Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

41594 miejsce

Zbrodnie wojenne Izraela nie zostaną rozliczone?

Wciąż nierozwiązany konflikt zbrojny pomiędzy Izraelem a Palestyną, uniemożliwia zbadanie wielu zbrodni wojennych dokonanych w trakcie jego trwania. Najwięcej kontrowersji wywołują te dokonane przez izraelskich żołnierzy na ludności cywilnej.

Zdjęcie pokazujące smugi po białym fosforze nad Gazą w 2009 r. (http://commons.wikimedia.org/wiki/File:White_phosphorus-Gaza-2009.jpg) / Fot. Al Jazeera, CC 3.015 stycznia 2009 r., od ponad dwóch tygodni w Strefie Gazy trwa operacja izraelskiej armii przeciwko palestyńskim bojownikom, pod kryptonimem "płynny ołów". Tego dnia, myśliwce z namalowaną gwiazdą Dawida dokonały ostrzału dzielnicy Rimal, położonej trzy kilometry od centrum Gazy z użyciem białego fosforu. Ta zapalająca substancja, wydziela żrący dym, powodujący bardzo poważne uszkodzenia ciała a jego dawka śmiertelna wynosi ok. 0,1 g. W bezpośrednim zagrożeniu życia znalazło się 600-700 osób, przebywającym wówczas w centrum edukacyjnym prowadzonym przez pracowników ONZ. W rejonie ostrzału znalazł się również duży skład paliwa. Wojska izraelskie kontynuowały atak przez kilka następnych godzin, mimo posiadania dokładnych informacji o podejmowanym ryzyku.

Na zdjęciu zraelscy żołnierze opuszczają Strefę Gazy w 2005 r. (http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Flickr_-_Israel_Defense_Forces_-_IDF_Forces_Leave_Gaza.jpg) / Fot. IDF Forces Leave Gaza, CC 2.0Izraelskie siły zbrojne naruszyły zwyczajowy wymóg prawny, podjęcia wszelkich możliwych środków ostrożności i doboru metod ataku, w celu uniknięcia, a w każdym bądź razie zminimalizowania, ewentualnych strat wśród ludności cywilnej - czytamy o powyższym incydencie w 574-stronicowym
"Raporcie informacyjnym ONZ w sprawie konfliktu w Strefie Gazy"
, opracowanym przez misję Narodów Zjednoczonych pod przewodnictwem Richarda Goldstone'a. Dokument dokładnie opisuje wiele przypadków naruszenia prawa międzynarodowego przez izraelskich żołnierzy, podczas operacji "płynny ołów". Mimo to, w kilka miesięcy po jego przyjęciu przez Zgromadzenie Ogólne ONZ, Goldstone w artykule opublikowanym w Wahington Post zdystansował się do zawartych w nim wniosków. Pomimo protestów pozostałych sygnatariuszy raportu, słowa Goldstone'a o przeproszeniu władz Izraela za pokazanie ich w złym świetle, zostało przez opinię publiczną odebrane jako jednoznaczne zdyskredytowanie dokumentu.

Powyższy opis pokazuje jak trudno jest wskazać przypadki zbrodni wojennych, popełnianych przez izraelskie siły zbrojne oraz ścigać osoby za nie odpowiedzialne. W czasie wojny milczą prawa - ta łacińska sentencja najlepiej oddaje trudną sytuację osób poszkodowanych podczas wieloletniego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Władze w Tel-Awiwie twierdzą, że ich działania wojskowe w Autonomii Palestyńskiej mają na celu ochronę własnych obywateli oraz są odpowiedzią na ataki terrorystów. Siły Obronne Izraela (IDF) w ciągu ostatnich dziesięcioleci podejmowały wiele akcji, w których delikatnie mówiąc przekroczyły swoje uprawnienia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Wrowitek
  • Wrowitek
  • 31.10.2011 16:28

15 stycznia 2009 r., od ponad dwóch tygodni w Strefie Gazy trwa operacja izraelskiej armii przeciwko palestyńskim bojownikom, pod kryptonimem "płynny ołów". Tego dnia, myśliwce z namalowaną gwiazdą Dawida dokonały ostrzału dzielnicy Rimal, położonej trzy kilometry od centrum Gazy z użyciem białego fosforu. Ta zapalająca substancja, wydziela żrący dym, powodujący bardzo poważne uszkodzenia ciała a jego dawka śmiertelna wynosi ok. 0,1 g. W bezpośrednim zagrożeniu życia znalazło się 600-700 osób, przebywającym wówczas w centrum edukacyjnym prowadzonym przez pracowników ONZ. W rejonie ostrzału znalazł się również duży skład paliwa. Wojska izraelskie kontynuowały atak przez kilka następnych godzin, mimo posiadania dokładnych informacji o podejmowanym ryzyku.

Izraelskie siły zbrojne naruszyły zwyczajowy wymóg prawny, podjęcia wszelkich możliwych środków ostrożności i doboru metod ataku, w celu uniknięcia, a w każdym bądź razie zminimalizowania, ewentualnych strat wśród ludności cywilnej- czytamy o powyższym incydencie w 574-stronicowym "Raporcie informacyjnym ONZ w sprawie konfliktu w Strefie Gazy", opracowanym przez misję Narodów Zjednoczonych pod przewodnictwem Richarda Goldstone'a. Dokument dokładnie opisuje wiele przypadków naruszenia prawa międzynarodowego przez izraelskich żołnierzy, podczas operacji "płynny ołów". Mimo to, w kilka miesięcy po jego przyjęciu przez Zgromadzenie Ogólne ONZ, Goldstone w artykule opublikowanym w Wahington Post zdystansował się do zawartych w nim wniosków. Pomimo protestów pozostałych sygnatariuszy raportu, słowa Goldstone'a o przeproszeniu władz Izraela za pokazanie ich w złym świetle, zostało przez opinię publiczną odebrane jako jednoznaczne zdyskredytowanie dokumentu.

Powyższy opis pokazuje jak trudno jest wskazać przypadki zbrodni wojennych, popełnianych przez izraelskie siły zbrojne oraz ścigać osoby za nie odpowiedzialne. W czasie wojny milczą prawa - ta łacińska sentencja najlepiej oddaje trudną sytuację osób poszkodowanych podczas wieloletniego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Władze w Tel-Awiwie twierdzą, że ich działania wojskowe w Autonomii Palestyńskiej mają na celu ochronę własnych obywateli oraz są odpowiedzią na ataki terrorystów. Siły Obronne Izraela (IDF) w ciągu ostatnich dziesięcioleci podejmowały wiele akcji, w których delikatnie mówiąc przekroczyły swoje uprawnienia.
Organizacje broniące praw człowieka oraz urzędnicy ONZ oskarżają Izrael m.in. o pogwałcenie międzynarodowego prawa humanitarnego podczas wojny libańskiej w 2006 r. Konflikt ten został sprowokowany przez bojowników Hezbollahu, którzy "prymitywnymi" rakietami ostrzeliwali izraelskie miasto przy granicy z Libanem. Zdaniem Amnesty International, pociski IDF były celowo kierowane na cywilne obiekty nie tylko w Bejrucie - centra telefonii komórkowej, silosy zbożowe a nawet mleczarnię Lait. 12 lipca 2006 r. izraelskie lotnictwo dokonało ostrzału kolumny pojazdów, którymi ewakuowali się mieszkańcy wsi Marwahin w południowym Libanie. Zabitych zostało 17 cywilów, z czego większość stanowiły kobiety i dzieci. Udokumentowano również wiele przypadków izraelskich ataków na karetki pogotowia i konwoje humanitarne (IDF tłumaczyło to podejrzeniami o transportowanie w nich broni i bojowników Hezbollahu).

Niestety, na tym lista zarzutów wobec IDF się nie kończy. Już podczas pierwszej wojny o ziemie palestyńskie, dochodziło do przypadków łamania prawa międzynarodowego przez żołnierzy z gwiazdą Dawida na ramieniu. 29 października 1948 r. wieś Safsaf w Galilei została zaatakowana przez izraelskie oddziały, gdzie doszło do masowej egzekucji ludności cywilnej.Żołnierze zebrali i oddzielili mężczyzn od kobiet, związali pięćdziesiąt-sześćdziesiąt chłopów, zastrzelili ich i pochowali w dziurze. Również zgwałcili kilka kobiet - tak wydarzenia sprzed 63 lat opisał w swoim pamiętniku Yosef Nahmani, starszy oficer Hagany (była żydowska organizacja paramilitarna działająca w latach 1920-1948, w ówczesnym Mandacie Palestyny). Tragiczne

Komentarz został ukrytyrozwiń
1859
  • 1859
  • 31.10.2011 13:59

Natychmiast po ujawnieniu prawdy odzywają się dyżurne trolle, które mają za zadanie ją zdyskredytować. Pamiętajcie, że tylko prawda was wyzwoli.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Fert
  • Fert
  • 30.10.2011 22:14

Drabik ,dałes wredną wrzute !A tu kicha!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.