Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14351 miejsce

Zbyt młodzi na depresję?

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2015-02-26 09:42

Rozmowa z lekarzem Ewą Bielańską – Specjalistką Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Szpitala Dziecięcego im. św. Ludwika w Krakowie w związku z Ogólnopolskim Dniem Walki z Depresją.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uważa zaburzenia depresyjne za jedną z głównych przyczyn niepełnosprawności zawodowej i społecznej. Szacuje się, że może ona dotyczyć nawet 17% Polaków, w tym 7% dzieci. Zaburzenia depresyjne mogą wystąpić u każdego - niezależnie od płci, wieku czy sytuacji życiowej.

Czy można być zbyt młodym na depresję?

Lek. med. Ewa Bielańska: Zaburzenia depresyjne występują już u bardzo małych dzieci. Częściej niż u dorosłych zaburzenia te są psychologiczną reakcją na czynniki zewnętrzne. Jest wiele sytuacji, które wywołują w życiu dziecka trudne emocje takie jak smutek, żal, poczucie winy czy gniew. Mogą być one bardzo poważne – przemoc jakiej dziecko doznaje, utrata ważnej osoby, nawet krótkotrwała, choroba somatyczna powiązana z cierpieniem fizycznym, ale także trudność z radzeniem sobie w nowej sytuacji społecznej, nowej roli przedszkolaka czy ucznia, zmiana otoczenia, kolegów w wyniku przeprowadzki, a nawet utrata ulubionego zwierzaka. Ważnym okresem rozwojowym, jest czas między 12 a 17 rokiem życia. Ze względu na liczne przemiany biologiczne i osobowościowe, zachodzące w organizmie zaburzenia depresyjne mogą występować częściej.

Jak dziecko komunikuje, że jest mu źle?

Lek. med. Ewa Bielańska: Dzieci rzadko potrafią mówić o tym – "jest mi źle, smutno, jestem do niczego, nic mi się nigdy nie uda". Częściej widać depresję w ich zabawie, rysunkach. Nie zawsze są smutne, izolujące się od rówieśników, bez energii – czasem stają się nadpobudliwe, łatwo wpadają w złość, agresję, buntują się. Zdarzają się skargi somatyczne, zaburzenia snu, apetytu. U nastolatków zdarzają się poważniejsze zaburzenia zachowania, tendencja do zachowań ryzykownych, samookaleczania się i podejmowania prób samobójczych.

Jeśli bliskie osoby nie potrafią dostrzec emocji dziecka

Lek. med. Ewa Bielańska: Jeśli bliskie osoby dorosłe nie potrafią dostrzec emocji dziecka, pomóc mu poradzić sobie z nimi, odpowiednio zainterweniować tam, gdzie jest to możliwe to smutek, poczucie bezradności, niskiej samooceny utrwalają się i wtedy mówimy już o depresji. Ważne, żeby dorośli nie negowali czy nie ośmieszali trudności zgłaszanych przez dziecko, nawet jeśli wydają się im mało poważne i nieistotne. Gdy gorsze funkcjonowanie dziecka przedłuża się, należy skorzystać z pomocy specjalistycznej psychologa lub psychiatry dziecięcego.

Co zrobić gdy podejrzewamy depresję u dziecka?

- poświęćmy dziecku więcej czasu i uwagi,
- słuchajmy z uwagą i empatią tego o czym mówi,
- młodszemu dziecku umożliwiajmy w swobodnej zabawie czy rysunkach wyrażenie trudnych emocji, których nie potrafi jeszcze nazwać słowami,
- adekwatnie i zdecydowanie reagujmy w sytuacjach np. podejrzenia przemocy czy trudności w radzeniu sobie z nauką,
- nie przeciążajmy dziecka nadmiarem wyzwań, obowiązków do spełnienia - ważny jest czas na zabawę, odpoczynek, wspólne życie rodzinne,
- starajmy się być rodzicami, którzy są autorytetem i oparciem dla dziecka.

Depresję można i trzeba leczyć.
( )

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.