Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9770 miejsce

„Zawsze ktoś patrzy”- Joy Fielding (recenzja)

„Zawsze ktoś patrzy” to napisany w świetny sposób thriller przedstawiający historię brutalnie zgwałconej kobiety. Jej zmagania z życiem w sytuacji, kiedy sprawca pozostaje na wolności... Dreszcz emocji gwarantowany.

okładka ksiązki / Fot. Wydawnictwo Świat KsiążkiBailey Carpenter- dwudziestodziewięcioletnia singielka, zatrudniona w znanej firmie prawniczej, na stanowisku detektywa, zajmuje się między innymi śledzeniem osób przeciwko którym jej pracodawcy występują w sądzie. W trakcie jednej z obserwacji, w mało uczęszczanym miejscu zostaje napadnięta i zgwałcona.

Studium kobiety zgwałconej

Bailey Carpenter niewiele pamięta z tego tragicznego wydarzenia. Pomimo dużej sprawności fizycznej i opanowanych technik samoobrony sprawca obezwładnił ją praktycznie bez walki. Jak to możliwe? Mężczyzna wykorzystał element całkowitego zaskoczenia. Kobieta pochłonięta zadaniem zbagatelizowała sygnały ostrzegawcze. Napastnik zadał Bailey kilka ciosów w żołądek a następnie nałożył na głowę poszewkę od poduszki i brutalnie zgwałcił. Na koniec zażądał: „Powiedz, że mnie kochasz”…

Joy Fielding - kanadyjska autorka kilkunastu bestsellerowych thrillerów, po mistrzowsku kreśli portret kobiety zgwałconej. Przedstawia psychologiczne konsekwencje tego czynu. Główna bohaterka po pokonaniu szoku i odrętwienia, musi zmierzyć się ze stanami lękowymi, depresją, narastaniem niepewności. Bailey zadaje sobie pytania: jak żyć, komu można zaufać? Boi się, że sprawca zaatakuje ponownie. I nie są to obawy bezpodstawne. Kobieta podała policjantom tak mało informacji na temat napastnika, że śledczym trudno wytypować sprawcę…

Bailey zaczyna mieć przywidzenia, halucynacje, nie umie oddzielić prawdy od rojeń umysłu. W każdym mężczyźnie widzi gwałciciela… Przestaje być wiarygodna nie tylko dla policjantów, ale i najbliższych.

Koszmarne przeżycia nie pozwalają jej opuścić mieszkania. Zaczyna przez lornetkę obserwować lokatorów sąsiedniego domu. Pragnie w ten sposób zająć czymś „rozchwiane myśli”. Uwagę Bailey przykuwa przystojny sąsiad, który też kogoś obserwuje. Bailey z przerażeniem odkrywa, że tym kimś jest ONA! To odkrycie powoduje cały szereg kolejnych wydarzeń.

Plusy książki

Dużą zaletą powieści: „Zawsze ktoś patrzy” jest stopniowo budowane napięcie, które siłą rzeczy udziela się odbiorcy. Ponadto cechują ją nagłe i nieoczekiwane zwroty akcji.

Obezwładniający strach głównej bohaterki, emocje, które przeżywa odczuwane są również przez czytelnika. Tak sugestywna narracja to rzadkość.

Atutem powieści jest również przedstawienie obok wątku sensacyjnego ciekawych zagadnień obyczajowych. Poznajemy skomplikowane relacje Bailey Carpenter z przyrodnim rodzeństwem oraz mężczyzną, z którym ma romans. Fielding przybliża świat pełen obłudy i zakłamania, świat, w którym empatia często jest na odległym miejscu.

Książkę czyta się szybko, została napisana sprawnym językiem, zgodnie z założeniami gatunku wywołuje dreszcz emocji. Ostrzegam, nie można się od niej oderwać.

Minusy powieści

Właściwie mam tylko jedną uwagę krytyczną. Chodzi o zakończenie książki, o którym – z wiadomych względów- nie mogę zbyt wiele napisać. Moim zdaniem, tak dobrze skonstruowaną powieść powinien cechować zaskakujący, pełen napięcia finał, który jest wypadkową co najmniej kilku czynników a nie tylko… Dlatego czuję się odrobinę rozczarowana.

Zachęcam do lektury!


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Drogie Panie, nie tylko mężczyźni ale też kobiety rządzą takimi osobami jak Panie. Niestety bardzo łatwo was zmanipulować, na co wskazuje chociażby udział w czarnym marszu zorganizowanym przez partię razem. Wiecie chociaż przeciw czemu maszerowałyście? To nie był marsz za utrzymaniem kompromisu aborcyjnego, ale za liberalizacją ustawy. Jeśli nie wierzycie to poczytajcie wypowiedzi organizatorów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytałaś autorko, książkę na bardzo aktualny temat. Od wieków światem i kobietami rządzą mężczyźni w dodatku bez odrobiny empatii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

przejmujacy temat i bardzo na czasie - literatura, ktora warto przeczytac i polacana wszystkim zwolennikom "stop aborcji" - ciekawe czy walczylibyscie dalej gdyby TO spotkalo was lub wasze kobiety

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fragment tekstu: „W szpitalu zbadano mnie i powiedziano, że miałam szczęście. Dziwnie to zabrzmiało i pewnie moja mina to zdradziła, bo szybko mi wyjaśniono, że szczęście polega na tym, iż napastnik włożył prezerwatywę. Dlatego nie muszę przyjmować tych strasznych leków na AIDS ani pigułki po, żeby zapobiec niechcianej ciąży.”

Nie wiem, jaką decyzję podjęłaby główna bohaterka książki gdyby okazało się, że jednak doszło do połączenia plemnika z jajeczkiem. Nie wiem… Za to wiem i to na pewno, że ja jestem przeciwniczką jakichkolwiek zmian w już obowiązującej ustawie antyaborcyjnej. Dlatego wzięłam udział w Czarnym Proteście… a naprawdę trudno wyciągną mnie z domu na jakąkolwiek demonstrację.

Jeżeli ktoś jest odmiennego zdania to powinien powieść przeczytać koniecznie, żeby poznać traumatyczne doświadczenia zgwałconej kobiety…

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe czy bohaterka byłaby za projektem „Stop Aborcji".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.