Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11272 miejsce

Zbiór szyszek z drzew stojących

Są w lasach elitarne drzewa. Drzewa wybrane. Mają dawać wybrane potomstwo i tym samym podnosić wydajność, produkcyjność i odporność całych populacji. Szyszki zbiera się z drzew rosnących. Aby tego dokonać potrzeba nie lada wysiłku i odwagi.

1 z 10 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Aby wspiąć się na drzewo należy wyposażyć się w odpowiednie narzędzia, strój oraz zdobyć uprawnienia do pracy o charakterze alpinisty. Na zdjęciu Janusz Stawowczyk z firmy Wiewiórka. fot. Robert Grzeszczyk
Aby wspiąć się na drzewo należy wyposażyć się w odpowiednie narzędzia, strój oraz zdobyć uprawnienia do pracy o charakterze alpinisty. Na zdjęciu Janusz Stawowczyk z firmy Wiewiórka. fot. Robert Grzeszczyk

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Kończyłem Konopnicką, tuz przy Morskim Oku - ale nie pamiętam sadzenia drzew :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wspaniałe zdjęcia i ważne informacje - "moje" drzewa rosną w Warszawie, sadziliśmy je jako licealiści nad Morskim Okiem na Mokotowie. Są już takie duże...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, moje stanowisko wyraziłem: gospodarka ludzka szukając dla siebie maksimum korzyści utrzymuje w stanie permanentnym maksymalną zdolność produkcyjną siedliska nie dopuszczając do znanych w naturze cyklów mogących polegać również na przejściowej zagładzie bogatego środowiska. Utrzymywana jest więc maksymalna produkcyjność siedliska w celu maksymalnego czerpania z jego bogactwa. Świat jest opanowany przez cywilizację ludzką i tak znacznie przez nią przeobrażony, że nieracjonalne stają się próby zaprzestania w jakimkolwiek środowisku wszelkiej działalności. I nie dotyczy to tylko lasu. Ale to w środowisku leśnym skupiają się batalie dwóch szkół o prawidłowe zasady ochrony i gospodarki. Wiemy jakie to są szkoły. Szkoła pseudoekologiczna wskazując społeczeństwu na bujne życie leśne (owoc działalności gospodarczej człowieka) wytyka jednocześnie na niedopuszczalność ingerencji ludzkiej w tym środowisku. Jakie są tego efekty już pisałem.
Jednak tym razem chciałem zwrócić uwagę, na inny element tych swarów. Nieobecny w żadnych dyskusjach. Mam na myśli inne środowiska przyrodnicze. Inne niż leśne. Zajmują w Polsce 70 procent powierzchni! Taka też powinna być proporcja siedliskowa obecnych na terytorium Polski parków narodowych. A czy jest? I z czego to wynika? Czyżby dla głośnych sił pseudoekologicznych 70 procent powierzchni kraju i 70 procent niezbędnej dla nich ochrony środowiska nie miało znaczenia? Dlaczego działają tylko na 30 procent swoich możliwości?
Ale to już zupełnie inny temat i inny artykuł, o którym myślę od jakiegoś czasu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nauka i wiedza, którą posiadł "ludzik" pozwala na utrzymywaniu maksymalnego bogactwa przy danym potencjale siedliska i środowiska. Oczywiście z myślą o maksymalnych korzyściach dla człowieka."

Ten cytat wszystko wyjaśnia, dyskusyjne jest w tekście jedynie "utrzymywanie maksymalnego bogactwa", ale i tak "maksymalna korzyść dla człowieka" jest na to odpowiedzią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nikt tego nie powiedział. Jest w zajawce stwierdzenie: "Drzewa wybrane. Mają dawać wybrane potomstwo i tym samym podnosić wydajność, produkcyjność i odporność całych populacji". Jest to metoda selekcji - tak jak każda selekcja, w tym przypadku, ma spełniać potrzeby człowieka na odporny las i dobry surowiec. Praca jest wybitnie długotrwała, zważywszy na wiek drzew i wiek w którym można obserwować efekty.
A jest optymalna w stosunku do popularyzowanej przez pseudoekologów ochrony biernej - czyli zamykania całych zbiorowisk i poddawania ich obserwacji. Zresztą bardzo kosztownych. Kosztownych z tytułu trwających latami monitoringów jak i kosztownych z tytułu ogromnych strat gospodarczych, jak i kosztownych z tytułu zubożania siedlisk i zaniku wielu składników środowiska.
Nauka i wiedza, którą posiadł "ludzik" pozwala na utrzymywaniu maksymalnego bogactwa przy danym potencjale siedliska i środowiska. Oczywiście z myślą o maksymalnych korzyściach dla człowieka. Tam gdzie człowiek zaczyna wprowadzać w gospodarce zachowania samobójcze, tam też dochodzi do zubażania lub zniszczenia bogatego środowiska. Prawdą jest, że ono w perspektywie 200 czy 500 lat się odbuduje. Ale prawdą jest, że przez te 200 czy 500 lat jego nie będzie. Rozumiem, że są naukowcy, którym zależy na prowadzeniu tego typu obserwacji. Ale nie rozumiem, czemu te obserwacje mają być prowadzone na całym obszarze leśnym kraju. Zresztą nie są prowadzone, a chodzi jedynie o sprowadzenie powierzchni leśnych do permanentnego stanu zaniku i powolnej regeneracji.
W Niemczech w wyniku analiz stwierdzono, że przemysł samochodowy przynosi zdecydowanie mniej korzyści dla kraju niż gospodarka leśna i przetwórstwo surowca drzewnego.
W Polsce gnije na pniu nawet 50% surowca drzewnego. A założenia są o wiele bardziej ambitne, Panie Jerzy, jeśli Pan pozwoli tak do siebie się zwracać.
Są też plany wprowadzenia odpłatności za zbiór jagód i grzybów, gdyż kasa leśna się zaczyna nie dopinać. Nikt jednak nie myśli zakończyć marnotrawstwa surowca drzewnego w lasach.
Warto się zapytać wszystkich "ludzików" czy godzą się na taki proceder i na to by w efekcie zubażać kraj o kilkadziesiąt miliardów rocznie, na to by zamykać kolejne zakłady, sprowadzać surowiec z Ameryki, czy Australii. Niemcy i inne kraje Europy tego nie czynią. Bundestag jednoznacznie określił na czym polega ochrona lasu, Panie Jerzy. U nas to nie było przedmiotem jakichkolwiek dyskusji i obrad, Panie Jerzy. Uzgodniono, zapisano, płaci się kwoty dla Greenpeace (FSC). I tyle, Panie Jerzy. Czy tylko tyle, czy aż ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po części masz rację, ale metoda wyboru super-drzew i produkcja super-lasów nie wydaje mi się zdroworozsądkową zasadą ochrony natury, tylko po prostu metodą na doraźną ochronę samopoczucia ludzików, Robercie.

I przyjmując, że ludzik jest częścią natury, ma to sens, ale już mówienie, że jest to optymalna ochrona natury, jako ekosystemu - sensu nie ma.
To już jest zwyczajna hipokryzja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z pewnością natura wyglądała by bez nas inaczej. Wystarczy popatrzeć nie tylko na las: ale na miasta, pola i łąki. Dzięki temu jesteśmy tacy jacy jesteśmy i warto o tym pamiętać stosując się no zdroworozsądkowych zasad ochrony. Ale nigdy do zamykania natury na kłódkę. Ona jest częścią nas. I musimy wiedzieć, że tak być powinno. Że te związki powinny być trwałe. Niszczenie ich to niszczenie naszego środowiska. A praca dla niej (natury) to dbałość i właściwa, rzeczywista ochrona.
Cieszę się Grażynko, że możesz wskazać na swój kawałek lasu. Ja też mam takie "cząstki" porozrzucane po kraju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

... i jak ten królik bez Stowarzyszenie Pomocy Królikom, za przeproszeniem - link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe, to natura nawet na powiązaniach i zależnościach ekosystemowych się już nie zna - nawet w tym względzie musi liczyć na człowieka.

Eh, co ten Wszechświat by bez nas, ludzików, zrobił, no co?
Zginąłby marnie, jak ten pies, eh!

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* Interesująca fotorelacja. Ekstra foto nr 3.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.