Pozycja materiału w rankingach:
Szczególny rok, wyjątkowy moment historyczny... Tak najkrócej można opisać okoliczności, towarzyszące wystawie otwieranej dzisiaj o godz. 13 w Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich we Wrocławiu.
Przez najbliższe dwa miesiące będziemy mogli oglądać we Wrocławiu niezwykła wystawę: „Lubomirscy linii przeworskiej. Arystokraci i kolekcjonerzy”. Składają się na nią Zbiory Muzeum Etnografii i Rzemiosła Artystycznego we Lwowie, Lwowskiego Muzeum Historycznego i Lwowskiej Galerii Sztuki. Ciekawa to wystawa, której zbiory - wypożyczone z różnych muzeów - wracają na krótki czas do instytucji, której kiedyś były częścią...
W tym roku mija 190 lat od powstania Ossolineum. Zakład Narodowy im. Ossolińskich powstał w 1817 r. jako fundacja Józefa Maksymiliana hr. Ossolińskiego. W dniu 25 grudnia 1823 r. hrabia Ossoliński zawarł umowę z księciem Henrykiem Lubomirskim, w wyniku której zostały połączone piękne i bogate zbiory Ossolińskich i Lubomirskich. W powstałym w ten sposób Muzeum Książąt Lubomirskich znalazły się cenne zbiory malarstwa, rysunku, rzeźby, broni, a także monet i medali, ceramiki, porcelany, ubiorów historycznych i pamiątek narodowych i patriotycznych. Lubomirscy zostali jednocześnie zobowiązani do dotowania działalności Muzeum, między innymi dzięki swym posiadłościom w Przeworsku.
historii instytucji nastąpił w 1944 r., kiedy kolekcje Muzeum
zostały rozerwane. Jedna część zbiorów pozostała we Lwowie, gdzie rozparcelowano je między różne placówki muzealne, a druga część, w tym także niektóre z najcenniejszych zabytków została ewakuowana specjalnym pociągiem przez niemieckie władze okupacyjne. Transport utknął, na szczęście dla Polaków, w miejscowości Zagrodno (niem. Adelin) na Dolnym Śląsku. W 1947 r. zabytki trafiły do Wrocławia.
Po raz pierwszy możemy oglądać we wrocławskiej siedzibie Ossolineum te właśnie zbiory, które pozostały we Lwowie, oderwane od Zakładu. Część z eksponatów, które możemy zobaczyć na wystawie ma jeszcze XIX-wieczne sygnatury lwowskiego Ossolineum! To tak, jakby apel księcia Andrzeja Lubomirskiego, wystosowany w 1945 r. do ministra kultury i sztuki w Warszawie, choć na chwilę się ziścił. Książę apelował „o powzięcie niezwłocznych starań, aby ogromne zbiory i mienie polskiej kultury i sztuki, gromadzone w Ossolineum przez przeszło 100 lat, zostało oddane Polsce”.
jednej sali oglądamy obrazy przedstawiające postaci z rodu Lubomirskich. Inną salę niemal w całości zapełniają wspaniale zachowane okazy dawnej broni białej i palnej z XVII-XVIII w.: buzdygany, miecze, pałasze, puginały, jatagan, rapier, szable, szpady, a także arkebuz, pistolety, pięknie zdobione strzelby, a nawet działo z 1740 r. Poza tym można obejrzeć bogatą kolekcję zegarów, zarówno ściennych jak i kieszonkowych, porcelany, sreber stołowych. Osobną gablotę wypełniają tabakierki. Trafimy też na niezwykłe pamiątki historyczne – na przykład kosmyk włosów Napoleona Bonaparte (dar z 1809 r.). Bardzo cennym zabytkiem jest XIII-wieczny pastorał biskupi zakończony motywem węża pożerającego jaszczurkę. Można by wymieniać jeszcze długo, bo prezentowanych jest wiele różnych obiektów. Każdy z nich pełen uroku – jak widać na fotografiach.
Żeby zrozumieć wyjątkowy charakter prezentowanej we Wrocławiu ekspozycji, trzeba przytoczyć słowa dyrektora Ossolineum, Adolfa Juzwenki, z tekstu w folderze dołączonym do wystawy: „Wielkie nadzieje budzi obecny moment historyczny, sprzyjający rozwijającej się współpracy muzeów Polski i Ukrainy [...] Wystawa „Lubomirscy linii przeworskiej. Arystokraci i kolekcjonerzy” stanowi kolejne osiągnięcie w badaniach ukraińskich i polskich muzealników nad rozproszoną kolekcją, gromadzoną latami pod egidą trzech pokoleń ordynatów przeworskich”.
Po ponad 60 latach pod jednym dachem, na czas dwóch miesięcy, znajdą się zbiory rozerwane w wyniku tragicznych wydarzeń II wojny światowej. To widoczny symbol pokonywania wielu lat uprzedzeń i wzajemnej nieufności dwóch narodów – polskiego i ukraińskiego. Zobacz także:
Artykuły
(198)
Galerie
(33)
Średnia ocen
(4.02)
Wiek: 34 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: Jedyny debiutant z milionem odsłon.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jolanta Paczkowska 01.02.2007 16:41
Piękne zdjęcia, szczególnie przypadły mi do gustu: torebka i parasolka, a także kolekcja orientalna.
W sprawie filmu trochę pomarudzę - a dokąd to tak kamerzysta pędził? ;-)
Alicja Karłowska 01.02.2007 16:21
Wartościowy tekst! teraz juz jak widać uzupełniony materiałem filmowym (bo chyba był z tym kłopot chwilowy). Ważne wydarzenie dla naszej historii i kultury. Dobrze, że podjąłeś ten temat!
Paulina Plizga 01.02.2007 15:48
Działa&widziała!!!
nareeszcieee zobaczyłam filmik ;-)
Bardzo fajny!
Ewa Kowalska 31.01.2007 23:22
Wzruszające jest takie spotkanie po latach, mimo, że dotyczy to "tylko" przedmiotów. Ja wierzę, że przedmioty tez mają rodzaj duszy :) (+)
Adam Degler 31.01.2007 23:14
Będziemy jeszcze próbować z filmem. Ale cięzko to idzie, oj ciężko...
Paulina Plizga 31.01.2007 21:45
(+) świetne!Mam nadzieje,ze będzie mi dane wpaść do Wrocławia,by obejrzeć na własne oczy te zbiory.A parasolka&torebka szczegolnie przypadły mi do gustu(mimo,ze nieostre zdjęcie).Na razie nie obejrzałam filmiku,bo chyba nie został załączony...ale poczekam.
;-)
Pierwszy film zarejestrowany okularami Google już w sieci! [YouTube]
(odsłon: +366)