Facebook Google+ Twitter

Zawód w Rzeszowie - porażka siatkarzy Resovii z Modeną

W półfinałowym meczu Final Four Challenge Cup, rozgrywanego w Rzeszowie, gospodarz Resovia przegrał po pięciosetowym boju z Pallavolo Cimone Modena 2:3. Zespół z Podkarpacia prowadził już 2:0, jednak włoski klub odwrócił losy pojedynku.

Pierwszy punkt spotkania zdobył Andre Nascimento, kończąc kontratak. Odpowiedział skutecznym atakiem środkowy rzeszowian, Michał Kaczmarek. Gospodarze wypracowali sobie czteropunktową przewagę, po atakach Mitrovicia i Papkego. Tuż przed pierwszą przerwą techniczną zablokowany został brazylijski przyjmujący włoskiego zespołu, Murilo Endres. Było 8:3.

Perfekcyjnie przyjmował Krzysztof Ignaczak, a po drugiej stronie siatki błędy popełniał Kubańczyk z włoskim paszportem Angel Dennis. Po jego autowym ataku na tablicy widniał wynik 4:10, więc na wzięcie czasu zdecydował się trener Pallavolo, Andrea Giani. Resovia nadal punktowała. Przytomnie kiwnął Mitrović, na 12:6. Kapitalnie blok rywali rozrzucał drugi z Serbów Ivan Ilić. Na drugim time-oucie technicznym przewaga Resovii wzrosła do 5 oczek.

Paweł Papke kończył wiele trudnych piłek na dwu- i trójbloku. W szeregach gości natomiast bezbłędny był jego vis a vis Andre Nascimento. Zespoły grały punkt za punkt. Wiele błędów w zagrywce popełniała Modena, zaś Ilić wciąż trzymał wysoki poziom rozegrania, obdzielając przy tym równo wszystkich swoich kolegów. Po ataku Kaczmarka było już 23:17. Drugą przerwę wykorzystał opiekun włoskiej ekipy. Po powrocie na boisko as Hernandeza dał setbola Resovii. Atakiem z szóstej strefy partię zakończył Mitrović.

II set

Pierwszy punkt tej odsłony padł łupem włoskiego dreamteamu, a konkretnie Murilo. Jego zespół zdobył trzypunktowe prowadzenie na samym początku, po bloku mało widocznego w pierwszym secie Andre Hellera na Michale Kaczmarku i autowym ataku Mitrovicia. Gospodarze szybko jednak "doszli" przeciwnika, bowiem na 3:4 zatrzymany został Andre Nascimento. Wciąż nieomylny był Papke. Na pierwszy czas techniczny zespoły schodziły z trzypunktową różnicą na korzyść Modeny.

W aut zaatakował Luca Tencati i przewaga wynosiła już tylko jeden punkt. Coraz więcej krótką piłką grał Fabio Soli, który musiał zastąpić wielkiego Ricardo. Brazylijski wirtuoz złamał rękę kilka tygodni temu i nie mógł przyjechać do Rzeszowa. Hernandez wbił "gwoździa" na 11:12. Chwilę później był już remis 14:14, po tym jak Kaczmarek mocno uderzył z piłki przechodzącej. W następnej akcji Kvasnićka w pojedynkę zatrzymał Dennisa. Na drugą przerwę techniczną Resovia schodziła z jednopunktowym prowadzeniem.

Po czasie błąd w ataku popełnił Murilo. Czas wziął Giani. Nie wybiło to jednak z uderzenia Papkego, którego atak z kontry przyniósł rzeszowianom osiemnasty punkt. Kilkadziesiąt sekund później różnica wzrosła do czterech oczek, po tym jak na blok "nadział się" Murilo. Drugi czas wykorzystał trener Cimone.

Jedynym skutecznym zawodnikiem we włoskim zespole był Andre Nascimento. Jego as serwisowy dał Pallavolo kolejny punkt. Różnica stopniała do dwóch oczek, na co natychmiast zareagował Andrzej Kowal, opiekun Resovii, biorąc czas. Po powrocie na plac gry skutecznie zaatakował Hernandez. Na 23:21 zablokowany został wspomniany już brazylijski atakujący. Atak Mitrovicia przyniósł setbola rzeszowianom, którego zaraz po czasie wziętym przez Kowala wykorzystał Kaczmarek.

III set

Od początku tej partii na boisku pozostał brazylijski środkowy Sinao, który zmienił Lucę Tencatiego. Zaczęło się dobrze dla Resovii, po błędzie Angela Dennisa i dobrze wykończonym przez Mitrovicia kontrataku było 2:0. Kapitalny plas Serba dał wynik 3:1. Źle przyjął Murilo i rezultat wynosił 6:3. Czas wziął Andrea Giani.

Papke wciąż trzymał kapitalny poziom w ataku. Po zbiciu Kaczmarka na tablicy widniało 8:5. Ilić rozgrywał na pojedynczy blok. Andre Nascimento pocelował zagrywką Krzysztofa Ignaczaka, jednak chwilę później wyrzucił piłkę w aut. Potem nastąpiła, jak się później okazało, kluczowa akcja dla losów tego seta, a może i meczu. Przechodzącej piłki nie skończył Hernandez, "nadziewając" się na blok Andre Hellera.

Włosi złapali wiatr w żagle, poczynając sobie coraz śmielej. Sinao zatrzymał Kaczmarka na 14:12. Kolejne trzy punkty w jednym ustawieniu stracili rzeszowianie, po obiciach bloku przez Andre Nascimento i Angela Dennisa. W ostatniej akcji przed drugą przerwą techniczną wprowadzony w drugim secie brazylijski środkowy znów zatrzymał Kaczmarka.

Włosi zaczęli bronić. Powiększyli przewagę do dwóch oczek, po nieporozumieniu w przyjęciu między Kvasnićką a Ignaczakiem. Przy wyniku 16:19 time out wziął Kowal. Jego podopieczni słabo odbierali. Drugi czas wykorzystał trener gospodarzy. Po obiciu bloku przez Murilo było 18:23. Tę odsłonę zakończył najlepszy w szeregach Pallavolo Andre Nascimento.

IV set

Po autowym ataku Andre Nascimento pierwszy punkt zdobyła Resovia. Brazylijczyk szybko się zrewanżował, kończąc kontratak na 2:3. W następnej akcji również Papke pokazał klasę, dając remis 3:3. Murilo trafił w plecy serwisem coraz słabszego Kvasnićkę. Po tej akcji na dwupunktowe prowadzenie wyszła Modena. Tuż przed pierwszą przerwą techniczną po skosie zaatakował Dennis.

Pallavolo utrzymywało trzypunktową różnicę. Coraz lepiej rozgrywał Soli, jednak po zbiciu z kontry Papkego różnica zmniejszyła się do zaledwie jednego oczka. Czas wziął Giani. Andre Nascimento uderzył na 11:14. Na drugim time oucie technicznym dystans rzeszowian do Modeny wciąż wynosił trzy punkty.

Przewaga wzrosła do czterech oczek, gdy zablokowany został Papke. Po tej sytuacji zespół z Podkarpacia stracił kolejne dwa punkty w tym ustawieniu, więc o czas poprosił trener Rzeszowa. Dokonał wielu zmian - Józefacki zastąpił Papkego, Kozłowski Ilicia, debiutant Jakub Mach Kvasnićkę, a Kusior Kaczmarka. Modena "odjechała" na sześć oczek. Sinao zakończył grę w tej odsłonie, uderzając z przechodzącej piłki.

V set

Tie break rozpoczął się blokiem rzeszowian na Andre Nascimento. Fabio Soli dwie pierwsze piłki rozegrał na środek. Zagrywką zapunktował brazylijski atakujący i było 2:3. Hernandez zatrzymał Murilo. Doszło do nieporozumienia w rozegraniu między Iliciem a Kubańczykiem. Długa akcja padła łupem Pallavolo i wynik wynosił 5:7. Tę serię chciał przerwać trener Resovii, biorąc czas. Po nim, tuż przed zmianą stron, Dennis uderzył skutecznie z trudnej piłki.

Kozłowski zmienił Ivana Ilicia. Aleksandar Mitrović wyrzucił piłkę w aut, co dało jedenasty punkt przeciwnikom, przy siedmiu rzeszowian. Drugi time out wykorzystał Kowal. W jego drużynie nadal mnożyły się błędy, czego skutkiem był nieudany atak Kaczmarka. Małą nadzieję w sercach kibiców Resovii dała skuteczna kontra na 9:12. O przerwę poprosił Giani. Andre Nascimento zablokował Mitrovicia, co przyniosło pierwszą piłkę meczową, którą po chwili wykorzystał Murilo, atakując z lewego skrzydła.

Rzeszowianie kolejny raz przegrali, zdawać by się mogło, "wygrany" mecz. Tak jak w spotkaniu z AZS Olsztyn, nie potrafili dobić przeciwnika, prowadząc 2:0. Sprawili tym samym ogromny zawód swoim kibicom, a przede wszystkim sobie samym. Zwycięstwo z wielką i utytułowaną Modeną, osłabioną jeszcze brakiem Ricardo, było "na wyciągnięcie ręki". Porażka boli, a jednocześnie pokazuje, iż w decydujących momentach rywalizacji z włoskimi klubami "czegoś" jeszcze brakuje naszym zespołom.

W niedzielę o godz. 15 rozegrany zostanie mecz o trzecie miejsce, zaś wielki finał o godz. 18.

Drugie spotkanie półfinałowe Final Four siatkarskiego Challenge Cup:
Asseco Resovia Rzeszów - Pallavolo Cimone Modena 2 : 3 (17, 23, -20, -18, - 10)
Składy:
Resovia: Ilić, Mitrović, Kvasnićka, Papke, Hernandez, Kaczmarek, Ignaczak (l) oraz Józefacki, Kozłowski, Mach, Kusior
Trener: Andrzej Kowal

Modena: Soli, Dennis, Murilo, Andre Nascimento, Andre Heller, Luca Tencati, Rinaldi (l) oraz Sartoretti, Sinao
Trener: Andrea Giani

Finał:
Pallavolo Cimone Modena - Lokomotiw- Izumrud Jekatierinburg, niedziela godz.18.
Mecz o trzecie miejsce:
Asseco Resovia Rzeszów - Stade Poitevin, godz. 15.

Transmisje w Polsacie Sport.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.