Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2636 miejsce

Zawód: gospodyni domowa

Z pewną regularnością pojawia się temat zaliczenia pracy w charakterze gospodyni domowej do emerytury. Podawane są różne rozwiązania. Najbardziej realny to, zaliczenie "zatrudnienia" do okresu nieskładkowego.

 / Fot. PikiWiki Israel 27878 The Religious Kibbutz MovementPróżno szukać podanego w tytule zawodu na liście oficjalnie uznawanych przez Ministerstwo Pracy profesji.
Czasami mylony jest z takimi jak: pomoc domowa czy opiekunka do dzieci. W przeciwieństwie do tych wymienionych, gospodyni domowa nie otrzymuje comiesięcznego wynagrodzenia. Jej zakres obowiązków to świadczenie usługi na rzecz własnej rodziny. Ma nienormowany czas pracy, nie przysługuje jej prawo do urlopu. Często to jej podstawowe zajęcie, z zasady jest to praca na drugim etacie.

Rozwód

W najgorszej sytuacji są kobiety, które zostają porzucone przez mężów. Po wielu latach pracy zostają tak naprawdę z niczym. Nigdy przecież nie płaciły ZUS-u, ani składki zdrowotnej, nie figurowały w rejestrze zatrudnionych. Straciły nie tylko towarzysza życia, ale i zajęcie, któremu codziennie poświęcały wiele godzin.

EWA

Wyższe wykształcenie- teolożka, nigdy nie pracowała na tzw. etacie. Całe swoje życie poświęciła rodzinie. Mąż tuż przez rozwodem zaproponował rozdzielność majątkową, kilka wartościowych rzeczy przepisała na niego. Zawsze mu przecież ufała. Rzucił ją dla młodszej… Zostało jej mieszkanie po rodzicach i 1000 zł alimentów od byłego. Pomimo ogromnego zaangażowania nigdzie nie może znaleźć zatrudnienia. A przecież przez 30 lat małżeństwa ciężko pracowała, wychowała troje dzieci, prowadziła dom.

Emerytura?

Z pewną regularnością pojawia się temat zaliczenia pracy w charakterze gospodyni domowej do emerytury. Podawane są różne rozwiązania. Najbardziej realny to, zaliczenie "zatrudnienia" do okresu nieskładkowego. Aktualnie tak obliczany jest okres studiowania i urlopy wychowawcze.

Wartość prac domowych

Główny Urząd Statystyczny, wychodząc naprzeciw tego typu rozważaniom, obliczył, ile warte są zajęcia domowe. Wyniki badań opublikował w raporcie „ Budżet czasu ludności”- dane z 2010 roku.
I tak: kobiety pracujące zawodowo za wykonywanie czynności domowych powinny otrzymywać 1100 zł. Te zajmujące się wyłącznie prowadzeniem domu mogłyby liczyć na trochę więcej, bo 1300 zł.
Do wyliczeń wzięto pod uwagę takie czynności jak: sprzątanie, robienie zakupów, gotowanie, oraz opiekowanie się dziećmi.

Zamiast zakończenia

Kilka pytań.
Czy na co dzień doceniamy zajęcia domowe wykonywane przez nasze matki i żony? Czy warto całe swoje życie poświęcić domownikom? I czy to faktycznie poświęcenie? Czy gospodyni domowa to zawód?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

gospodyni domowa to zawód. a gospodyni domu to funkcja. rzeczywiście spotkałam się już z nazwą menagere, przypomniało mi się, że moja genewska przyjaciółka w rubryce zawód wpisywała tak.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ależ ciekawa wymiana zdań:)
Pani Cecylio, określenie warte rozważenia... Nie mam lepszej propozycji.
Wolny wieczór? W trakcie moich dwóch urlopów wychowawczych miałam "prawo" ( wywalczyłam je) raz w tygodniu do tzw. wychodnego. Bardzo, bardzo miło wspominam ten czas.
Drogie Panie, przeczytałam wasze komentarze i na dobrą sprawę każda ma rację...
Pan Artur też.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grazyno K., Jadwigo K. i Marto J. - swietne komentarze , nic ujac , natomiast pragne dodac :
- uwazam ze dobrze byloby zastapic staromodne okreslenie " gospodyni domowa " nazwa
" menedzer/ka rodziny " ( jestem za rownouprawnieniem , wiec ONA lub ON w zaleznosci od sytuacji ). Menedzer/ka kojarzy sie z osoba wypelniajaca powazne obowiazki , a wychowanie dzieci i zapewnienie dobrego funkcjonowania rodziny to spawy wazne.
-dobre rezultaty daje uzgodnienie od poczatku wspolnego zycia zakresu obowiazkow kazdego partnera , najlepiej na pismie. Znam pare ktora razem pisze grafik zajec i spraw do zalatwienia na kazdy tydzien, tak jak robi sie to w wielu firmach.
- inna para ustalila dwa bloki zajec i po tygodniu zamieniaja sie rolami . Poza tym kazdy partner ma jeden wieczor w tygodniu wolny, pod warunkiem ze nie spedza go w domu i robi cos przyjemnego dla siebie. Zapobiega to rutynie.W obu wypadkach ona i on pracuja na caly etat i maja male dzieci.
- dobrze stosunki z wlasnymi rodzicami i tesciami , zapewniaja ich zyczliwosc i w sytuacjach podbramkowych (zwykle choroby )pomoc w opiece nad dziecmi.
- wiem ze zycie jest skomplikowane , kreatywnosc we spolnym rozwiazywaniu problemow moze pomoc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arturze, bo jest różnica. Gospodyni domowa - o gospodyni domu - czyli Pani domu. jak i gospodarz domu- pan domu i gospodarz domowy. zatem - gospodarz domowy = gospodyni domowa.
Gdyby Pan przeczytał wszystkie komentarze dowiedziałby się Pan o myszy domowej... ;))))) i matce dmuchającej w ognisko domowe. ;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto, plusuję Pani komentarz, gdyż konkretnie podsumowuje dyskusję, jak również puenta Pani Jadwigi:"...takich mają kobiety mężów, na jakich - Szanowne Panie i Panowie - wychowujemy swoich synów."
I nie genderowski dziwoląg może polepszyć sytuację w polskich rodzinach, tylko żmudna, permanentna walka ze stereotypami, a nade wszystko z ich strażnikami i chwalcami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto, nie tylko one są winne.
Wiadomo z kim kojarzy sie "gospodyni domowa" i wiadomo z kim kojarzy się "gospodarz domu". ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Grażyno, śmiech śmiechem, ale w dużej mierze SĄ winne;)
Uściślę:
- kobiety-matki, wychowujące synów w taki sposób, że ugotowanie najprostszej potrawy, włączenie odkurzacza czy uprasowanie pary portek jest dla nich czynnością niegodną mężczyzny,
- teściowe, sprowadzające synową do roli wołu roboczego,
- działaczki, dziennikarki etc, forsujące przekonanie, że każda gospodyni domowa to istota niższej kategorii, o kurzym móżdżku, pozbawiona aspiracji i godna pogardy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Początek czyli ślubuję ci...
Wkład materialny we wspólny dom i określenie podziału "na wszelki wypadek" z uwzględnieniem pracy domowej kobiety "nie pracującej" powinien obowiązywać na równi z obrączką, ołtarzem i pół litrem na 1 gościa weselnego.
Dokument może spokojnie zżółknąć w szufladzie i doczekać złotych godów, ale wobec realiów - coraz większej ilości rozwodów/unieważnień, byłby bazą do elementarnego zabezpieczenia porzuconego małżonka.
Co do podziału obowiązków domowych - takich mają kobiety mężów, na jakich - Szanowne Panie i Panowie - wychowujemy swoich synów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Małgosiu, zwykle (a nawet bardzo często) w początkach małżeństwa oboje małżonkowie równo ciągną wspólny kierat, a już szczególnie kiedy oboje pracują zawodowo. Często się widzi, jak młodzi mężczyźni chętnie włączają się w ciężkie prace typu: trzepanie dywanów, materacy, mycie szyb okiennych. Nawet też chętnie odkurzają, załadowują pralkę i zmywarkę brudami; chętnie gotują, a kiedy przyjdą goście, są wspaniałymi współgospodarzami.

Z upływem lat jakoś zanikają te zdolności i nawyki, a kobieta coraz częściej słyszy: "Nie widzę", "Nie wiem". Kiedy poprosi o pomoc, to: "Którym nożem?", "Gdzie ten talerz?", "Do którego garnka?", "Jaką ścierką?" Natomiast w trakcie przyjęcia mąż coraz częściej zasiada do stołu na równi z gośćmi i razem z nimi czeka na obsługę, wręcz rozkazując: "Podaj!', Przynieś!" Gdy słyszą odgłos silnika odkurzacza to wychodzą z domu, a kiedy idzie pralka, proszą o jej wyłączenie bo przeszkadza w goleniu (sama obsługa pralki okazuje się być dla nich czystą chińszczyzną).

Wydaje mi się, że to my, kobiety w pewnym momencie wspólnego życia zaczynamy popełniać fatalne błędy, których potem nie da się już wyrugować.

[No i sprowadziło się do tego, że jak zawsze winne są kobiety <-gromki śmiech.]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arturze, takie funkcjonowanie w domu, albo szerzej ujmując w życiu, wymaga świetnego zorganizowania. A my ludzie jesteśmy jak wiadomo … ułomni. Nie każdy jest taki perfekcyjny … Wiele kobiet na pewno nie jest. Ale znam za to panie, które ciasta nie potrafią upiec, ale naprawa pralki, albo lokówki to dla nich żaden problem. I jaka oszczędność finansowa dla domu!

Do czego zmierzam. Cokolwiek byśmy nie napisali, wszystko tkwi w naszej psychice. Czy to się komuś podoba czy nie, jeżeli osoba prowadząca dom uważa, że tkwi w kieracie domowych obowiązków to tak jest. Przynajmniej w jej subiektywnym odczuciu. I ma prawo do takiego odczucia.

Problem tkwi gdzie indziej. Młodzi ludzie przed ślubem rozmawiają o wielu sprawach, ustalają wspólną wizję przyszłości. Ba, planują nawet ilość dzieci, tylko o podziale obowiązków domowych nie rozmawiają…

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.