Facebook Google+ Twitter

Zdaniem prawników książka o Wałęsie krąży w sieci nielegalnie!

Kontrowersyjna książka "SB a Lech Wałęsa..." Cenckiewicza i Gontarczyka została wydana w niewielkim nakładzie 4 tys. sztuk. To stanowczo za mało, gdyż w tę lekturę pragnie zagłębić się wielu Polaków. Zapowiadany jest jej dodruk, który może okazać się jednak niepotrzebny - książka jest już w całości dostępna w internecie.

 / Fot. "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"Już od wczoraj słychać glosy, że książka wydana przez IPN, "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii", pojawiła się w internecie w formacie PDF. Dziś rano postanowiliśmy to sprawdzić. Powiem szczerze, długo nie musieliśmy szukać. Wystarczyło skorzystać z jednej z najpopularniejszych wyszukiwarek internetowych. Sprawa jest o tyle prosta, że w wielu komentarzach na temat możliwości ściągnięcia książki, pojawia się hasło, którym została zabezpieczona. Jest nim symbolizująca nowy dzień jutrzenka.

Informacje skąd można ściągnąć "SB a Lech Wałęsa..." znaleźliśmy m.in. na blogu Rafała Ziemkiewicza - jeden z komentujących wpis dziennikarza podał link, który zaprowadził nas do wspomnianych plików PDF (obecnie strona już jest niedostępna).

Książkę ściągnęliśmy i zebraliśmy się wokół komputera, na którym się znalazła. Ktoś poprosił o przesłanie jej za pośrednictwem poczty mailowej. I tu narodziło się pytanie, czy możemy coś takiego zrobić. Co na to prawo?

Zgodnie z "Ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych":
Art. 23.
1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym.
2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.

Szczególnie ciekawy jest punkt 2. Jeżeli stosunek pokrewieństwa i powinowactwa jest w pełni zrozumiały, to relacje towarzyskie już nie do końca. Czy pozostajemy w stosunku towarzyskim z osobami, których nie widzieliśmy od 5 lat, ale kiedyś się z nimi przyjaźniliśmy? A z osobami, które spotkaliśmy 3 razy w życiu u wspólnych znajomych, ale wymieniliśmy miedzy sobą tylko grzecznościowe zwroty?

- Nie ma definicji "stosunków towarzyskich", ani jasnego określenia jak bliska ma być więź miedzy dwoma osobami, aby takie relacje miały miejsce. Jest to przepis uznaniowy i wszystko zależy od sędziego prowadzącego sprawę - mówi prawniczka Agnieszka Rolbiecka.

Drążąc sprawę i wertując wspomnianą ustawę, z pomocą prawniczki Anny Ignatiuk z kancelarii prawnej Urbanek w Warszawie, natrafiliśmy jednak na artykuł, który radykalnie zmienia postać rzeczy. Przytacza ona
Art. 6.
3. Utworem rozpowszechnionym jest utwór, który za zezwoleniem twórcy został w jakikolwiek sposób udostępniony publicznie.

- Jak możemy się domyślić, panowie Cenckiewicz i Gontarczyk oraz IPN takiego zezwolenia nie wydali - zaznacza Ignatiuk.

- Rozpowszechnianie w internecie książki "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii" nie kwalifikuje się pod Art. 23, gdyż nie mamy zgody autorów - komentuje Agnieszka Rolbiecka. - Samo ściągnięcie tych plików nie podlega pod kodeks karny, ale umieszczenie ich w internecie oraz rozpowszechnianie dalej już tak. Autorzy książki mogą ewentualnie zażądać wynagrodzenia za książkę od osób, które ją ściągnęły z internetu. W praktyce jest to oczywiście bardzo mało prawdopodobne.

Dziś na jakiś czas padły serwery serwisu Salon24.pl, gdzie bloger Gniewomir Śmiechowski napisał o tym, że książka krąży po internecie w wersji PDF.

Przeczytaj także:
Lech Wałęsa: Moje życie to życie rewolucjonisty
"SB a lech Wałęsa. Przyczynek do biografii" - recenzja blogera
Nakład książki o Wałęsie już wyczerpany

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Prace z przedmiotów ścisłych publikuje sie w trybie OpenAcces, ponieważ nauka idzie tak szybko na przód, że większość prac uległą by przedawnieniu już przed wydaniem. Niektórzy naukowcy publikują tylko w sieci , z wykorzystaniem wyłącznie tych materiałów, które również są publikowane w OpenAcces.
Nauki humanistyczne raczej nie ulegają tak szybko przedawnieniu, ale to nie oznacza, że ludzie powinni mieć w tej dziedzinie ograniczony dostęp do wiedzy. Zwłaszcza jeśli chodzi o prace publikowane przez ośrodki badawcze takie jak IPN.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie.. Większość prac naukowych z dziedzin ścisłych udostępnia się w trybie OpenAcces. Szkoda, że jeśli chodzi o inne dziedziny, jest z tym problem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O Wałęsie nikt? Wątpię. Nadal się będzie jątrzyć...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"4 tys egzemplazrzy mają podsycić apetyty = zagwarantować zejście całego nakładu. Efekt niedostępności. Podstawy marketingu :) "

to ktoś chyba przespał te podstawy bo przy takiej reklamie 40k egz też pewnie sprzedałoby się na pniu, a za miesiąc dwa pewnie już nikt o sprawie nie będzie mówił i cały marketing diabli wezmą ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

I bez tego znalezienie książki jest kwestią dwóch minut niezbyt zaangażowanego poszukiwania. Cóż. A jak jeszcze W24 podały uprzejmie hasło... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

nazwe PDF czyli "cenckiewicz__gontarczyk_lech_walesa_a_sb_ipn_1.pdf" wpisac w google.pl i napewno znajdziecie cos ciekawego.. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale jeśli wydanie w pdf było nielegalne to i tak zgodnie z prawem na pewno nie można tego nikomu przekazać. To tak jakby ukraść ze sklepu pięć bochenków chleba i legalnie rozdać znajomym ;).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najlepsze jest to, że L. Wałęsa , osobiście narobił książce najwększej reklamy i rozgłosu.
Właściwie to jemu powinny należeć się tantiemy. Jakieś. Które winien przekazać na cel dobry.

Robić forsę na cudzyn nazwisku ? To nie tylko prawa autorskie. To także ochorna nazwiska Włęsa i robienie na nim kasy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż, zachęcam do lektury mojego ostatniego tekstu, jeśli ktoś jeszcze wątpi, że papier odchodzi powoli do lamusa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

4 tys egzemplazrzy mają podsycić apetyty = zagwarantować zejście całego nakładu. Efekt niedostępności. Podstawy marketingu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.