Blisko 40 minut czekali w niedzielę mieszkańcy Ostrowca Świętokrzyskiego w sali teatralnej Domu Parafialnego Michael na spóźniającego się Zbigniewa Ziobrę, posła Prawa i Sprawiedliwości, kandydata na eurodeputowanego.
Poseł Jarosław Rusiecki, partyjny kolega byłego Ministra Sprawiedliwości tłumaczył powód spóźnienia tym, iż Zbigniew Ziobro, odbywający obecnie "przedwyborczą turę" po województwie świętokrzyskim, każdego wieczoru wraca do rodzinnego Krakowa (choćby po to, by sprawdzić, czy nie otrzymał kolejnego wezwania do prokuratury), dlatego nie zawsze udaje mu się być na czas w kolejnym miejscu spotkania z wyborcami.
Zobacz także:
Artykuły
(347)
Galerie
(119)
Średnia ocen
(3.94)
Wiek: 51 | Miejscowość: Ostrowiec Świętokrzyski | Kraj: Polska
O mnie: Jestem, więc piszę. Piszę, więc jestem.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Krzysiak 02.06.2009 09:13
40 minut spoznienia i... tak mało założeń, a jedynie krytyka przeciwników? Hmmm..poparcia to ja wielkiego posłowi nie wróżę.
Bartłomiej Graczak 25.05.2009 16:22
Dzięki za relację. Miałem iść, ale skutecznie odstraszyło mnie miejsce, w jakim to spotkanie zostało zorganizowane. Od razu wiedziałem w jakim to nie będzie utrzymana rozprawa Pana Ziobry. "Co złego, to nie my, to oni, my przecież zrobiliśmy to, to i to...".
Dzisiaj miał być też Pawlak w Ostrowcu, ale nie poszedłem, bo lekcje miałem. Szykujesz może relację :>
O. Rydzyk i PiS są zgodni: "Katolicy nie powinni płacić podatków"
(odsłon: +3681)