Facebook Google+ Twitter

Zawsze fascynowała mnie wielokulturowość

- To wyróżnienie traktuję w sposób szczególny - mówi Zofia Wojciechowska, dziennikarka Radia Wnet, laureatka Nagrody im. Macieja Płażyńskiego.

Zofia Wojciechowska, laureatka Nagrody im. Macieja Płażyńskiego. / Fot. Józef Komarewicz- Czym dla Ciebie jest tegoroczna Nagroda im. Macieja Płażyńskiego?
- Wyróżnienie przyznane mi przez Kapitułę Nagrody im. Macieja Płażyńskiego traktuję w szczególny sposób. Dla mnie to ciągle niezwykłe okazuje się wyzwanie, by być dziennikarzem pracującym z Polonią. Czuję olbrzymie wzruszenie i radość, bo to oznacza, że to co robię jest istotne. Sama osoba Marszałka Macieja Płażyńskiego i jego ideały trwają w nas po dzisiejszy dzień. To jego intencją było łączenie Polaków bez względu na miejsce w jakim przyszło im żyć. To nie tylko wielki zaszczyt,
ale przede wszystkim akt zaufania ze strony Polaków zamieszkałych z dala od Macierzy, oznaczający potrzebę zainteresowania losem i sprawami Polonii. Program Pomost jest wyrazem szacunku i dumy z moich Rodaków- rozsianych po świecie, którym wiedzie się lepiej, bądź gorzej ale zawsze mają w sobie niezłomną siłę by trwać przy polskości. Losy ich życia zapisałam dźwiękiem mając nadzieję, że stanowią kronikę. Historie z mojej audycji są pełne (dla mnie samej) wskazówek jak być Polakiem. Dedykuję bohaterom mojego Programu Pomost to wyróżnienie, dziękując za to, że zechcieli się podzielić ze mną i słuchaczami swoją mądrością. Uważam, że darem życia jest spotkać na swojej drodze prawdziwych Mistrzów. Oni tacy właśnie są...
- Za co wyróżniła Cię kapituła?
Nagroda im. Macieja Płażyńskiego ustanowiona została po to, by pokazać jak istotna jest misja powierzona dziennikarzom, by stali się łącznikiem między Polakami. Uhonorowanie nagrodą za pracę wykonaną na rzecz Polonii. Jury przyznaje ją w kilku kategoriach.
Wyróżnienie Kapituły Nagrody im. Macieja Płażyńskiego przyznane mi jako dziennikarce działającej w Polsce za specjalne (zdaniem kapituły) osiągnięcia, za konsolidację i budowanie więzi z krajem właśnie wśród Polonii. Budowanie Pomostu w przestrzeni historii i codzienności naszej, wspólnej tożsamości.
- Jakie masz plany na przyszłość jako dziennikarka programu Pomost w Radiu Wnet?
- Przywiozłam wyróżnienie na Mazury, do mojego rodzinnego Mrągowa. Odwiedziłam po drodze Liceum Polonijne w Warszawie i już wiem, że zacznę pisać Listy ze szkoły. Dobrze jest wrócić do domu, gdy tam czeka ktoś z życzliwym uśmiechem. A to jest szczególne miejsce- tam mówią sercem - witajcie w domu. Chcę zająć się sprawą uzdolnionej, polskiej młodzieży ze wschodu, która w Polsce zdobywa szansę na dalsze życie. Pragnę poznać ich losy, prześledzić korzenie, by odszukać kolejne niezwykłe historie. Przybywają z odległego i dla mnie bardzo egzotycznego Kazachstanu, Litwy, Białorusi, Ukrainy i Mołdawii, a tu pod polskim niebem znajdują przyjaciół. Przywożą często jakiś wiersz bądź rodzinną modlitwę… Zamiast walizki posiadają w pamięci „bagaż”, który niezmiernie mnie interesuje. Wyzwaniem dla mnie jest pomóc tej szkole zaistnieć w świadomości Polonii (często tak niewiele wiemy o sobie… ). Program Pomost buduje kolejny most nad przestrzenią. Fascynuje mnie jak zawsze wielokulturowość…
- Dziękuję za rozmowę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.