Facebook Google+ Twitter

Zatrzymano podejrzanych o pobicie Bartka, studenta UG

Zatrzymano dziewięć osób podejrzanych o pobicie Bartka - studenta Wydziału Zarządzania UG. Wśród zatrzymanych w wieku 18-20 lat, uczniów trójmiejskich szkół, są również dziewczyny – informuje biuro prasowe Komendy Wojewódzkiej w Gdańsku

fot. Robert Kwiatek/Dziennik BałtyckiBartek został pobity w nocy z 18 na 19 października w Sopocie przed jedną z dyskotek. Grupa napastników zaczepiła w parku studentów, wśród których był Bartek S. Doszło do bójki. Studenci próbowali uciec. Część pobiegła w kierunku sopockiego molo, a Bartek w kierunku ul. Powstańców Warszawy. Napastnicy dogonili go i pobili. Nieprzytomnego Bartka, leżącego na ulicy śmiertelnie potrącił kierowca. Bartek zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń. Sekcja zwłok wykazała jednoznacznie, że bezpośrednią przyczyną śmierci były obrażenia powstałe wskutek potrącenia przez samochód. Prawdopodobnie część napastników widziała moment potrącenia studenta.

Niespełna tydzień temu policja zatrzymała 53-letniego taksówkarza z Redy podejrzewanego o przejechanie Bartka. Postawiono mu zarzuty spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczki z miejsca zdarzenia. Śledztwo nadal trwa i jak twierdzi policja dojdzie do kolejnych zatrzymań.

Studenci Wydziału Zarządzania UG, koledzy Bartka, zorganizowali trzy tygodnie temu marsz przeciwko przemocy "Otwórz oczy", który przeszedł ulicami Sopotu. Marsz, w którym wzięło udział około 2000 osób, przeszedł obok miejsca śmierci Bartka, a zakończył się pod klubem, gdzie rozpoczęła się bójka. Marsz, w zamyśle organizatorów, miał być nie tylko sprzeciwem wobec agresji, ale również przeciw milczeniu i braku reakcji. Gdyby ktoś zareagował na to co się działo z Bartkiem, do tragedii pewnie by nie doszło.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

peti -> Zdaje mi się, że - paradoksalnie - taka sytuacja jest bardzo prawdopodobna psychologicznie i ludzka (choć tej cechy bym nie przypisywał tym napastnikom). W sytuacjach ekstremalnych (a świadomość przyczynienia się do czyjejś śmierci na pewno taką jest) człowiek doznaje jakiegoś zablokowania, popada w stan bierności. Rozwiązanie takiej sytuacji z zewnątrz (przez policję w tym wypadku) zdaje się być dla niego wręcz wybawieniem z piekła wyrzutów sumienia. A może tylko zmianą kręgu piekielnego...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, całkowity "tumiwisizm" ludzi na to, co się dzieje wokól nich jest powszechny i wątpię, żeby to się szybko zmieniło. Zresztą - choć zabrzmi to brutalnie - się specjalnie nie dziwię. Widząc grupę podejrzanych osobników w porach wieczornych, wolę im sie nie rzucać w oczy - wiem z autopsji, czym to się może skończyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co za bzdura! To czemu czekał zamiast się zgłosić samemu? Tym raczej się obciąża. Dać mu zarzut za utrudnianie śledztwa!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się. Jeden ze sprawców powiedział, że cieszy się, że wreszcie po niego policja przyszła, bo już mu było źle z tym wszystkim. Boże, jakie biedactwo. Nic tylko pogłaskać i przytulić...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Każde dziecko ma prawo do życia. Ale każdy bandyta powinien być finalnie wyeliminowany na miejscu przestępstwa. Wzorem cyklu filmowego o architekcie, który załatwiał takie sprawy osobiście ku pokrzepieniu serc społeczeństwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.