Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34871 miejsce

Zdążyłem się do siebie przyzwyczaić – mówi Grzegorz Kowalczyk

Rozmowa z Grzegorzem Kowalczykiem, aktorem znanym z seriali "Fala zbrodni", "Oficer", filmów "Poranek kojota" czy "Chłopaki nie płaczą".

Grzegorz Kowalczyk/ archiwum prywatneZawsze chciałeś być aktorem?
– Teraz wiem, że właściwie to od dziecka. Pamiętam moje wczesne „występy” przed rodziną czy znajomymi. Byłem gwiazdą. A tak poważnie, to gdy zasmakowałem sceny, kina czy telewizji to poczułem, że dają mi one ogromną satysfakcję i , co mnie bardzo fascynuje, pozwalają poznawać samego siebie. Z roli na rolę…I wciąż jeszcze nie wiem, na co stać Grzegorza Kowalczyka.

Jakie predyspozycje musi mieć aktor, żeby przebić się i zaistnieć w dzisiejszym świecie?
– Talent, ciężka praca i…dużo szczęścia. Nikt niczego mądrzejszego nie wymyślil.

Na swoim koncie masz udział w takich filmach jak: "Chłopaki nie płaczą", "Ekstradycja 2", "Poranek kojota", "D.I.L". Widzowie mogli Cię obejrzeć w serialach policyjnym "Fala zbrodni", "Oficer" czy "Samo życie". Czujesz się spełniony zawodowo? Czy wciąż czekasz na role swego życia?
– Czuję wielki głód grania i wierzę, że go zaspokoję. Gdybym czuł się spełniony, to powinienem się spakować i zniknąć… Spełniony aktor, to aktor skończony. Mam nadzieję, że nie dopadnie mnie ten stan samozadowolenia.

Czy istnieje jakaś granica, której jako aktor nigdy nie przekroczysz?
– Staram się nie przekraczać granicy niewiarygodności postaci, które gram.

Pociąga Cię ryzyko?
– W zawodzie? Tak. Zresztą każdą rolą się ryzykuje. Kreując postacie tak wyraziste i jednoznaczne zawsze ryzykuję, czy aby na ulicy jakaś pani nie zacznie wzywać policji.

Czego najbardziej się boisz?
– Że kiedyś to się jednak zdarzy.

Jesteś idealnym facetem?
– Hm...

Co chciałabyś w sobie zmienić?
– Nic. Zdążyłem się do siebie przyzwyczaić.

Wygrywasz w totolotka kolosalne pieniądze. Na co przeznaczyłbyś wygraną?
– Na wyjazd do cudownego, pięknie położonego nad błękitnym morzem ośrodka… leczniczego, by pozbyć się takich snów.

Uważasz, że pieniądze szczęścia nie dają?
– Spytaj ubogich…

Jesteś materialistą?
– A co to znaczy? Jeżeli to, że lubię mieć dobry sprzęt grajaco-gadajacy. Dobry rower, bo lubię sobie poszusowac. To jestem. Ale jeżeli miałbym, co się da, zagarniać do siebie jak magnez, to nie jestem.

Plany na najbliższą przyszłość?
– Serial telewizyjny „Prawo miasta” oraz produkcja dużego filmu amerykańskiego, tytuł w tajemnicy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.