Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

138070 miejsce

Zblazowana osobowość

Zbliżające się święta to idealny okres do podsumowań. Jedyny okres do refleksji. Co robimy na tym świecie? Mamy tu jakiś cel? Nie przeceniamy tego co doczesne, ulotne?

Lada dzień święta. O tym nie można zapomnieć, choćby się chciało. To chyba jedyny czas w ciągu roku, kiedy możemy usiąść i pomyśleć. Pomyśleć nad sobą, nad życiem, nad światem. Darujmy sobie już świątecznie "przebaczanie win". I tak nic z tego nie będzie, bo już w pierwszych tygodniach nowego roku urazy wrócą, jeśli nie do tych to do innych ludzi. Pomyślmy za to co możemy zmienić w sobie. Zastanówmy się kim jesteśmy.

Mamy chyba jakiś cel na świecie? No,może nie wszyscy. Ale na razie o tych, którzy mają. Jak godnie przeżyć święta? Jak nie zmarnować tego czasu? Najlepiej pomyśleć o sobie. Co musimy zrobić w czasie tego ziemskiego życia, żeby nikt o nas nie zapomniał, kiedy już będziemy po drugiej stronie? Myślę, że na to nie ma odpowiedzi. Każdy musi wyznaczyć sobie indywidualny priorytet w swoim życiu, potrafić sobie udzielić wskazówek. W czasie spokoju, ciszy, relaksu, tej wymuszonej, magicznej atmosfery zastanowić się co zrobić, żeby do końca nie zostać przeciętnym Kowalskim, którego jedynym celem jest gromadzenie kasy na koncie, nawet w nieuczciwy sposób. Kowalskim, który myśli tylko o sobie i ma głęboko uczucia innych. Najlepiej znaleźć sposób, żeby wyrwać się z hipokrytycznego syndromu Polaka. Wyróżnić się z tłumu, pomóc komuś, komu w ostatnich latach tej pomocy nie udzieliliśmy. Czynić dobro. Być człowiekiem. Niekoniecznie bogatym, pięknym, mądrym, ale uczciwym. Prawdziwym, dobrym i szczerym. Musimy umieć zrobić sacrum z profanum. Niewątpliwie nie będzie to łatwe. Pomyślmy jednak jak piękny byłby świat, gdyby każdy oddał swoje życia jednej osobie. Pomagał jej znosić znoje codziennego życia, problemy (często tak trudne do rozwiązania). Wtedy wszyscy byliby szczęśliwi. Świat byłby piękny i dobry. Chyba jednak byłoby za nudno. Już dziś możemy dostrzec co dzieje się, gdy tak naprawdę nie ma problemów. Komu trzydzieści lat temu przyszłoby do głowy ukraść dziedzictwo narodowe, symbol śmierci i walki ? Nikomu, bo na to nie było czasu, było za dużo zmartwień. Teraz zmartwień nie ma i dzieje się to, co się dzieję. Więc może nie przesadzajmy z tym wybawianiem świata. Umiejmy tylko dobrze żyć.

Niech ten świąteczny czas skłoni nas to refleksji, czy nie straciliśmy już człowieczeństwa, czy stać nas jeszcze na ludzkie odruchy. Spróbujmy na chwilę zatrzymać się nad życiem i zrobić coś dobrego. Będziemy lepszymi ludźmi i dostaniemy lepszy świat. Wesołych :)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.