Facebook Google+ Twitter

Zbliża się rozwiązanie w sprawie afery gruntowej

Dziś prokurator ma wygłosić mowę końcową w sprawie afery gruntowej, która doprowadziła do rozpadu poprzedniej koalicji rządowej PiS-LPR-Samoobrona.

TVN24 / Fot. screenOskarżeni w aferze są Piotr R. i Andrzej K. Oferowali oni szybkie odrolnienie działek na Mazurach w zamian za łapówkę, jednocześnie powołując się na wpływy w resorcie rolnictwa, którego szefem był Andrzej Lepper. W ten sposób grunt stawał się działką budowlaną, a to zwiększało jego wartość.

Aferę wykryło CBA. Jego agenci mieli wykonać kontrolowaną transakcję wręczenia łapówki. Gdy zbliżał się moment spotkania Piotra R. i byłego ministra rolnictwa Andrzeja Leppera, ten ostatni spotkanie odwołał. Dlaczego? Podobno ktoś Leppera ostrzegł. Problem, w tym, że nadal nie wiadomo, kto jest autorem przecieku.

W czasie, gdy miało odbyć się spotkanie z Lepperem, Piotr R. przebywał w hotelu z pieniędzmi z łapówki. Andrzej K. zadzwonił do niego i prawdopodobnie go ostrzegł o prowokacji CBA. Następnie, R. chcąc opuścić hotel, został aresztowany przez CBA.

W aferze miał brać udział Janusz Kaczmarek, były minister spraw wewnętrznych w rządzie PiS. Próbowano mu udowodnić, że jest jednym z ogniw przecieku. Śledczy ustalili, że w przeddzień zatrzymania Piotra R., Kaczmarek spotkał się w hotelu Mariott z Ryszardem Krauze. Następnie do hotelu przybył poseł Samoobrony Andrzej Woszczerowicz, który przed akcją CBA miał ostrzec Leppera.

Janusz Kaczmarek jednak zaprzecza, że spotkał się z Krauzem. Najpierw twierdził, że spotkał się z Jaromirem Netzlem, a potem, że poszedł na drinka do hotelowej restauracji.

Źródło: tvn24

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.