Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9514 miejsce

Zbigniew Kaliszuk: katolicy nie są frajerami i ofiarami [wywiad]

O stereotypowym postrzeganiu Kościoła, stosunku Boga do seksu i celebrytach zaangażowanych w krzewienie wiary ze Zbigniewem Kaliszukiem, dziennikarzem i publicystą, rozmawiał Przemysław Maksym.

Zbigniew Kaliszuk, Krzysztof Ziemiec i Przemysław Babiarz na jednym ze spotkań uniwersyteckich z młodzieżą. / Fot. Arch. pryw. Z. KaliszukPrzemysław Maksym: Czy pisząc swoje książki, chciałeś dokonać przewrotu w wielu katolickich, a także niekatolickich głowach?
Zbigniew Kaliszuk: Przy pisaniu zarówno pierwszej książki "Katolik frajerem?", jak i drugiej "Katolik ofiarą?" przyświecał mi cel, aby obalić wiele stereotypów przypisywanych katolikom. Często możemy się spotkać z opinią, że katolicy to frajerzy, ofiary, nudziarze. A wcale tak nie jest. Bycie katolikiem może być niezwykle piękną i radosną rzeczywistością.

Skąd bierze się taki obraz?
Na pewno w dużej mierze z mediów. Kościół przedstawiany jest w nich często jako okropna instytucja, której głównym celem istnienia jest bogacenie się i uprzykrzanie ludziom życia przez różne dziwne nakazy i zakazy. Nie pokazuje się prawdziwego, radosnego oblicza Kościoła - jak choćby tłumów, które przychodzą na roraty, młodych biorących udział w rekolekcjach adwentowych czy czuwających na lednickich polach, nie mówi się o dobrze i miłości, jakie wypływają z nauczania Kościoła.… Nie chcę jednak zwalać wszystkiego na złe media - swoją cegiełkę w budowaniu nieprawdziwego wizerunku wiary dokładają sami katolicy, którzy nieraz przedstawiają naszą wiarę w fałszywy sposób.

Zbigniew Kaliszuk / Fot. Arch. pryw. Z. KaliszukKatolicy uprawiają seks po ciemku, wstydzą się go.
To jeden ze stereotypów, z którym walczę. W najnowszej książce piszę m.in. o seksie, który nawet przez samych katolików jest postrzegany jako coś grzesznego, niemoralnego. A przecież to sam Bóg go stworzył! Chciał, żebyśmy przez seks okazywali sobie miłość, przekazywali życie, ale też czerpali z niego przyjemność. I ta przyjemność nie jest wcale czymś zakazanym, grzesznym.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

A pamiętacie Państwo III Muszkieterów? Pamiętacie kto rządził państwem, a król był tylko figurantem? Jaki zawód miał ów Richelieu? ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic w tym dziwnego nie ma - skoro kościół pełni rolę moralizatorską, to jak ma się nie wtrącać do polityki, która pewne zachowania może wymuszać czy narzucać? Dopóki dogmaty katolickie odnosić się będą do spraw przyziemnych, a nie stricte egzystencjalnych, dopóty kościół i polityka będą się wzajemnie przeplatać. Inaczej być nie może. To znaczy - może, ale "lud" musiałby mieć KK w głębokim poważaniu, i myśleć po swojemu, a tak - stety lub niestety - nie jest.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadza się Pani Elu. Dzisiaj, w moim ulubionym Radiu Maryja, wysłuchałem homilii wygłoszonej przez księdza Dariusza Drążka i zastanawiałem się, czy ten człowiek nie żyje przypadkiem... w XIX wieku. Rzeczywiście religii w niej było tyle, co kot napłakał, a retoryka i argumentacja w niej używana, jak dla zaścianka, tyle tylko, że oparta oczywiście na "czasach współczesnych", czyli na żywej polityce. Pełna żenada.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najlepiej w brutalnym kapitalizmie mają się hierarchowie KK .
Nawet na kazaniach religia to temat uboczny . Dominuje polityka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic się nie zmieniło i nic się nie zmieni, dlatego moja wypowiedź była opatrzona dozą ironii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Hadrian Komiński Wczoraj 23:54
Marzenie... Jak myśli prawdziwy Polak-katolik zademonstrował nam już dawno temu wiceminister Henryk Goryszewski z rządu Hanny Suchockiej: "Nie ważne, czy Polska będzie biedna czy bogata ważne, żeby była katolicka". To tak a propos tej miłości bliźniego... Będziesz miłowany, pod warunkiem, że będziesz myślał jak my... Czy od tamtej pory coś się zmieniło?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ach, jak ja bym chciał, by wszyscy w tym kraju byli prawdziwymi katolikami. Wtedy nie byłoby tyle chamstwa, zakłamania, chciwości, nietolerancji i nienawiści. Ja jeden nie wierzyłbym w boga, szukając "prawdy" własnymi ścieżkami - ale nikt by mnie przecież z tego powodu nie potępiał, bo to prawdziwemu katolikowi miłującemu bliźniego swego nie przystoi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.12.2012 23:18

Nie wątpię, że jest Pan przekonany o właściwym użyciu tego słowa. Nieprzyznanie się do błędu to naturalna reakcja w takich sytuacjach. Wiedza wiedzą, jednak żyjemy w kraju w 87% opanowanym przez katolicyzm, więc pisanie o "rozmontowaniu religii" zamiast katolicyzmu jest szczodrym uogólnieniem. Przecież oprócz katolicyzmu (i pochodnych) Polacy to innowiercy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Brzezicki - słowo zostałe użyte właściwie, co Pan sam potwierdził wzmianką o buddyżmie. Kto do czego się miesza w naszym kraju i z jakiego powodu, można by długo pisać, może nawet mam większą wiedzę w tym zakresie niż Pan.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.12.2012 22:41

@Zdzisław Nawel,
w buddyzmie również jest "dużo zasad", jak w każdej religii. Do tego mnisi buddyjscy żyją w ubóstwie i nie mieszają się do polityki, nie to co katoliccy biskupi. Zamiast termin "religia" powinien był pan użyć terminu "katolicyzm".

Marku, pan Zbyszek Kaliszuk to bardzo bystry człowiek. Jego prawdziwa kariera rozpoczęła się od przewodnictwa studenckiemu stowarzyszeniu Soli Deo. Wtedy jeszcze nie był osobą medialną. Potem kariera potoczyła się już gładko. Ja sam na początku studiów byłem na kilku spotkaniach tej grupy. Organizowali m.in. spotkania z ks. Pawlukiewiczem, którego lubiłem i lubię nadal słuchać. Soli Deo wyznaje zasadę otwartości i miłości, a tak naprawdę ich doktryna jest taka sama jak Kościoła - wszyscy, którzy myślą inaczej, albo mają wątpliwości są zakrzykiwani. I podobnie było z panem Zbyszkiem - wiecznie uśmiechnięty i pełen wigoru w przemawianiu chłopak, który... nie znosi sprzeciwu tak samo jak abp Nycz (sorry za porównanie ;). Pewnie dzięki temu wigorowi i pięknemu uśmiechowi wikipedia okrzyknęła go w tak młodym wieku "publicystą" i "pisarzem".

W kolejnych książkach (a zapewne takie powstaną) polecam panu Zbyszkowi, aby mniej skupiał się na seksie, bo on pisze jedno, a Kościół głosi drugie: http://demotywatory.pl/3808721/Katechizm-przedslubny-Kosciola-katolickiego

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.