Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8965 miejsce

– Zawiść ludzka nie zna granic – mówi Agnieszka Włodarczyk

  • Źródło: ngo.pl
  • Data dodania: 2006-08-30 21:39

Chciałabym być taką szarą myszką, na którą nikt nie zwracałby uwagi. Mam potrzebę większej anonimowości. Stresuje mnie ta cała popularność – zwierza się aktorka.

fot. MWMEDIAJak żyje Agnieszka Włodarczyk?
- Staram się żyć zupełnie normalnie, ale bywa to niestety piekielnie trudne.

Dlaczego?
- Dlatego, że zawiść ludzka nie zna granic. Ludzie uwielbiają sobie nawzajem utrudniać życie. Czasami myślę, że powinnam mieszkać w domu otoczonym murem, po to aby nikt nie zaglądał w okna i nie interesował się moją prywatnością.

Udaje ci się przejść ulicą zupełnie niezauważona?
- Czasami... Ale ja chodzę zupełnie normalnie ubrana, nie maluję się, nie wyróżniam.... Chciałabym być taką szarą myszką, na którą nikt nie zwracałby uwagi. Mam potrzebę większej anonimowości. Stresuje mnie ta cała popularność. Czasami myślę aby wyjechać na jakiś czas, spokojnie pożyć, odpocząć i wrócić.

To wszystko sprawia, że tak naprawdę nie możesz do końca być sobą?
- Jestem sobą pod warunkiem, że czuję się bezpiecznie. Takie bezpieczeństwo dają mi przyjaciele i znajomi.

Czego nauczyło cię życie?

- Przede wszystkimi tego, że nie jest ono takie słodkie, a ludzie nie są tacy wspaniali jak nam się wydaje. Kiedy jesteśmy mali, rodzice mówią nam, że dzięki nauce będziemy mieli lepsza pracę, tym samym być może lepsze życie, a to wcale tak nie jest.

A jak jest?

- Na własnym przykładzie obserwuję, że nie ma znaczenia czy pracujesz jedenaście lat w zawodzie czy rok. Staż nie jest zapewnieniem miejsca w odpowiednim szeregu, ani nie jest gwarantem kolejnych ról. Pojawia się ktoś nowy, ktoś kto zagrał jedną małą rolę w serialu i został okrzyknięty gwiazdą.

Ciebie także po filmie Sara okrzyknięto gwiazdą.
- Pamiętam i wiem, że zbyt szybko to nastąpiło. Na szczęście nie wzięłam sobie tego do serca (śmiech )

A co z tymi, którzy biorą?
- Troszkę zadzierają nosek (śmiech )

A Ciebie to nie dotyczy?
- Wiem, że o mnie też tak się mówi, ale to jest wynik mojej niedostępności. Jestem zamknięta w sobie i przez to mogę wydawać się niesympatyczna. Mam taką zasadę, że otwieram się przed ludźmi, których znam i którym ufam. Nie gwiazduję i jak wszyscy miewam gorsze dni. Ostatnio nawet dosyć często.

Wtedy płaczesz i tupiesz nogami?
- Tak, zdarza mi się (śmiech )

Czego oczekujesz od życia?
- Sprawiedliwości. Jeśli ciężko i długo pracujesz, to chcesz aby twoje starania zostały docenione, a nie wręcz przeciwnie.

Przechodzisz okres buntu?
- Wcześniej nie miałam na to czasu (śmiech ). Chcę tylko aby było sprawiedliwie i aby każdy ponosił konsekwencje swoich czynów.

Co oprócz buntu dzieje się w Twoim życiu?
- Jestem na etapie poprzedzającym różne wielkie wydarzenia... To wspaniały, ale jednocześnie trudny czas.

Dojrzałaś do takich decyzji?
- Tak, ale czasami łapię się na tym, że sama jestem jeszcze małolatą (śmiech )

A wiesz już jaka chciałabyś być mamą?
- Taką, która jest rodzicem i przyjacielem, a nie tylko przyjacielem. Nie wyobrażam sobie opowiadać dziecku że np. między mamusią i tatusiem źle się dzieje... Nie chciałabym aby dziecko zamartwiało się moimi sprawami i aby miało wszystko na wyciągnięcie ręki. Będzie musiało na wszystko zapracować.

Tak jak ty?
- Opinie co do tego czy ciężko pracuję czy też nie, są różne. Przyznam że to wszystko zależy od dnia. Jeśli jest kilka czy kilkanaście trudnych scen, wymagających mobilizacji psychicznej i wielu emocji to wiadomo że jest ciężko. Bywa jednak i tak, że mam jedną czy dwie sceny do zagania i wtedy jest łatwo, lekko i przyjemnie.

Nie będziesz przeszkadzała swojemu dziecku w realizacji jego planów?
- Absolutnie nie. Moja mama nigdy mi nie przeszkadzała tylko mobilizowała, pomagała i wspierała mnie.

Potrafisz dokonywać właściwe wybory?
- Mam intuicję, potrafię wyczuć czy warto się w coś angażować czy też nie. Ale nie tylko intuicją trzeba się podpierać, równie ważny jest rozsądek.

Tego ci chyba nie brakuje. Obserwując twoją drogę zawodową i wybory widać, że nie bierzesz wszystkiego, dokonujesz jakiejś selekcji?
- To prawda. Nie decyduję się na role jakie przypisywano mi po zagraniu w Sarze i, mimo że to było 11 lat temu, niestety ten temat cały czas się za mną ciągnie.

Co było najtrudniejszym życiowym wyborem?
- Są to wybory związane z życiem prywatnym, a nie zawodowym.

Życie cię rozpieszcza?
- Jeśli rozpieszcza z jednej strony, to z drugiej niestety dostaję w głowę. Równowaga jest zachowana.
Alicja Kluczak./mwmedia

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Vanessa
  • Vanessa
  • 02.03.2011 14:41

żenada

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.