Facebook Google+ Twitter

Zbyt uprzejma na drodze?

Wszyscy wiemy, że jazda po polskich drogach to tak naprawdę jedna, wielka walka o przetrwanie, jak w dżungli. Piesi nienawidzą kierowców natomiast kierowcy pieszych...

 / Fot. Dontworry/CC 3.0Skromnie i celowo pomijam fakt uczestniczących również w ruchu drogowym rowerzystów czy motocyklistów bo nie o nich tym razem mi chodzi.

Nie tak dawno mój kolega z pracy zarzucił mi zbytnią uprzejmość i stwierdził, iż przy najbliższej nadarzającej się okazji musiał mnie wyprzedzić, ponieważ przeszkadzało mu to, że przepuszczałam pieszych na pasach. Zarzut o zbytnią grzeczność i uprzejmość? Coś takiego chyba tylko w Polsce…

W moim mniemaniu zatrzymanie pojazdu na pół minuty nikomu nie burzy znacząco grafiku z terminami. Niestety, dla niektórych pół minuty zbyt skraca ich czas wypoczynku po pracy z pilotem przed telewizorem. Częstotliwość tego typu zachowań albo raczej jego brak, widać wtedy, kiedy piesi dziękują mi za możliwość przejścia. Co nawiasem mówiąc jest nawet miłe.

W zasadzie mało ludzi jeżdżących samochodami zdaje sobie sprawę z problemu. No bo i jak? Skoro oni go nie mają? Wystarczy jak powiem chyba, że sama była kiedyś po tzw. „drugiej stronie lustra”. Miało to miejsce w pochmurny, deszczowy dzień. Stałam w deszczu 15 minut nim mogłam przejść przez ruchliwą ulicę, ponieważ żaden z niemoknących kierowców, siedzących w ciepłym samochodzie, słuchając ulubionej muzyki, w swoim zbyt egoistycznym podejściu nawet nie pomyślało o nadepnięciu na pedał hamulca.

Muszę też oczywiście wspomnieć o skrajnych przypadkach idiotyzmów jakich jest wiele i wszędzie. Mianowicie o wyprzedzaniu na pasach. Jest to najczęstszą przyczyną wypadków z udziałem pieszych. To nagminna praktyka i ciągle słyszę, że kogoś potrąciłby samochód w ten właśnie sposób. Samej również zdarza mi się poczuć tylko drgania mojego pojazdu, kiedy obok przejeżdża delikwent z ponaddźwiękową prędkością, któremu pojęcie kultury i inteligencji jest zapewne obce.

Z drugiej jednak strony, chciałam zwrócić uwagę na wymuszanie pieszych zatrzymanie pojazdu na przejściu. Wiem, że każdemu się czasem śpieszy ale zanim postawicie stopę na ulicy zastanówcie się czy kierowca naprawdę wyhamuję przed przejściem bo może wcale nie miał takiego zamiaru a takie wymuszenie na kilka metrów przed pasami bywa ryzykowne. I już nawet zostawiając aspekt winy na boku, kto bardziej ucierpi na takim zderzeniu? Myślę, że lepiej poczekać chwilę dłużej niż chwilę potem zostać zawiezionym do szpitala.

Nie rozumiem tej wzajemnej niechęci. Zamiast ułatwiać sobie życie ciągle je sobie utrudniamy.Nie od dziś wiadomo, że Polsce daleko do standardów zachodnich gdzie notabene usilnie się pchamy a jednak nasz poziom mentalności pozostaje taki sam.
Na koniec powinnam chyba już tylko pozdrowić pana, który wjechał ostatnio w tył mojego samochodu powodując kolizję… Oczywiście na pasach, gdzie jak zwykle uprzejmie chciałam przepuścić pieszych. I mam nadzieję, że zapłata za szkody i mandat w wysokości 300 zł nauczą go większej ostrożności.

Na całe szczęście, nikt jeszcze nie zaczął przechodzić przez pasy gdy tamten kierowca transita przepchnął mnie na 2 metry do przodu…

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Niestety ,Pani Kasiu z kulturą jazdy u nas nie najlepiej .
Panowie jakoś zawsze się śpieszą i używają różnych gestów . Jak można nie przepuścić mamy z dzieckiem na pasach albo pieszych , szczególnie gdy pada ?
Na takie zachowanie jak Pani kolega trzeba się uodpornić . Ci co się tak śpieszą często lądują na drzewie .
Współczuję stłuczki bo to zawsze stres.
Ja zupełnie nie reaguję na zachowanie niektórych kierowców ,robię swoje .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.