Facebook Google+ Twitter

Zawody jeździeckie Toyota Sygnity World Cup 2008 podsumowane

W dniach 14-16 marca na warszawskim Torwarze odbyły się zawody konne Toyota-Sygnity World Cup. Widzowie oglądali dziewięć konkursów w skokach przez przeszkody, dwa w ujeżdżeniu i jeden w powożeniu zaprzęgami jednokonnymi.

Toyota Sygnity World Cup 2008 - konkurs w ujeżdżaniu. / Fot. Julia SzewielowW miniony weekend już po raz piąty na Torwarze odbył się Toyota-Sygnity World Cup. W tym roku zawodom towarzyszyła nowa, bardziej emocjonująca formuła rozgrywania finału ligi. Zawodnicy startowali z "otwartym kontem", bez uwzględnienia punktów zdobytych we wcześniejszych zawodach eliminacyjnych (tak, jak to bywało w latach poprzednich). Podczas tegorocznej edycji zawodów odbyło się dziewięć konkursów w skokach przez przeszkody, dwa w ujeżdżeniu i jeden w powożeniu zaprzęgami jednokonnymi. Zawodnicy przybyli z Rosji, Węgier, Białorusi, Ukrainy, Włoch, Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Estonii, Belgii i Republiki Południowej Afryki. Pula nagród wynosiła 327 tys. złotych.

Skoki

Tradycyjnie, pierwszego dnia zawodów (piątek) na dwa pierwsze konkursy publiczność mogła wejść za darmo. Pierwszy konkurs w skokach o randze międzynarodowej (Mała Runda) o puchar Grupy Hotelowej Orbis i nagrodę Toyota - Sygnity World Cup, wygrał Estończyk Hanno Ellermann. Na koniu Amber van Spieveld. W konkurencji startowało 61 koni, ukończyło ją 57.

W popołudniowej części pierwszego dnia zawodów jeździeckich odbyły się dwa konkursy w skokach przez przeszkody. W pierwszym wystartowało 28 koni i wszystkie z nich ukończyły konkurencję. Uczestnicy konkursu startowali na dziesięciu przeszkodach na dystansie 420 metrów. W drugim konkursie zwyciężył Jacek Zagor na koniu Kilianie 38.

Ostatnim konkursem tego dnia był I półfinał Ligi Europy Centralnej, memoriał gen. Gutowskiego o puchar PZJ i nagrodę Toyota - Sygnity World Cup. W tym konkursie za każdą zrzutkę doliczano 4 dodatkowe sekundy. Wygrał Łukasza Jończyka na konia Ritusa. 12 przeszkód pokonali w czasie 68,26 sekundy, nie naruszając żadnej z nich.

W sobotę pierwszy konkurs odbył się już o 8 rano, choć miał się zacząć pół godziny później. Organizatorzy zdecydowali się na wcześniejsze rozpoczęcie konkursu, by zdążyć ze wszystkimi zaplanowanymi na ten dzień atrakcjami. Ostatni konkurs tego dnia zakończył się kilka minut przed godz. 23.

Pierwszy konkurs skoków przez przeszkody wygrał Urmas Raag, przejeżdżając parkur bez punktów karnych w czasie 19,88 sekundy. W międzynarodowym konkursie w skokach, II półfinał Ligi Europy Centralnej o puchar TVP 2 i nagrodę Toyota - Sygnity World Cup wystartowało 11 zawodników. Konkurs ukończyło 10 z nich. Do rozgrywki zakwalifikowało się 4 zawodników: Andrzej Lemański, Łukasz Jończyk z Polski Hanno Ellermann z Estonii i Michaił Safronow z Rosji. Najszybciej pojechał Andrzej Lemański. Skoczek wyprzedził Łukasza Jończyka o 1,27 sekundy. Konkurencje, z jednym błędem, zakończyli Ellermann oraz Safronow.

W szóstym konkursie skokowym o puchar prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy i nagrodę Toyota - Sygnity World Cup, zwyciężył Litwin Andrius Petrovas, jadący na koniu Loktor.

W pierwszym konkursie ostatniego dnia zawodów triumfował Krzysztof Ludwiczak na koniu Konkret 2. Z 37 koni startujących w konkursie rywalizację ukończyło 31.

Jednym z najważniejszych konkursów był finał Ligii Europy Centralnej o puchar marszałka Sejmu RP i nagrodę Toyota - Sygnity. Wygrał go Estończyk Gunnar Klettenberg na koniu Novesta. Zwycięzcy otrzymał puchar
z rąk samego marszałka Bronisława Komorowskiego.

Finał Ligii CSI wygrał Łukasz Jończyk na koniu Ritus. Drugie miejsce zajął Rosjanin Mikhail Safronov na koniu Common Sense, a trzecie Estończyk Hanno Ellermann z Estonii na koniu Poncorde. Wszyscy trzej zawodnicy uzyskali prawo startu w Finale Pucharu Świata w Goeteborgu. Ostatni niedzielny konkurs wygrał Mściwoj Kiecoń na koniu Urbane.

Ujeżdżenie

Zwyciężczynią pierwszego międzynarodowego konkursu w ujeżdżeniu – Grand Prix o puchar COS i nagrodę Toyota - Sygnity World Cup, została Niemka Petra Wilm na koniu Rosenstraussa. Zwyciężczyni zrealizowała 66,625 procent programu.

W drugim sobotnim konkursie w ujeżdżeniu Grand Prix Free Style startowało 12 zawodniczek i zawodników z: Białorusi, Estonii, Niemiec, Polski, Rosji i Wielkiej Brytanii. Prawo startu w Finale Pucharu Świata w s'Hertogenbosch uzyskał Polak Michał Rapcewicz, który zajał czwarte miejsce. Pierwsze miejsce sobotniego konkurs w ujeżdżeniu zajęła reprezentantka Anglii Anna Louis Ross Davies na koniu Liebling II. Zawodniczka zrealizowała 71 proc. programu. Drugie i trzecie miejsce zajęli reprezentanci Niemiec Petra Wilm i Johannes Augustin.

Powożenie

Krajowy konkurs w powożeniu zaprzęgami jednokonnymi o puchar Lux - Med i nagrodę Toyota - Sygnity World Cup wygrał Bartłomiej Kwiatek. Na drugim miejscu konkursu znalazł się Adrian Kostrzewa, zaraz za nim natomiast ex aequo Maciej Forecki i Przemysław Sroka.

Rozrywka

W piątek i sobotę można było podziwiać występy najlepszej ukraińskiej woltyżerki w wykonaniu grupy The Ukrainian Cossacks. Jeźdźcy wykonywali akrobacje zapierające dech w piersi, m.in. przechodzenie pod brzuchem konia w pełnym galopie, czy budowa piramidy składającej się z sześciu osób i poruszającej się na trzech galopujących koniach.

Odbył się również konkurs koń - samochód, w którym znane gwiazdy sprawdzały swój refleks i wprawę za kierownicą. Zawodnicy startowali w parach – jako pierwszy jechał zawodnik na koniu, który miał do pokonania 5 przeszkód. Przeskoczenie ostatniej było sygnałem dla „gwiazdy” do ruszenia samochodem. Kierowca musiał zgrabnie przejechać między pachołkami, na których szczytach rozmieszczone były piłeczki. Manewry trzeba było wykonać tak, żeby żadna z piłeczek nie spadła. Konkurs wygrał Mateusz Damięcki.

Był się też pokaz agility - świetnie przeszkolonych psów, które zwinnie pokonywały tor przeszkód. Tor składał się ze stacjonat, nad którymi psy musiały przeskoczyć, kilku tuneli i slalomu. Psy swoją sprawnością i szybkością zachwyciły widownię.

Imprezę wzbogacił występy Teatru Pantomimy i Akrobacji. Impreza była doskonale zaplanowana i przebiegała bez zakłóceń. Również zawodnicy potwierdzali, że organizacja znacznie się poprawiła i dopracowano kilka elementów o kluczowym zaznaczeniu dla koni i ich zdrowia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

no dobra, juz poprawione
pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

z tego co wiem w Warszawie można było wywalczyć tylko 1 miejsce na Finał Pucharu Świata w s'Hertogenbosch i zdobył je Michał Rapcewicz. Takie przynajmniej informacje zawarte są w informacji prasowej z zawodów. Rapcewicz był w konkursie 4.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.