Facebook Google+ Twitter

Zazdrość o mróz, czyli wspomnienie wakacji

Kiedy w ostatnie wakacje spełniałam jedno ze swoich największych marzeń nie podejrzewałam, że skutkiem może być tęsknota za zimą w zimie. I zazdrość względem bliźniego, która jak wszyscy wiemy, jest paskudną cechą.

Marzenie z mapy



 / Fot. U.A.MarczewskaNajpierw było marzenie: typowo dziecięce, wyrosłe z lektur przygodowych książek z serią Alfreda Szklarskiego na czele. Z fascynacji mapami, którą zaraził mnie ojciec. Odkąd pamiętam, kupował mi atlasy ukazujące w najróżniejszy sposób naszą planetę, która wówczas wydawała mi się nieograniczenie wielka.

By lepiej to pojąć, spróbuj spojrzeć na sprawę z mojego punktu widzenia. Miałam pięć, może sześć lat. Wychowywałam się w małym miasteczku na wschodzie Polski, a najodleglejszym miastem, w którym zdarzyło mi się być, była Warszawa. Kontury Afryki czy Azji były dla mnie symbolem czegoś magicznego. Ponieważ byłam dzieckiem, najbardziej lubiłam kształt Ameryki Północnej, która kusiła magią Disneylandu - ojczyzny kolorowych bajek, które poznawałam w wersji czarno białej na ekranie naszego starego telewizora.

Potem zakochałam się w wyspach. Były dla mnie czymś niezwykłym: z punktu widzenia małoletniego obserwatora map były to skrawki lądu, które jakimś cudem utrzymywały się w określonym miejscu na morzu czy oceanie. Najbardziej ciekawiły mnie te tajemnicze, na których nie wyrosły modne metropolie. W ten sposób moje marzenia dotarły do Svalbardu - archipelagu położonego daleko na północy.


Marzenie o Spitsbergenie



Spitsbergen, 1 sierpnia 2008 / Fot. Zdjęcie z prywatnej kolekcji autorki.Svalbard, a zwłaszcza wyspa Spitsbergen przyciągające mnie pobrzmiewającą odległością nazwą stał się moim nieśmiałym marzeniem. Lata minęły i mój obraz kuli ziemskiej trochę zmalał. Przez jakiś czas miałam obsesję na punkcie tanich linii lotniczych. Niemal codziennie odwiedzałam ich strony, szukając atrakcyjnych promocji. Nadrabiałam zaległości z dzieciństwa.

- Myślisz, że pojedziemy kiedyś na Spitsbergen? - zapytałam kiedyś męża. - Wiesz, ciężko będzie - odparł uczciwie. - Bo jak mielibyśmy się tam dostać?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

;-):D

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Spełnione marzenie :) Piękne :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Basia, ale pora dnia się ciągle zmienia ;-) a w góry o 3 nad ranem...;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

O, nie! Mnie tam nie będzie. A po śnieg i mróz zapraszam tutaj.
Mamy go pod dostatkiem , albo nawet więcej. Karjobrazy także dzikie i jakby księżycowe. Pożyczysz, lub może masz , takie rakiety z rakami i marsz cudowny. Gorąco polecam.
Pozdrówka

Komentarz został ukrytyrozwiń

+) Poprzestanę na Twoich opowieściach ... , brrr ... ziąb! :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ bo też chcę gdzieś pojechać i uwierzyłam, że mi się uda. Podobają mi się te trzy ostatnie zdjęcia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.12.2008 17:54

(+) Przemiły tekst...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.