Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34463 miejsce

Zazdrość - uczucie z zabójstwem w tle

"Jesteśmy urodzonymi mordercami" - takie daleko idące wnioski wyciąga prof. David Buss w swojej książce "Morderca za ścianą". Co roku w Polsce notuje się 800 zabójstw. Co szóste popełniane jest z zazdrości.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Plakat "Gotowych na wszystko"Prof. David Buss jest psychologiem z University of Texas w Austin. Jego zespół przez kilka lat analizował kartoteki dotyczące zabójstw, które udostępniła mu policja i FBI. W tym samym czasie przeprowadził badania związane z fantazjowaniem o zabijaniu, w którym udział wzięło 5 tys. osób. Wyniki mówią same za siebie. Aż 91 proc. mężczyzn i 84 proc. kobiet fantazjowało o zabiciu kogoś. Najczęściej ofiarami mieli być małżonkowie, szefowie oraz nieuprzejmi sprzedawcy. Jednym z najczęściej podawanych motywów była zazdrość. Kilka lat temu psychologowie prof. prof. Margo Wilson i Martin Daly badali jak często ludzie popełniają zbrodnie z zazdrości. Po przeanalizowaniu kartotek policji z Detroit okazało się, że 27 z 80 zabójstw, kiedy morderca i ofiara byli małżeństwem, było z zazdrości.

W Polsce takie przypadki nie są odosobnione. Wystarczy przytoczyć głośną jeszcze kilka miesięcy temu sprawę autora książki "Amok", Krystiana B. 36-letni pisarz i podróżnik miał zabić romansującego z jego żoną Dariusza J., a porwanie, ostatnie chwile życia ofiary i morderstwo opisać w książce. Zazdrość była również motywem morderstwa modelki i byłej miss Polski, Agnieszki Kotlarskiej. Jej zabójca, Jerzy L., kochał się w niej od dziesięciu lat, ale na morderstwo zdecydował się, gdy ukochana wyszła za mąż. Zbrodnie z zazdrości są z zasady do siebie podobne, ale dodatkowo łączy je to, że ofiarą może paść dosłownie każdy. Przykładem jest morderstwo z połowy października 2008 roku. W Wernejówce koło Rymanowa w województwie podkarpackim w lesie zastrzelono dwóch mężczyzn. Zbrodni dokonał były komandos Piotr M. po tym, jak jego była partnerka przyjechała do domu spakować swoje rzeczy. Drugi mężczyzna zginął tylko dlatego, że był świadkiem.

Jak uważają policjanci, zbrodnia z zazdrości "ma płeć". Mężczyźni dokonują jej od razu, nie odkładając zemsty na później. Ponadto często po zabójstwie próbują popełnić samobójstwo. Mężczyźni dokonujący "zbrodni z miłości" często cierpią na zespół Otella. Mają ciągłe urojenia o niewierności małżeńskiej. Zazdrość o wolny czas małżonki staje się wręcz obsesyjna. Kobieta natomiast na zemstę decyduje się po pewnym czasie, a po dokonaniu morderstwa stara się normalnie funkcjonować. Kobiety dłużej ją planują, ponieważ nie zadowala ich samo pozbycie się niewiernego kochanka. Chcą ją jeszcze smakować, widzieć strach w oczach ofiary - mówi prof. Zbigniew Lew-Starowicz, seksuolog i biegły sądowy, dla "Wprost".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.