Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze ustalił porządek obrad, poświęconych badaniu legalności ubiegłorocznej deklaracji niepodległości ogłoszonej przez Kosowo. Obrady odbędą się pierwszego grudnia.
Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze ustalił porządek obrad zaplanowanych na 1 grudnia tego roku, w celu wydania opinii na temat legalności kosowskiej deklaracji niepodległości w świetle prawa międzynarodowego. Decyzja Trybunału nie będzie wiążąca dla żadnej ze stron. Według harmonogramu obrad, które potrwać mają dziesięć dni, zainteresowane strony (Serbia i Kosowo) będą miały po trzy godziny na przedstawienie swoich argumentów.
Artykuły
(75)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.69)
Wiek: 27 | Miejscowość: Toruń | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 08.10.2009 19:42
Adam, nie wiem o jakie marsze Ci chodzi, ale podczas kilku wizyt w Serbii miałem okazję spotkać się ze stanowiskiem, jak to określiłeś "miejscowych" Serbów. To normalne, że uważają oni Kosowo za swoje - i całkowicie się z nimi zgadzam, głównie z perspektywy prawa międzynarodowego, bo faktycznie kulturowo mimo wszystko jest ono bardziej "albańskie". Zarówno zwykli mieszkańcy jak i rząd nadal traktują Kosowo jak część Serbii, ale tylko teoretycznie (nadal w serbskim rządzie jest stanowisko ministra ds. Kosowa). Mimo wszystko nie można wydzierać suwerennemu państwu kawałka terytorium bo mniejszość etniczna chce swojego państwa. Jak "chciwi" potrafią być Albańczycy pokazuje obecna sytuacja w Dolinie Preseva - graniczącego z Kosowem, którego mieszkańcy (głównie Albańczycy) zaczynają coraz głośniej podnosić temat autonomii.
P.S. "vise nije i nece biti - nazalost" - w odpowiedzi na Twoje "Kosovo je Srbija" znaczy - już nie jest i nie będzie - niestety :)
Adam Lutostański 08.10.2009 19:33
No tak ale kawałek terenu to kawałek terenu.
PS Łukasz skoro jesteś taki serbofil to czy byłeś na jakimś serbskim marszu, gdzie miejscowi Serbowie pokazywali, że Kosowo jest dalej częścią Serbii. Nie pamiętam jak dokładnie się te marsze nazywają.
"vise nije i nece biti - nazalost"
Ke? Co to znaczy?
Autor usunął profil 08.10.2009 19:26
Z perspektywy "serbofila" widzę ogromny pozytyw tej sytuacji. Serbia pozbyła się ogromnego albańsko - mafijnego garbu, któy ciążył jej przez lata, ale oczywiście ponażekać trochę trzeba - taka to już "ofiarna" rola Serbów:)
Adam Lutostański 08.10.2009 19:20
Szczególnie, że z uznaniem Kosowa uznano też niepodległość Metohiji. :)
Swoją drogą panowie apeluję mnóżmy się by u nas coś takiego się nie stało. Jak Polaków będzie w Polsce dużo to do czegoś takiego nie dojdzie.
Paweł Majchrzak 08.10.2009 19:13
Uznanie niepodległości Kosowa było błędem i niebezpiecznym precedensem
Łukasz Wolski 08.10.2009 18:59
Mogę tylko powtórzyć za Adamem: Kosovo je Srbija.
Tusk uspokaja: Nikt w Polsce na Euro 2012 nie będzie zagrożony
(odsłon: +697)