Facebook Google+ Twitter

"Zawsze daję z siebie wszystko" - wywiad z Anną Korcz

Czuje się aktorką niewykorzystaną. Uważa, że w Polsce nie robi się karier. Gra w czterech spektaklach, czeka na premiery kilku kolejnych – m.in. "Miłości z dostawą do domu". Gościem W24 w ramach cyklu "Znani - nam nieznani" była Anna Korcz.

Kolejnym gościem W24 w ramach cyklu Gdy zdecydowała się zostać aktorką, marzyła jej się wielka kariera rodem z amerykańskich filmów. Chciała grać role, które wymagać będą od niej całkowitego oddania i poświęcenia. Rzeczywistość jednak szybko zweryfikowała jej plany na przyszłość. Oczywiście została aktorką, jednak nie dane jej było spalić się zawodowo. Dlatego też dziś, mimo wielu ról na koncie i pojawiających się cały czas nowych propozycji, ma poczucie, że jest aktorką niewykorzystaną. "Uważam, że Polska nie jest krajem do robienia karier, u nas nie ma gwiazd" - zaznacza Anna Korcz.

Chociaż wydawać by się mogło, że od ponad dwudziestu lat nie schodzi z teatralnych desek i planów filmowych, ma na swoim koncie również okresy zawodowej nudy. "Miałam w swoim życiu taki czas, kiedy postanowiłam zmienić zawód i pracowałam w biurze jako asystentka" - wspomina Anna Korcz. "Trwało to kilka miesięcy, a mi wydawało się, że to wieczność" – dodaje. Później przyszła jednak propozycja od Jerzego Zelnika zagrania Lady Makbet i udało jej się przełamać złą passę. Od tego czasu na brak propozycji zawodowych nie może narzekać, ale mimo tego podkreśla, że cały czas jest głodna nowych wyzwań.

Aktorka Anna Korcz gościła w redakcji W24 / Fot. Laura DroździelOstatni okres jest dla niej szczególnie gorący aktorsko - jej kalendarz wypełniony jest po brzegi. Obecnie oglądać ją można na małym ekranie w serialu "Na Wspólnej", a także na deskach teatralnych w całej Polsce. Wyjazdowo gra w "Biznesie" oraz "Dzikich żądzach", natomiast w Warszawie w "Chorym z urojenia" na deskach Teatru 6. Piętro oraz "Hiszpańskiej musze" w Teatrze Kamienica. Niebawem lista sztuk z jej udziałem się wydłuży, gdyż wkrótce czekają ją premiery "Desperatek, "Klimakterium 2", a także "Miłości z dostawą do domu".

Premiera tego ostatniego spektaklu, czyli "Miłości z dostawą do domu", odbędzie się już 30 października na deskach stołecznego Teatru Imka. "Ta sztuka to prawdziwe życie, podejrzewam, że takie sytuacje mają miejsce w wielu polskich domach" - mówi artystka. Anna Korcz wcieli się w nim w postać Hanny - żony głównego bohatera, która wyjechała na zagraniczny kontrakt do pracy. Po pewnym czasie grana przez nią bohaterka wraca z Wielkiej Brytanii i zastaje męża w towarzystwie nieznajomej skąpo ubranej kobiety. "Hanna postanawia walczyć o Adama, gdyż kocha go od wielu lat, jednak jej rywalka – ekskluzywna dama do towarzystwa, też się w nim zakochuje" - wyjaśnia aktorka. Wszystko to skutkuje wieloma zabawnymi sytuacjami, ale jak podkreśla Anna Korcz - bywa również nostalgicznie, gdyż nie wszystko może skończyć się dobrze.

Obejrzyj cały wywiad z Anną Korcz:

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.