Pozycja materiału w rankingach:
Kilka lat temu świat dowiedział się o Josefie Fritzlu i jego mrocznych tajemnicach. Media nazwały go "potworem z Amstteten". Czy słusznie? Tego możemy dowiedzieć z wydanej niedawno książki "Zbrodnie Josefa Fritzla. Analiza faktów" - autorstwa Stefanii Marsh i Bojana Pancevskiego.
Wiosną 2008 roku miasteczko Amstetten, a potem całą Austrię i świat obiegła wstrząsająca wiadomość. Niejaki Josef Fritzl przez 24 lata więził w piwnicy swego domu córkę Elisabeth i jej dzieci. Jego więźniowie mieszkali w koszmarnych warunkach. Całkowicie odizolowani od świata zewnętrznego. Skazani na wegetację. Zastraszeni i bezbronni. W sytuacji bez wyjścia... Tuż nad ich głowami toczyło się życie. Normalne, codzienne życie, w którym nie dane im było uczestniczyć.Zobacz także:
Artykuły
(1011)
Galerie
(241)
Średnia ocen
(4.41)
Miejscowość: cały kraj | Kraj: Polska
O mnie: Piszę, czytam, obserwuję.Recenzuję książki i spektakle teatralne, przeprowadzam wywiady. Interesuje mnie człowiek,otaczający świat i mnóstwo innych spraw.Jestem w centrum interesujących wydarzeń. ewakrzysiak@interia.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Łukasz Wolski 26.02.2010 09:38
Świat "spłodził" sporo potworów, Fritzl ma w tej "gablotce" zaszczytne miejsce.
Aleksandra Ilnicka de Pietyrog 23.02.2010 20:31
Niestety, jak zwykle chodzi o wielkie pieniądze, które zarobią autorzy i wydawcy. Nie wiem czy książka jest próbą szukania przyczyn takiego zwyrodnienia , a w konsekwencji zrzucania winy na różnorodne okoliczności jakie doprowadziły Fritzla do takiego postępowania. Portret psychologiczny Hitlera w tym kontekście też mógłby okazać się "interesujący"- był przecież miłośnikiem zwierząt ( nawet wegetarianinem ), sztuki i w dodatku nikogo własnoręcznie nie zabił - zbieżność narodowościowa oczywiście przypadkowa. I tutaj kat okazał się wart większej uwagi od jego ofiar. Dlaczego ci skrzywdzeni będą musieli do końca życia żyć w poczuciu brudu i wstydu , a ich kat bez poczucia winy jeszcze zarobi pieniądze, bo przecież z prawnego punktu widzenia -należą mu się?
Ewa Krzysiak 23.02.2010 19:35
Panie Henryku..niestety, nie wiadomo w czyje ręce ta książka trafi.
Dariusz Michorczyk 23.02.2010 17:19
jestem zdania, że niektóre rzeczy na tym świecie nie zasługują nawet na chwile zadumy, dziwie się osobą które napisały tą książkę, tak samo dziwię się tym które ją kupiły.. dla mnie to ohydne. Mam gdzieś czy ktoś jest niepoczytalny czy nie, jeśli w taki sposób krzywdzi ludzi jest zwykłym potworem i próba ujęcia go w jakichkolwiek innych kategoriach jest dla mnie śmieszna, to kwintesencja zła i nic więcej. Tłumaczenie ,że podobne książki pisze się w celu zbadania psychiki takiego człowieka, analiz jego zachowań , próby zrozumienia dlaczego taki się stał itp jest żenujące . Fritz obrósł legenda, co dla mnie osobiście jest niesmaczne. Jego przypadkiem zajmować powinni się specjaliści, a jego facjata nie powinna nigdy więcej ujrzeć światła dziennego, czy to na łamach gazet czy okładkach książek. Jeśli przypadek Fritza i to czego się dopuścił nie budzi w nas takich odczuć jak we mnie, to co musi się wydarzyć, co musi zrobić człowiek innemu bliźniemu żeby zamknąć go raz i ostatecznie w kategorii POTWORA ?
Cecylia Markiewicz 23.02.2010 16:51
W Austrii jest zakaz publikowania i rozpowszechniania wszelkich wypowiedzi tego wyrafinowanego zbrodniarza. Henryk K. slusznie zwraca uwage na " niebezpieczenstwo instrukcji."
Uwazam ze takie szczegoly jak cytaty z tej publikacji powinny byc dostepne tylko dla fachowcow z odpowiednim przygotowaniem.
Dziwi mnie ze tak powazne wydawnictwo jak Nasza Ksiegarnia wydaje tego rodzaju publikacje. Cenzura czasem bylaby dobra, choc nie jestem jej zwolenniczka.
Joanna Pachla 23.02.2010 16:34
Podziwiam, że w ogóle zdecydowała się Pani to recenzować. A wyszło naprawdę porządnie, 5*.
Henryk Kokot 23.02.2010 16:34
Oby ta książka nie stała się instrukcją dla rodzimych zwyrodnialców, bo takich nie brakuje, tyle że zwykle nie grzeszą inteligencją
i nie udaje im się tak długo ukrywać swoich zbrodni.
Małgorzata Najda 23.02.2010 16:20
Wg. ostatnich doniesień, Fritzl chce studiować prawo i prosi swoją córkę o pieniądzdze http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7564983,Fritzl_blaga_corke_o_pieniadze___Nie_stac_mnie_nawet.html
Ewa Krzysiak 23.02.2010 15:18
Autorzy przegladają dostępne dokumenty ze zdarzeń, notatki policyjne, z opieki, ekspertyzy, rozmawiają z sąsiadami, wracają nawet kilka pokoleń wcześniej do rodziny Josefa , by zrozumiec motywy działania i poznać samego sprawcę. To też jest, ale z tego wszystkiego wybija się postać Fritzla, to co robił, opisy krzywdzenia, to wszechogarniające zło. I ono tu dominuje.
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2050)