Pozycja materiału w rankingach:
Chodzą po śmietnikach w dzień i w nocy. Czasem liczy się spryt i odwaga, kto pierwszy ten lepszy. Zbierają złom, aluminium, miedź, by mieć - na chleb. Jednak do skupu złomu nie przychodzą tylko biedni ludzie.
Skup złomu to podobnie jak sklepy z odzieżą używaną - współczesny temat tabu. Odwiedzając te miejsca, mamy z tego profity i chęć, by tam wrócić, ale rzadko przyznajemy się, że tam byliśmy. "Złomowiskom" przyklejono łatkę z opinią, że odwiedzają je tylko ludzie ubodzy albo bezdomni.Zobacz także:
Artykuły
(112)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.00)
Wiek: 21 | Miejscowość: Siemianowice Śląskie | Kraj: Polska
O mnie: " Idź swoją drogą i nie dawaj za wygraną ..."
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mariusz Orłowski 18.07.2011 22:23
Ja gromadzę odpady metalowe w piwnicy, głównie puszki po piwach, i raz na rok ładuję wór na plecy i udaję się na reniferach do skupu, niczym współczesny święty Mikołaj. Nie żyję z tego, tylko "ordnung muss sein". Wspominając okres młodości, muszę zaznaczyć że za komunizmu w Polsce skupy makulatury, butelek oraz metali były lepiej zorganizowane, bardziej opłacalne oraz było ich więcej (więc było wygodniej) niż teraz w UE (która podobno promuje "ekologię"). Co do "zbieraczy" - są tacy w mojej dzielnicy w Gdańsku, biją się o surowiec wtórny, często wysypują śmieci z mojego śmietnika na chodnik, szukając czegoś co można by sprzedać i za co można by kupić alkohol.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +3615)