Facebook Google+ Twitter

"Zawieście czerwone latarnie"

Chiny, lata dwudzieste XX wieku. Dziewczyna nie zastanawiając się nad swoją przyszłością, postanawia zostać konkubiną - jedną z wielu żon, które prędzej czy później, spotka ten sam los.

"Zawieście czerwone latarnie" to film wyreżyserowany przez Zhanga Yimou, na podstawie powieści słynnego chińskiego pisarza Su Tonga pod tytułem "Żony i konkubiny". Główna bohaterka Song Lian (w tej roli Gong Li, znana m. in. z "Wyznań gejszy") z powodu śmierci ojca zostaje zmuszona do przerwania studiów. Tym samym decyduje się wkroczyć w świat pełen bogactwa, przepychu i zazdrości.

 / Fot. plakatSong Lian to osoba, która jest nieświadomie zła. Wynika to z tego, że jak kameleon przystosowuje się do środowiska, w którym aktualnie przebywa. Gong Li, odgrywając postać 19-letniej konkubiny, uzyskała "efekt manekina" - niezmienny wyraz twarzy i arystokratyczny chód. Ta zachowawcza neutralność zostaje jednak całkowicie zrekompensowana przez jej nietuzinkową urodę.

Song Lian, jedyna wykształcona żona w całym haremie Pana, szybo staje się ulubienicą dworu, ale na pewno nie pozostałych konkubin. Każda z nich stosuję inna politykę wobec młodziutkiej dziewczyny. Jedna stara się być okrutna, druga obojętna, a trzecia nad wyraz uprzejma i sympatyczna.

Cały świat obraca się wokół mężczyzny. Rola Pana w filmie została jednak okrojona. Reżyser celowo nigdy nie ukazuje w zbliżeniu jego twarzy. Wiemy jednak, iż Pan nie kocha żadnej ze swoich żon. Są dla niego jedynie środkiem, który pozwala mu zaspokoić swoje potrzeby. Nie liczy się z uczuciami kobiet. Film zaskakuje aktualnością poprzez ukazanie problemu wykorzystywania kobiet przez mężczyzn.

Song Lian stara się przetrwać w świecie pełnym intryg, kłamstw i walki o dominację w pałacu. Szybko staje się zazdrosna i równie błyskawicznie zaczyna odczuwać konsekwencje swoich czynów.

Scenografia filmu jest bardzo podobna to tej z "Ostatniego Cesarza" w reżyserii Bernadra Bertolucciego. Obie produkcję, pod tym względem, ukazują piękną kulturę Chin. Tradycyjne stroje i wnętrza dopełnione zostały przez płynną muzykę, która uwydatnia całą dramaturgię.

Film uzyskał nominację do Oskara, a także zdobył Srebrnego Lwa na Festiwalu w Wenecji. Nie jest on wierną adaptacją powieści. Wraz z interpretacją Zhanga Yimou zaczyna podążać własnymi ścieżkami, co jednak nie sprawia, że jest gorszy od książki.

Film jest naprawdę wart polecenia, zwłaszcza dla miłośnikom kina Azji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Tak ale spiskowanie okazalo sie najlepszym sposobem na przetrwanie ;) W komunistycznych ustrojach tylko ten kto spiskuje i donosi otrzymuje nagrody .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno powiedzieć. Jej pozycja była w oczywisty sposób najbardziej słaba, dlatego spiskowała. 1 żona była matką najstarszego syna (o ile dobrze jeszcze pamiętam ten film) co zapewniło jej w miarę określoną pozycję, 3 żona była dość atrakcyjna, każda ostatnia żona miała powiew nowości. Druga żona mogła spiskować, mogła szkodzić innym, ale tak jak wszyscy nie mogła pomóc sobie.
Swoją drogą cały system był na tym oparty. Np. to, że żona wybrana danego dnia mogła zażądać takiej potrawy, jakiej chciała (w znaczeniu - mogła zestawem menu dokuczyć reszcie, bo reszta musiała jeść to samo) itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jedyną szansą na przetrwanie jest spiskowanie i udawanie jak to uczyniła druga konkubina.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy film, doskonała krytyka zarówno systemów patriarchalnych, jak i w gruncie rzeczy, pod przykrywką przeszłości, świetnie pokazująca problem braku wolności także w obecnych Chinach. Główna bohaterka niewiele może zrobić. Pozostałe żony tak samo. Nie mają wpływu ani na to, co dostają, ani na to, co im odbierają. Główna bohaterka nie staje się ulubienicą dlatego, że jest wykształcona, a dlatego, że jest nowością. Chwilowo. A pan-mąż przedstawia dość dobrą alegorię bezmyślności rządzących.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.