Facebook Google+ Twitter

"Zawał" Mirona Białoszewskiego. W rytmach egzystencji

„Złapało mnie w tunelu” – tak rozpoczyna się notatnik Mirona Białoszewskiego z wydarzeń związanych z nagłym zwrotem w jego życiu. Był nim, jak wskazuje tytuł zbioru zapisów – zawał.

Miron Białoszewski, Zawał, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2014 / Fot. okładka książki Wydawnictwo PIW specjalizuje się od wielu dekad w edycjach pism zbiorowych czołowych pisarzy. W bieżących planach wydawniczych znalazły się Utwory zebrane Mirona Białoszewskiego po raz pierwszy w nowej, odcenzurowanej edycji. Ostatnio pojawił się kolejny, prozatorski tom z tej serii, liczący szósty numer – Zawał, będący notatnikiem pisarza z okresu jego pobytu w warszawskim szpitalu oraz rekonwalescencji w sanatorium w Inowrocławiu po zawale, który miał miejsce 28 listopada 1976 roku. Utwór po raz pierwszy ukazał się w 1977 roku.

Nowa edycja Utworów zebranych Mirona Białoszewskiego, rozpoczęta Donosami rzeczywistości, przynosi wersje utworów zgodne z autorskim zapisem w rękopisach. Edytor Zawału był w szczęśliwym położeniu, gdyż dysponował całością rękopisu tego tekstu, co ułatwiło ustalenie wersji zgodnej z wolą autora i wyeliminowanie zewnętrznych ingerencji. Przygotowanie nowego wydania pozwoliło prześledzić autorskie decyzje, które poprzednio skróciły znacznie tomik opowieści. Usunięte zostały obszerne fragmenty, które mogły stanowić osobne opowiadania i wyeliminowany został ostatni rozdział pod tytułem Konstancin.

Czytaj także: „Szumy, zlepy, ciągi” Białoszewskiego – w obrotach egzystencji

W nowym wydaniu znalazły się trzy części: Szpital, Inowrocław, Jeść jarzyny! Spacerować! Składają  / Fot. By Mateusz Opasiński (Own work) [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons się one na spójną opowieść, którą wiąże wydarzenie zasygnalizowane w pierwszych linijkach tomu: „Złapało mnie w tunelu”. Każda z części to osobny rozdział opowieści o dźwiganiu się do życia, wychodzeniu z zapaści: od historii medycznych interwencji poprzez rekonwalescencję po zdrowy styl życia. Wszystkie zapiski wypływają bezpośrednio z doświadczeń pisarza.

Autotematyzm prozatorskiego tomiku oraz przyjęta kronikarska forma kojarzy zapisy z dziennikiem Białoszewskiego. Notatki nie stały się jednak częścią Tajnego dziennika, lecz osobnym utworem, którego treść może się stać własnością każdego, kto znalazł się w analogicznej sytuacji. Pisarz utrwalił bowiem powszechne sytuacje, jakie stają się udziałem wielu osób. Warto przy tym zaznaczyć, że często zachodzi zjawisko nieutrwalone w zapisach, nakazujące przyjęcie odmiennej świadomości i opisywania świata z perspektywy innego wymiaru. Wówczas jednak mielibyśmy do czynienia z literacką fikcją.

Zawał nie jest opowieścią anonimową i zmyśloną. To historia jednostki, opowiedziana w charakterystyczny dla Białoszewskiego sposób – prosto i swobodnie. To opis egzystencji ludzkiej w jej naturalnych uwarunkowaniach, ściśle poddanych ułomności fizycznej struktury organicznej człowieka. Jest to zarejestrowana próba odnalezienia się w granicznej sytuacji, gdy zagrożone jest fizyczne trwanie, a wraz z nim jestestwo wyrażane w aktach twórczych.

Opowieść Białoszewskiego jest wciąż aktualną relacją, czytelną i wyrazistą w zapisie doświadczeń. Mimo że dotyka dramatycznych spraw egzystencji, nie jest pozbawiona poczucia humoru, który jak zawsze u autora Pamiętnika z powstania warszawskiego wypływa z komicznych sytuacji, jakich nie brakuje w codziennym nurcie życia. Dodatkowo jednak komiczność, wskazującą na umiejętność zdobycia się na dystans wobec siebie i świata, stwarza forma językowa opowieści – osobliwa, nadająca doświadczanemu przeżyciu indywidualne piętno.

Czytaj także: „Tajny dziennik” – Mirona Białoszewskiego "wywód jestem`u"

Miron Białoszewski, Utwory zebrane, t. 6: Zawał, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2014, s. 228.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Panie Darku, dziękuję za ciekawy trop. Jeśli chodzi o pozycję Wojciecha Kassa "Zderzenia : rzecz o Mironie Białoszewskim, Czesławie Miłoszu, Klausie Kinskim, Zbigniewie Cybulskim, Ryszardzie Milczewskim-Bruno, Andrzeju Dudzińskim, Agnieszce Osieckiej i innych" - to przypuszczam, że chodzi o tę samą postać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak. Zdziwienie głębokie wzbudza... Potrafi zaś do swej twórczości przekonać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Białoszewski to rzeczywiście postać ciekawa. U gimnazjalistów budzi przede wszystkim zdziwienie sposobem tworzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy to ten sam Miron Białoszewski, który mieszkał w Sopocie i o którym w swojej książce pisał Wojciech Kass?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dziękuję za cenne uwagi i dopowiedzenia. Nie podążałam tropem Białoszewskiego po Warszawie, a pod wpływem tych doniesień myślę, że warto odbyć taką wędrówkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mateuszu, to prawda, niezbyt doceniony i wielka szkoda, ale choć pomnik na Powązkach ma wyjątkowo piękny i ciekawy - jak on sam. Podziękowanie dla Adrianny za przypomnienie jego postaci i twórczości. Dobrze że odcenzurowano "Pamiętnik z powstania warszawskiego".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miron Białoszewski - jeden z ciekawszych polskich pisarzy, niestety niezbyt doceniony. Dobrze, że Adrianna przypomina jego twórczość i postać. Dziękuję bardzo za ciekawą recenzję, zachęcającą do przeczytania książki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podzielam, Basiu, Twoje lekturowe wrażenia. "Pamiętnik z powstania warszawskiego" właśnie też się ukazał w nowej, odcenzurowanej edycji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Napisany po 26 latach "Pamiętnik z powstania warszawskiego" mnie osobiście zainteresował najbardziej, gdyż stanowi dokument i wzbogaca moją wiedzę o powstaniu. Napisany jest świetnie i może rzeczywiście ma charakter "antyliteracki", bo odbiega od literatury i jej kanonów. Dla mnie osobiście nie ma to żadnego znaczenia. Najważniejsze, że zawiera prawdę bez mitologizowania. Lubię właśnie taki styl pisarstwa jaki miał Białoszewski. Dziękuję Adrianno za relację jego kolejnej, ciekawej książki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie się podobały niektóre wiersze. Szczególnie "Karuzela z madonnami":) Nie wiedziałam, że Białoszewski przeszedł zawał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.