Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Zaufanie - jedna z podstawowych wartości w budowaniu relacji i więzi społecznych. Obok prawdy, miłości, tolerancji i szacunku dla drugiej osoby.



Zobacz także:
Artykuły
(133)
Galerie
(10)
Średnia ocen
(3.48)
Wiek: 60 | Miejscowość: Trzcianka | Kraj: Polska
O mnie: Człowiek jest bytem racjonalnym - pierwszeństwo daje rozumowi, potem woli, a na końcu uczuciom. „A nade wszystko szanuj mowę twą ojczystą. Nie znać języka swego – hańbą oczywistą. Co mi po tym, że wiersze swoje pięknie kształcisz,... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 02.09.2010 15:05
Posyłając dziecko do żłobka, przedszkola, czy szkoły ufamy, że tam będzie miał odpowiednią opiekę.
Idąc w chorobie po poradę do lekarza ufamy mu, że postawi dobrą diagnozę i pomoże nam wyzdrowieć.
Zasięgając porady adwokata ufamy mu i jego wiedzy.
Dzwoniąc pod nr telefonu zaufania wierzymy, że po drugiej stronie słuchawki usłyszymy osobę kompetentną i godną zaufania.
Wsiadając za kierownicę swojego samochodu mamy zaufanie (najlepiej ograniczone) do umiejętności pozostałych użytkowników dróg.
Przykłady niezbędnego zaufania, którym obdarzamy obcych sobie ludzi można mnożyć, a jakoś z wielkim trudem przychodzi nam zaufać demokratycznie wybranym władzom.
Mamy kłopoty z logicznym rozumowaniem???
Autor usunął profil 01.09.2010 10:53
@ Jacku - "Dajcie Polakom rządzić a sami się wykończą.' - tym samym potwierdzasz moją tezę. Zbyt wielu mamy "mądrali", którzy wiedzą lepiej, znają się na wszystkim. Znam uzdrawianie Polski przez stojących pod budkami z piwem (chyba już ich nie ma, ale sprawa pozostała). Pseudo ekonomiści wypowiadają się na tematy gospodarcze wskazując recepty i drogi wyjścia rządzącym. Na tym miedzy innymi polega demokracja - na zaufaniu do władzy. Bo kogo wybieramy podczas głosowania, jak nie ludzi godnych zaufania? Lubimy anarchię, potrafimy babrać się w życiorysach i wszędzie doszukiwać się nieczystych interesów. Tylu mamy narzekających a tak mało jest osób do aktywnych w życiu publicznym. Przyczyny tego stanu rzeczy są historyczne, korzenie są głęboko zapuszczone. Ale to temat na inną okazję.
Autor usunął profil 01.09.2010 10:38
@Barbaro - naiwność to nie to samo co zaufanie. Nie myliłbym tych pojęć. Czy nazwałabyś ludzi głeboko wierzących w Boga naiwnymi?
Autor usunął profil 01.09.2010 10:32
Oczywiście, temat zaufania jest tak szeroki, ze można cały rocznik studentów obdzielić nim w różnych konfiguracjach, by pisać prace magisterskie.
Skupiłem się bardziej na zaufaniu w życiu publicznym. Jest to problem młodych demokracji.
@Jacek - władza nie jest w stanie nic zrobić za społeczeństwo. Władza powinna dać odpowiednie instrumenty i narzędzia. Reszta zależy już od nas samych, od naszej inicjatywy, zdolności, odwagi i chęci. Nieufność nie sprzyja rozwojowi inicjatywy.
@Robert - "Ja nie ufam osobą mówiącym zaufaj mi." - oczywiście, ale nie do każdego podchodzi się tak samo. Wielu dobrych ludzi, widząc u rozmówcy niepewność, zatroskanie czy zakłopotanie w ten sposób chce podkreślić swoje dobre i szczere intencje.
@Jacku - piszesz:historyczny brak chęci "poprawy bytu społeczeństwa przez rządzących" - inaczej widzę ten problem. Zauważ, że to z reguły politycy opozycji (każdej opcji) podważają zaufanie do władzy.
Dam pierwszy z brzegu przykład. Jarosław Kaczyński publicznie podważa legalność wyboru Komorowskiego na prezydenta Polski. Ma Kilka milionów słuchaczy. Drugi przykład: radio Maryja i jej "ojciec-dyrektor" niemal w każdym wystąpieniu neguje poczynania rządu Donalda Tuska i ośmiesza przed swoimi słuchaczami. Ma ich też kilka milionów. Jacku, o czym mówimy. Jak prosty, nie wykształcony człowiek może ufać władzy, jeśli szerzy się publicznie taką nienawiść. Prym wiedzie PiS i Radio Maryja.
BARBARA Romer Kukulska 31.08.2010 22:33
Hmmm. mnie też artykuł nie ujął, czytałam go już wcześniej. Nie chciałam w ogóle się wypowiadać. ....... tak nie można krótko i powierzchownie pisać o zaufaniu. To sprawa złożona. zaufanie do dziecka własnego jest inne niż do księdza, a jeszcze inne do głowy państwa, czy rządu. Tego nie da się włożyć w jeden garnek.
Poza tym jak już pisałam przy okazji Pani H.K. zaufanie może graniczyć z naiwnością i życiową nieporadnością. natomiast polecam pozytywne podejście i założenie bona fide, czy też in dubio pro reo .
Isabella Degen 31.08.2010 22:15
@Adam J.P. Ja mam ten sam problem z klawiaturą...wiemy o co chodzi.
Autor usunął profil 31.08.2010 22:03
I tekst poszedł w świat... :)
Przypadkowo nacisnąłem "enter" i się, kurde, opublikowało.
Pisałem szybko, popełniłem kilka błędów... Niestety, wprawdzie mogę, co mi zupełnie niepotrzebne, usunąć komentarz Iksińskiego, jednak nie mogę zredagować własnego...
Przepraszam i, cholera, serdecznie pozdrawiam naszych informatyków... :(((
Autor usunął profil 31.08.2010 21:36
Kazik, wybacz... Twoj tekst mnie drazni... :(
Zwlaszcza fragment, w ktoraym twierdzisz, ze "historyczny brak zaufania Polaków do władzy i rządzących jest jedną z głównych przyczyn naszych niepowodzeń w rozwiązywaniu wielu problemów istotnych dla poprawy bytu społeczeństwa."
Uwazam, ze historyczny brak checi "poprawy bytu społeczeństwa" rzadzacych, jest glownym powodem braku zaufania tegoz spoleczenstwa. Zapytaj Rejtana, Mikolajczyka i kilku innych...
Uzywaz wiele ctytow, Kaziu.
Ja uzyje jednego: "Dajcie Polakom rządzić a sami się wykończą. " - Otto von Bismarck
tak, narazam sie na na negatywne oceny mjego komantarza oraz na grozby narodowcow. Te przyjda na priva - nie pierwsz6y i nie ostatnu ra
Ego 31.08.2010 02:10
Jak ktoś słusznie zauważył pan autor nie zasługuje na zaufanie! Wielce zadufany w siebie i w swoje ekstra mądrości.
Robert Kamiński 31.08.2010 02:01
Ja nie ufam osobie mówiącej zaufaj mi.
Mam do tego prawa tym bardziej, gdy widzę ,że system wartości jest daleki od prawdy czy miłości .
Hitler zapewne tez apelował o zaufanie , co poniekąd się mu udało.
Ale o tym nikt dziś nie chce pamiętać.