Przeglądając wczorajsze doniesienia prasowe zainteresowałem się publikacją "Gazety Wyborczej" autorstwa Marcina Pietraszewskiego pt. "Policjanci ściągali na testach w szkole oficerskiej?"
Zobacz także:
Artykuły
(845)
Galerie
(235)
Średnia ocen
(4.08)
Wiek: 61 | Miejscowość: Ruda Śląska | Kraj: Polska
O mnie: www.podgorscy.info
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Łazowska 28.02.2010 20:12
Rozumiem Pana, Panie Henryku, doskonale. Ja także nie miałabym szans z tych samych powodów. :)
Henryk Kokot 28.02.2010 20:05
Niestety, oficerem to ja nie zostałem, właśnie z uwagi na ową polityczną niepewność i brak skłonności do lizania d...
Ewa Łazowska 28.02.2010 19:43
Bardzo dobrze, że jako były oficer policji zabrał Pan głos w tej sprawie. Wie Pan w związku z tym - co w trawie piszczy i dlaczego owa "afera" ze ściąganiem nabrała takiego rozgłosu. Jakie są realia, a właściwie jakie były jakiś czas temu, dobrze wiem i to, co Pan napisał - tylko to moje "wiedzenie" tylko potwierdza. Pozdrawiam.
Henryk Kokot 28.02.2010 19:18
Ściąganie jest rzeczą jak najbardziej naganną i takie zdarzenie tam nie powinno mieć miejsca. Niewielu z komentujących wie jednak, że ściągi w Szczytnie rozdają sami egzaminatorzy, a to z tej racji, że jak nigdzie indziej w policji są równi i równiejsi. Są tacy, którzy muszą zdać, bo mają szerokie plecy i są tacy, którzy pomimo ogromnej fachowej wiedzy zostaną oblani. Całą aferę wywołał zapewne jeden z tych "barczystych", który oblał, bo wcześniej nie pochwalił się koneksjami sądząc, że zwyczajnie zaliczy egzamin. Policja to bardzo skostniała instytucja, gdzie najważniejsza jest statystyka. W tym wypadku statystyka zdawalności.
Problem w tym, że testy i pytania egzaminacyjne, co rusz modyfikowane są przez coraz to nowych geniuszy i ich zaliczenie graniczy z cudem, dlatego konieczne są owe ściągi - aby nie psuć statystyki. Jest to zresztą niestety na rękę decydentom, którzy w ten prosty sposób mogą dokonywać weryfikacji politycznie niepewnych osobników. Pytajcie, ja już na emeryturze, więc mogą mi ... oj, mogą zniszczyć karierę mojej siostrze.
BARBARA Romer Kukulska 28.02.2010 08:31
No. cóż, Adamie L to jest takie tłumaczenie, że "okazja czyni złodzieja". więc nie złodziej winny ....
Adam Lutostański 28.02.2010 01:25
"Chyba nikogo nie dziwi ściąganie na różnego rodzaju egzaminach i testach. Egzaminowani są tylko ludźmi i jeżeli pojawi sie możliwość ściągania, taką szansę wykorzystają."
Bzdura. Ściąganie to zło, oszustwo. Mnie dziwi ściąganie. Poza tym jeśli np. miałbym być kiedyś operowany to nie chciałbym być operowanym przez lekarza, który ściągał na egzaminach.
""Chyba nikogo nie dziwi ściąganie na różnego rodzaju egzaminach i testach. Egzaminowani są tylko ludźmi i jeżeli pojawi sie możliwość ściągania, taką szansę wykorzystają. Rzecz w tym, by organizatorzy im takiej sposobności nie dali." - i to jest clou sprawy ..."
Bzdura. To nie jest klu sprawy.
BARBARA Romer Kukulska 27.02.2010 22:52
zgadzam sie z p. Małgorzatą. Przecież od policjantów oczekujemy uczciwości. przykładu takowej.
Obwinianie organizatorów jest grubą pomyłką. To tak jakby policjantów musiała pilnować lepsza policja. czy tak? No, nie! Poza tym, złapać na ściąganiu, to infla granti = oczywista kara, ale jak można za p o d e j r z e n i e karać ?
Małgorzata Najda 27.02.2010 21:46
Ściąganie to oszustwo. W wielu krajach uczniowie są relegowani ze szkoły za próbę ściągania.
Pamiętam film, a którym uczeń zapisał sobie daty historyczne na podeszwach butów. Pisząc test nie był w stanie na nie spojrzeć, ale bez trudu zauważył to nauczyciel i uczeń został wyrzucony ze szkoły.
Sława Kornacka 27.02.2010 19:48
"Chyba nikogo nie dziwi ściąganie na różnego rodzaju egzaminach i testach. Egzaminowani są tylko ludźmi i jeżeli pojawi sie możliwość ściągania, taką szansę wykorzystają. Rzecz w tym, by organizatorzy im takiej sposobności nie dali." - i to jest clou sprawy ...
5*
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3309)