Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Wyszedłem w połowie zebrania komitetu blokowego. Wiatr - figlarz porwał balon mych myśli, nadziei i marzeń, który uniósł się wysoko ponad blokowisko. Wbrew radzących radom, wzbił się - niczym Ikar - za wysoko. Zbyt blisko słońca....
Zobacz także:
Artykuły
(60)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.80)
Miejscowość: Warszawa / Zakopane | Kraj: Polska
O mnie: Zawód: dziennikarz, literat czyli Odyseusz z kompasem http://www.sadurski.com/satyra/marek-rozycki-jr.htm Ludzie potykają się nie o góry, lecz o krecie kopce!...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adriana Stachurska 01.02.2009 23:19
Plus za Zbrodnię Ikara! Ciekawy temat... Widzę, że biurokracja jest górą! Mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni...
Alicja Pływaczyk 26.01.2009 01:11
:)
Wszystkich można było ulokować w balonie, łącznie z Administracją Osiedla.
Po powrocie z wycieczki wśród wolnej przestrzeni nad miastem i wyjściu z tłoku w balonie - docenili by bezdyskusyjnie "komfort" metrażu osiedlowych lokali.
"Przychodzi żyd do rabina i mówi:
- Powiedz mi rebe..., co ja mam zrobić..., mam żonę, troje dzieci, czwarte dziecko w drodze..., ja nie mam kasy..., mały pokój..., a oni wszyscy coś ode mnie chcą...
Rebe mówi:
- Przyjdź jutro...
Wstaje rano idzie do rabina i słyszy:
- Kup sześć kóz..., i weź je do domu... Posłuchał, jak rebe kazali...
Ma przyjść za tydzień...
Rebe..., ja już nie daję rady, dzieci wyją, kozy beczą, żona się kłóci, ja głodny, bo one wyżerają..., źle jest...
Rebe do niego:
- To idź do domu…, co?
I przyszedł za tydzień..., cienie pod czami… Rebe one, te kupy śmierdzą i dzieci też śmierdzą..., sam nie wiem, co ze mną jest... Rebe ze spokojem:
- Przyjdź za tydzień.
Wchodzi..., trzyma się laski, nie wydaje żadnego dźwięku, słaby…
Mówi rebe dość..., to przyjdź za tydzień… Wchodzi i pyta, co ma dalej zrobić?
- Sprzedaj kozy i przyjdź rano...
Rano... - rebe ty jesteś wielki...
- Jaki ja mam wielki pokój.
- Jaki świat jest piękny!"
Andrzej Sienkiewicz 24.01.2009 12:30
Ikarowi nie wolno pozwolić latać! Co innego Dedalowi, temu można zaufać. Dlaczego jest kult Ikara a nie ma kultu Dedala? Dlaczego nie ma też np. kultu św. Józefa, troszczącego się o pasierba? Bo są nudni? Mamy więc odpowiedź, po dziurki w nosie rozrywki.
Zło tkwi w człowieku, Niemcy mówią o nim jako o tzw. świńskim psie: schweinehund, z którym musimy codziennie walczyć.
Celowo użyłem tu niemieckiego łącznika, żeby jeszcze - głównie dla pana Marka - zaserwować przystawkę autorstwa B.Brechta:
"Die Welt ist arm, der Mensch ist schlecht, wir waeren gut anstatt so roh, doch die Verhaeltnisse sind nicht so"
Co w tłumaczeniu W.Broniewskiego brzmi tak:
"Niestety jest to smutny fakt, że człowiek zły a biedny świat. Człowiek hołduje (w tym miejscu, moim zdaniem, trzeba wstawić słówko rzekomo, bo waeren to czas niedokonany - pan Nocny_Marek mnie skoryguje) chętniej dobru niźli złu, tylko stosunki nie sprzyjają mu".
(Zacytowane z pamięci, więc możliwe drobne pomyłki)
ps. W Niemczech, w latach 90-tych reaktywowano balony Zeppelina i utworzono firmę transportowa, która niestety padła znowu na kły.
Autor usunął profil 24.01.2009 00:55
Nawet teraz wszelaka administracja jest o wiele butniejsza niż to było kiedyś! Wystarczy najmniejszy stołek w urzędzie - a człowiek traktowany jest niczym "Pigmej"... Szczególne bolesne jest to w jeszcze częściowo tylko państwowej służbie zdrowia, gdzie chamskie i właśnie butne panie z rejestracji - blokują chorym dostęp do lekarzy - nawet pierwszego kontaktu, jakby to one właśnie rozdzielały fundusze na leczenie z NFZ !!! Protestować możemy tylko czynem - umierając przed terminem.... Marr
Tadeusz Śledziewski 23.01.2009 20:34
Uzasadnienie podałem w komentarzu poniżej na str. drugiej.
Autor usunął profil 23.01.2009 17:56
"Nad wszystkim czuwa gospodarz domu, nie da on krzywdy zrobić nikomu." Przypomniała mi się komedia pt:
"Alternatywy 4".....
Autor usunął profil 23.01.2009 14:13
Ta impresja-publikacja, zapis - miała być w swym zamierzeniu pewną metaforą relacji (już na najniższym szczeblu...) WŁADZA -- "szary" obywatel.... Marr