Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3243 miejsce

"Zbierają miedź, by mieć". Kto przychodzi do skupu złomu?

Chodzą po śmietnikach w dzień i w nocy. Czasem liczy się spryt i odwaga, kto pierwszy ten lepszy. Zbierają złom, aluminium, miedź, by mieć - na chleb. Jednak do skupu złomu nie przychodzą tylko biedni ludzie.

skup złomu / Fot. Piotr PolokSkup złomu to podobnie jak sklepy z odzieżą używaną - współczesny temat tabu. Odwiedzając te miejsca, mamy z tego profity i chęć, by tam wrócić, ale rzadko przyznajemy się, że tam byliśmy. "Złomowiskom" przyklejono łatkę z opinią, że odwiedzają je tylko ludzie ubodzy albo bezdomni.

Postanowiłem przekonać się, jaką prawdę skrywa skup złomu. Wybrałem jeden w Siemianowicach Śląskich, skromny, na uboczu, ale oblegany. Nie ma wielkiej kolejki, jeden z pracowników obsługuje klienta, który przyniósł dwa worki puszek. Na ścianie cennik, który zmienia się w zależności od kursu walut. Złom, mosiądz, aluminium - to najbardziej opłacalne metale.

Czytaj także: Recykling w Polsce nadaje się do... kosza?

Pytam pracownika skupu, jak to jest naprawdę:

Czego ludzie przynoszą najwięcej ?
- Zdecydowanie puszek. Aktualnie za kilogram aluminium płacimy 3,60 zł, więc się opłaca. I nawet jeśli ktoś nie szuka, a po prostu kupuje napoje w puszkach, nie wyrzuca ich tylko trzyma, to potem przynosi do nas. To lepsze, niż wyrzucić.

A to w koszu na wadze?
- To agregat. Klienci przynoszą różne części porozbieranych pralek, lodówek, czasem jakiś metal ze zdemontowanych okien. Jednak sprzęt AGD wymieniamy raz na kilka lat, więc nie zdarza się to regularnie. Aczkolwiek z puszkami w jednym tygodniu potrafi przyjść kilka razy ten sam klient.

Czyli klienci są stali, nie zmieniają złomowiska w zależności od kursu czy cennika...
- Są ludzie, którzy chodzą po skupach, szukają najlepszego kursu i dopiero oddają. Ale są to groszowe różnice, bo skupy raczej ze sobą nie konkurują. Poza tym nie wszędzie wszystko przyjmą.

To znaczy?
- Jeśli jest skup metali kolorowych to przyjmuje się tylko metale kolorowe, a ludzie nie potrafią tego zrozumieć i wołają z pretensjami, że towar jest legalny. Może i legalny, ale niepotrzebny, przynajmniej w tym skupie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ja gromadzę odpady metalowe w piwnicy, głównie puszki po piwach, i raz na rok ładuję wór na plecy i udaję się na reniferach do skupu, niczym współczesny święty Mikołaj. Nie żyję z tego, tylko "ordnung muss sein". Wspominając okres młodości, muszę zaznaczyć że za komunizmu w Polsce skupy makulatury, butelek oraz metali były lepiej zorganizowane, bardziej opłacalne oraz było ich więcej (więc było wygodniej) niż teraz w UE (która podobno promuje "ekologię"). Co do "zbieraczy" - są tacy w mojej dzielnicy w Gdańsku, biją się o surowiec wtórny, często wysypują śmieci z mojego śmietnika na chodnik, szukając czegoś co można by sprzedać i za co można by kupić alkohol.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.