osób, co nie znaczy że nie ubolewam nad ciężkim losem niektórych z nich.

Napisałem juz jednak w innym miejscu, że :
"Skoro ktoś publicznie ubliża hierarchom mego kościoła, neguje i sekuje decyzje episkopatu to jest tylko zadymiarzem, a nie prawdziwym katolikiem. Może przystąpić do innej religii, która również wielbi Boga, ale nie podlega tej hierarchii".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie muszę się zastanawiać. Oni mnie nie reprezentują. Jestem katolikiem, ale dla siebie - nie na pokaz, denerwuje mnie zachowanie tych ludzi - zarówno obrońców, jak i przeciwników przeniesienia krzyża. Plac pałacu prezydenckiego nie jest właściwym miejscem. Upamiętnienie ofiar, oddawanie im czci, powinno się odbywać w zadumie i skupieniu, a takie warunki stwarza jedynie świątynia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.